Wprowadzone przed dwoma laty przepisy definiujące zarówno wymaganie techniczne jakie spełniać mają hulajnogi elektryczne i UTO, jak też porządkujące kwestie sposobu poruszania się tego rodzaju pojazdów, okazały się niezwykle potrzebne, gdyż wcześniej była luka i użytkownicy tych urządzeń nie mieli jasności, którędy mają się poruszać. Teraz jest to już jasne, ale wielu hulajnogistów nie przyzwyczaiło się do stosowania tych przepisów.

Obecnie kierujący hulajnogą elektryczną musi korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów – i może poruszać się z prędkością do 20 km/h. Jeśli nie ma drogi dla rowerów ani pasa ruchu dla rowerów, to może korzystać z jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością nie większą niż 30 km/h, ale sam musi się poruszać z prędkością do 20 km/h. Z kolei chodnikiem lub drogą dla pieszych można wyjątkowo poruszać się wtedy, gdy chodnik jest usytuowany wzdłuż jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 30 km/h i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów. Trzeba przy tym jechać z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego, zachować szczególną ostrożność i ustępować pierwszeństwa pieszemu oraz nie utrudniać mu ruchu.

Dzieci do lat 10 nie mogą się poruszać hulajnogą elektryczną po drodze publicznej. Inaczej jest w strefie zamieszkania, gdzie mogą jeździć taką hulajnogą  pod opieką osoby dorosłej, a młodzież w wieku od 10 do 18 lat musi posiadać kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T.

 

Krystian Markiewicz, Marta Szczocarz-Krysiak

Sprawdź  

Za jazdę hulajnogą po alkoholu można dostać mandat

Wsiadanie po alkoholu na hulajnogę elektrycznej czy UTO może się źle skończyć dla kierującego nie tylko dlatego, ze może doprowadzić do zdarzeń, za które poniesie odpowiedzialność. To jest także wykroczenie, o którym mówi art. 87 par. 2 kodeksu wykroczeń. Przepis ten stanowi, że kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu inny pojazd niż określony w par. 1 (czyli pojazd mechaniczny – dop. red.), podlega karze aresztu albo karze grzywny nie niższej niż 1000 złotych. Stan po użyciu alkoholu ma miejsce wtedy, gdy badanie wykaże od 0,2 do 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu).
Surowsze kary są wtedy, gdy kierujący jest w stanie nietrzeźwości (czy gdy badanie wykaże więcej niż 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu) – podlega on karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 2500 złotych (art. 87 par. 1a kodeksu wykroczeń).

 

Użytkownik hulajnogi elektrycznej odpowiada na zasadzie ryzyka

Przepisy i regulacje nie wyeliminowały sytuacji niebezpiecznych związanych z brawurową, czy nieostrożną jazdą.
- Hulajnoga elektryczna jest pojazdem mechanicznym napędzanym prądem, tym samym za szkody przez nią wyrządzone odpowiedzialność kształtuje się na zasadzie oderwanej od +, czyli na tzw. zasadzie ryzyka – tłumaczy Albert Demidowski z Votum Odszkodowania SA.
Odpowiedzialność na zasadzie ryzyka oznacza, że kierujący hulajnogą elektryczną będzie mógł zwolnić się z odpowiedzialności jedynie w przypadku, gdy udowodni, że do powstania szkody doszło na skutek zadziałania siły wyższej, z wyłącznej winy poszkodowanego lub osoby trzeciej.

Wyżej przytoczona podstawa odpowiedzialności użytkownika hulajnogi elektrycznej wystąpi niezależnie od tego jaką drogą się porusza i czy robi to w sposób prawidłowy (np. czy zgodnie z prawem porusza się aktualnie chodnikiem, ścieżką rowerową czy drogą). 
- Każde potrącenie pieszego czy zderzenie z rowerzystą pociągać będzie za sobą odpowiedzialność kierowcy hulajnogi niezależnie od tego, czy do wypadku doprowadziło jego niewłaściwe zachowanie czy sytuacja przez niego niezawiniona, ale mająca związek z ruchem hulajnogi – tłumaczy Albert Demidowski.

W większości zdarzeń wina użytkownika hulajnogi będzie również możliwa do wykazania, np. wtedy, gdy jechał ze zbyt dużą prędkością po chodniku, podczas gdy porusza się nim dużo pieszych i wjeżdża w przechodzące osoby. Może jednak dojść do niezawinionego przez kierowcę hulajnogi zdarzenia i wówczas również będzie on ponosić odpowiedzialność za wypadek. 

- Można tutaj wskazać przykład wypadku wynikającego z nagłego wybuchu opony hulajnogi, co w konsekwencji doprowadza do zmiany jej kierunku ruchu i wjechania w prawidłowo jadącego ścieżką rowerzystę. W takich sytuacjach osoby poszkodowane będą miały prawo do wystąpienia z roszczeniami do użytkownika hulajnogi. Jeżeli nie posiada on odpowiedniego, dobrowolnego, ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, to będzie musiał zapłacić odszkodowanie z własnego majątku – wskazuje Albert Demidowski.

Czytaj też: Za szkodę wyrządzoną wybuchem hulajnogi elektrycznej może odpowiadać producent >

 

Za zdarzenia na chodniku zwykle odpowiada użytkownik hulajnogi elektrycznej

Uwolnienie się od odpowiedzialności może być szczególnie trudne, gdy kierujący hulajnogą poruszał się po chodniku, a poszkodowanym jest pieszy.

- Wydaje się, że gdy do zdarzenia dojdzie np. na chodniku, który jest częścią drogi dla pieszych przeznaczoną wyłącznie do ruchu pieszych i osób poruszających się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, to kierującemu UTO jedynie w naprawdę skrajnych przypadkach uda się uwolnić od odpowiedzialność z powołaniem na wyłączną winę poszkodowanego. Przykładem mogłaby być zataczająca się, czy wręcz przewracająca, nietrzeźwa lub odurzona osoba. Aczkolwiek jestem w stanie sobie wyobrazić sytuację, w której bardziej liberalnie nastawiony sąd nie uznałby wpadającego prosto pod koła urządzenia transportu osobistego poszkodowanego za wyłącznie winnego zdarzeniu – mówi radca prawny dr Kamil Szpyt.

W takich sytuacjach osoby poszkodowane będą miały prawo do wystąpienie z roszczeniami do użytkownika hulajnogi. Jeżeli nie posiada on odpowiedniego, dobrowolnego, ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, to będzie musiał zapłacić odszkodowanie z własnego majątku. 
Na drodze dla pieszych może także dojść do zderzenia np. dwóch UTO lub hulajnogi elektrycznej i UTO. I wówczas zastosowanie znajdą przepisy o odpowiedzialności na zasadzie winy. 

- W takiej sytuacji nadmierna prędkość jednego z kierujących, znacznie przekraczająca prędkość poruszania się pieszego, może stanowić podstawę do przypisania takiemu kierowcy odpowiedzialności lub przyjęcia jego przyczynienia się do powstania szkody – uważa Kamil Szpyt.   

 

Zderzenie z roweru z hulajnogą

Hulajnogistom nie tylko przytrafiają się zdarzenia z udziałem pieszych, ale też z samochodami czy rowerami. 

- Jeżeli mówimy tutaj o zderzeniu z "tradycyjnym" rowerem, to zarówno posiadacz hulajnogi elektrycznej, jak i urządzenia transportu osobistego, będzie w tym przypadku odpowiadał na zasadzie ryzyka, czyli analogicznie, jak kierujący samochodem – tłumaczy Kamil Szpyt.

Odmiennie wygląda sytuacja zaistnienia zdarzenia drogowego z udziałem roweru elektrycznego.

- Wówczas będziemy mieli do czynienia z ewentualną odpowiedzialności na zasadzie winy zarówno po stronie rowerzysty, jak i osoby kierującej hulajnogą elektryczną lub UTO – mówi Kamil Szpyt.