Kibic posiedzi, gdyż świętą wojnę zrozumiał zbyt dosłownie
Fan Radomiaka, który po piątkowym meczu zranił pracownika sztabu szkoleniowego Korony Kielce, może trafić do więzienia nawet na 5 lat. Na razie ma dozór policyjny i zakaz stadionowy. Nie ma natomiast jeszcze żadnych zarzutów wobec kibiców Legii Warszawa, którzy już dwukrotnie podczas meczów wyjazdowych w Gdyni i Katowicach kierowali groźby karalne pod adresem piłkarzy stołecznego klubu.

Prokuratura przedstawiła zarzuty 47-latkowi, który po piątkowej radomsko-kieleckiej „świętej wojnie”, czyli meczu Radomiaka z Koroną rzucił butelką w stronę sztabu drużyny przyjezdnej. Ranny w głowę został pracownik klubu z Kielc. Podejrzany dostał dozór policji i zakaz udziału w imprezach sportowych. Grozi mu do pięciu lat więzienia. Szef Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód Cezary Ołtarzewski powiedział, że zarzuty dotyczą naruszenia przepisów ustawy z 20 marca 2009 r. o bezpieczeństwie imprez masowych (Dz. U. z 2023 r. poz.616) oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu osoby poszkodowanej.
Śledczy zakwalifikowali czyn jako występek chuligański. Podejrzanemu grozi kara od 4,5 miesiąca do 5 lat pozbawienia wolności. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna rzucił z trybuny dwiema butelkami w stronę znajdujących się na płycie boiska zawodników i sztabu zespołu Korony Kielce. Jedna z nich raniła w głowę pracownika kieleckiego klubu.
47-latek (prywatnie pracownik Miejskiego Urzędu Pracy w Radomiu) przyznał się do zarzucanych mu czynów i wyraził skruchę. Jako środek zapobiegawczy prokuratura zastosowała wobec niego dozór policji – mężczyzna ma się stawiać na komisariacie. Agresywny kibic Radomiaka otrzymał też zakaz udziału w imprezach masowych o charakterze sportowym. Nie może się również zbliżać do miejsc, w których takie imprezy się odbywają, na odległość mniejszą niż 100 metrów.
W piątek po meczu w Radomiu, stadionowa ochrona ujęła także 56-letniego mężczyznę, który wtargnął na murawę stadionu. Mieszkaniec pow. radomskiego został wyprowadzony poza boisko i przekazany policjantom. Mężczyzna miał ponad promil alkoholu w organizmie i trafił do policyjnej izby zatrzymań. W niedzielę sąd ukarał go grzywną w wysokości 4000 zł i orzekł wobec niego trzyletni zakaz stadionowy na wszystkie mecze Radomiaka.
Nie dostali zaś żadnych zarzutów – przynajmniej na razie – fani Legii Warszawa. Kibice stołecznego zespołu dwukrotnie po meczach wyjazdowych (tydzień temu w Gdyni i w ostatni piątek w Katowicach), śpiewali agresywne przyśpiewki grożąc piłkarzom co najmniej pozbawieniem zdrowia, a nawet życia. W Gdynie wezwali też piłkarzy pod swój sektor i słownie ich obrażali. Fani są sfrustrowani, że Legia zajmuje miejsce w strefie spadkowej z Ekstraklasy i nie umie już od września wygrać żadnego ligowego meczu.
Obecnie w Sejmie – druk nr 2162 - znajduje się projekt nowelizacji ustawy z 25 czerwca 2010 r. o spocie (Dz. U. z 2026 r. poz. 95), która ma zaostrzyć kary dla kibiców, ale tylko w stosunku do agresji skierowanej wobec sędziów sportowych, a nie samych sportowców bądź członków sztabów szkoleniowych (pisaliśmy o tym w tekście futbol sędziowie agresja hazard).




