UODO nie odpuszcza w sprawie stworzenia w AI nagiego zdjęcia uczennicy
Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie opublikowania w mediach społecznościowych zdjęcia 14-latki przerobionego na nagie przy użyciu sztucznej inteligencji. Mirosław Wróblewski, prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, zaskarżył to postanowienie. Jego zdaniem śledczy błędnie interpretują przepis penalizujący przetwarzanie danych osobowych bez podstawy prawnej.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyli: ojciec nastolatki, szkoła, do której uczęszczała, oraz prezes UODO. Prokuratura odmówiła jednak wszczęcia śledztwa. Co prawda po interwencji prezesa Wróblewskiego prokurator generalny nakazał jego podjęcie, ale czynności zakończyły się postanowieniem o umorzeniu postępowania. Prokuratura uznała, że mamy do czynienia z formą nieśmiesznego, nastoletniego żartu. Zdaniem śledczych opisany przypadek nie stanowi „przetwarzania danych osobowych”, a ponadto wizerunek małoletniej pochodził z materiałów ogólnodostępnych, a nie z „chronionego zbioru danych”.
UODO zaskarżył postanowienie prokuratury, która, jak twierdzi, nie podjęła w sprawie nowych czynności, z wyjątkiem ponownego przesłuchania ojca pokrzywdzonej. Jego podstawowy zarzut dotyczy jednak błędnej interpretacji art. 107 ustawy o ochronie danych poprzez przyjęcie, że przerobienie zdjęcia dostępnego powszechnie nie wyczerpuje znamion przestępstwa przetwarzania danych bez należytej podstawy prawnej.
Tymczasem z punktu widzenia ochrony danych osobowych taka modyfikacja zdjęcia stanowi przetwarzanie danych osobowych w postaci wizerunku. Nie ma przy tym znaczenia jego pochodzenie, a jedynie to, że dotyczy osoby możliwej do zidentyfikowania – uważa UODO.
Mirosław Wróblewski uważa też, że prokuratura nie podjęła działań prowadzących do ustalenia tożsamości sprawców i nie zgadza się ze stanowiskiem, że opublikowanie zdjęcia nie wywołało szkody. Jego zdaniem, jako organu nadzorczego, doszło do wyrządzenia krzywdy (która jest rodzajem szkody), ponieważ ojciec uczennicy i ona sama poczuli się pokrzywdzeni i nie życzą sobie publikowania tego rodzaju zdjęć.









