LEX Aplikant z Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Dr Gajowniczek-Pruszyńska: List żelazny może być grą

List żelazny to instytucja niedoceniana, a mająca istotne znaczenie dla spraw, które znalazły się w tzw. punkcie martwym - mówi dr Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, adwokatka karnistka, dziekan ORA w Warszawie. To, co wnioskujący musi wykazać ponad wszelką wątpliwość, to miejsce pobytu. Wówczas szanse na wydanie listu żelaznego rosną - bez względu na kraj, w którym przebywa nawet przejściowo. Jednak prokuratura musi sprawdzić, czy były minister Marcin Romanowski nie prowadzi jakiejś ukrytej gry - dodaje adwokatka.

katarzyna gajowniczek pruszynska

Wniosek o wydanie listu żelaznego byłego ministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego wpłynął do tego Sądu Okręgowego W Warszawie. Sędzia Anna Ptaszek poinformowała, że z wniosku wynika, iż został on nadany w Tyraspolu na terenie Naddniestrza - separatystycznego regionu Mołdawii nieuznawanego za państwo. We wniosku b. wiceszef MS oświadczył, że stawi się do sądu lub do prokuratora w oznaczonym terminie pod warunkiem odpowiadania z wolnej stopy.

- Badaniu instytucji listu żelaznego w polskim postępowaniu karnym poświęciłam kilka lat – wyjaśnia dr Gajowniczek-Pruszyńska. Zwraca uwagę, że list żelazny to instytucja niedoceniana, a mająca istotne znaczenie dla spraw, które znalazły się w tzw. punkcie martwym. 

- Bardzo skrótowo mówiąc - poszukiwany, bo gros spraw o list dotyczy osób poszukiwanych, deklaruje, że chce wrócić do kraju i poddać się osądowi prokuratury, a następnie sądu, a w zamian za to będzie odpowiadał z wolnej stopy. Warunkami koniecznymi zastosowania listu żelaznego jest złożenie oświadczenia, że weźmie na siebie określone obowiązki, m.in. będzie się stawiał na każde wezwanie organów, nie będzie utrudniał postępowania - tłumaczy dr Gajowniczek-Pruszyńska.

Poręczenie majątkowe - konieczne

Warunkiem, który towarzyszy każdej sprawie o list żelazny, jest uprzednie wpłacenie poręczenia majątkowego jako dodatkowego zabezpieczenia przed ewentualnym utrudnianiem sprawy. - Niezrealizowanie obowiązków oznacza odwołanie listu i zastosowanie tymczasowego aresztowania, a także ryzyko przepadku poręczenia. To, co wnioskujący musi wykazać ponad wszelką wątpliwość, to miejsce pobytu - w jego interesie jest to w pełni wykazać. Wówczas szanse na wydanie listu żelaznego rosną - bez względu na kraj, w którym przebywa, nawet przejściowo. Istotne jest, gdzie dokładnie jest i że nie wprowadza organu w błąd - wskazuje dziekan warszawskiej ORA.

Miejsce pobytu i obowiązki

- Zastosowanie listu żelaznego oczywiście nie wyklucza wydania wyroku skazującego na karę pozbawienia wolności – podkreśla dr Gajowniczek-Pruszyńska. Nie wyklucza także w przypadku niezastosowania się to warunków listu - jego natychmiastowego odwołania i zastosowania tymczasowego aresztowania. - Prokuratura musi więc sprawdzić, czy pan Marcin Romanowski nie prowadzi jakiejś ukrytej gry, bo przecież niepoważne są jakieś opowieści dotyczące rzekomej zmiany tożsamości i jeśli będzie pewne gdzie przebywa oraz zadeklaruje przyjęcie na siebie określonych obowiązków - to uważam, że tylko w ten sposób można obecnie doprowadzić do procesu przeciwko panu Marcinowi Romanowskiemu - wskazuje.

Czytaj też: Sprawa Henryka Kani. Sąd zgodził się na list żelazny, ale… 

Na każde postanowienie w przedmiocie listu żelaznego (a więc zarówno na jego wydanie, jak i na odmowę jego wydania) przysługuje zażalenie. Zażalenie może złożyć oskarżony albo podejrzany lub jego obrońca. Postanowienie sądu okręgowego w takiej sprawie rozpoznaje sąd apelacyjny.
Na wniesienie zażalenia przysługuje ogólny termin siedmiu dni od dnia doręczenia postanowienia.

 

 

Polecamy książki prawnicze