Za fałszywy alarm bombowy do 8 lat więzienia. Za kradzież trakcji kolejowej podobnie
Nawet osiem lat więzienia będzie grozić sprawcom fałszywych alarmów bombowych m.in. na lotniskach, dworcach i w szpitalach - takie propozycje zmian w Kodeksie karnym przedstawił we wtorek minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Resort sprawiedliwości chce też zaproponować wyższe kary za kradzież elementów infrastruktury, czyli np. trakcji, szyn, czy przewodów elektrycznych. Za takie czyny ma grozić od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
- Nikt z nas nie przesadzi mówiąc, że de facto nie ma tygodnia, w którym nie dowiedzielibyśmy się o alarmie bombowym, który doprowadza do ewakuacji szpitala, dworca, sądu, banku, czy innych instytucji. Przy tym często zapominamy o skutkach jakie niosą za sobą tego rodzaju wydarzenia - mówił podczas wtorkowej konferencji prasowej minister sprawiedliwości.
- Obecnie obowiązujące przepisy, a przypomnijmy że tego rodzaju zachowania są z reguły kwalifikowane jako czyny z art. 66 kodeksu wykroczeń, który limituje odpowiedzialność sprawcy karą aresztu (w wymiarze do 30 dni), karą ograniczenia wolności (w wymiarze 1 miesiąca) lub karą grzywny w wysokości 1500 zł, nie są wystarczająco skuteczne i wystarczająco adekwatne do skutków wywołanych alarmem. Dzisiaj w przypadku spowodowania przez fałszywy alarm niepotrzebnej czynności organu bądź instytucji możliwe jest ponadto orzeczenie od sprawcy nawiązki w wysokości do 1000 zł. Chcemy to zmienić - dodał Krzysztof Kwiatkowski i zaprezentował wypracowane w resorcie nowe regulacje.
Ministerstwo Sprawiedliwości proponujemy dodanie do kodeksu karnego art. 224a: "Kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia, czym wywołuje czynność instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, mającą na celu uchylenie zagrożenia, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5".
W proponowanym kształcie karalne będą wszelkie "fałszywe alarmy", które wywołały niepotrzebne czynności organów wymienionych w tym przepisie. Podkreślenia wymaga, że projektowane unormowanie będzie obejmowało zatem także te "fałszywe alarmy", które wywoływane są choćby w budynkach szpitali, sądów i prokuratur, ale także na lotnisku, czy dworcu kolejowym. Tym samym odpowiedzialność sprawcy będzie warunkowana poprzez nie samą okoliczność spowodowania "alarmu", ale konkretny skutek, którym są niepotrzebne działania służb.
- To nie jedyny nowy typ przestępstwa, jaki chcemy wprowadzić do kodeksu karnego. Proponujemy także dopisanie art. 254a - poinformował Krzysztof Kwiatkowski. - Ta propozycja to działanie nakierowane na skuteczną walkę ze złodziejami infrastruktury, czyli np. trakcji, szyn, czy przewodów elektrycznych - dodał minister.
Proponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości brzmienie art. 254a: "Kto zabiera, niszczy, uszkadza lub czyni niezdatnym do użytku element wchodzący w skład sieci wodociągowej, kanalizacyjnej, ciepłowniczej, elektroenergetycznej, gazowej, telekomunikacyjnej albo linii kolejowej, tramwajowej lub trolejbusowej, powodując przez to zakłócenie działania całości lub części sieci albo linii, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".
- W obecnym stanie prawnym zabór lub uszkodzenie tego rodzaju elementu traktowane jest jako kradzież lub uszkodzenie mienia, i niejednokrotnie kwalifikowane jest jako wykroczenie z uwagi na niewielką wartość zabranego lub zniszczonego przedmiotu - przypomniał Krzysztof Kwiatkowski. - Naszym zdaniem, postrzeganie istoty tego rodzaju czynów przez pryzmat wartości ukradzionego przedmiotu całkowicie abstrahuje od rzeczywistego stopnia ich społecznej szkodliwości - dodał.
Więcej na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości www.ms.gov.pl





