Pełnomocnik skarżącego, względem którego Marszałek Sejmu wydał 21 grudnia 2023 r. postanowienie o wygaśnięciu mandatu posła, złożył skargę o wznowienie dwóch postępowań, które w jednej i tej samej sprawie toczyły się przed Sądem Najwyższym. I to równolegle w dwóch Izbach, w wyniku czego zapadły dwa postanowienia Sądu Najwyższego: 5 stycznia 2024 r. w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz 10 stycznia 2024 r. w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.

Sąd Najwyższy wznowił postępowanie zakończone postanowieniem z 10 stycznia 2024 r. (II PUO 2/24), uchylił je i umorzył postępowanie w tej sprawie uznając, że orzeczenie to zostało wydane z rażącym naruszeniem prawa.

Rzecz osądzona?

Po pierwsze, postanowienie Sądu Najwyższego z 10 stycznia 2024 r. (II PUO 2/24) zapadło w warunkach nieważności postępowania z uwagi na naruszenie powagi rzeczy osądzonej, wynikającej z zapadłego 5 dni wcześniej, prawomocnego postanowienia Sądu Najwyższego w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i spraw Publicznych (I NSW 1267/23). Wydanie kolejnego postanowienia Sądu Najwyższego w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w dniu 10 stycznia 2024 r. (akt II PUO 2/24) nie tylko zatem stanowiło rażącą obrazę porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, ale również naruszało art. 45 Konstytucji RP gwarantujący prawo skarżącego do sądu.

Po drugie, postanowienie to zapadło w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego, która nie jest właściwa do rozpoznawania odwołań od postanowień Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu posła. Na podstawie art. 26 par. 1 pkt. 11 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym wyłączna właściwość w tym względzie przysługuje bowiem Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.

Jednocześnie Sąd Najwyższy odrzucił skargę o wznowienie postępowania zakończonego postanowieniem Sądu Najwyższego z 5 stycznia 2024 r. przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej w sprawie posła Kamińskiego, jako niemającą ustawowej podstawy.

Wadliwość postępowania w Izbie Kontroli

Pan Marszałek Szymon Hołownia skierował odwołanie wraz ze swoim postanowieniem do Sądu Najwyższego, Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Dodatkowo załączone były inne dokumenty, takie jak odpis wyroku skazującego sądu karnego, czy odpis postanowienia Prezydenta RP. Dodatkowo do materiału dowodowego został włączony odpis z Krajowego Rejestru Karnego.

Sędzia Bohdan Bieniek, który wydawał orzeczenie w Izbie Pracy w sprawie osądzenia sprawy posła Kamińskiego w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej SN wyjaśnia, że w normalnym państwie nie ma takiej sytuacji, że tworzy się organ, który pozbawiony jest cech bezstronnego sądu, który mimo sygnalizacji przez Sąd Najwyższy oraz europejskie Trybunały, nadal funkcjonuje.

- Wyjaśniliśmy to wszystko w ustnych motywach rozstrzygnięcia. Dodatkowo zwróciliśmy uwagę, że w tej konkretnej sprawie w składzie w Izbie Kontroli zasiadał były członek rządu, bo przecież z zajmowanej tam funkcji przyszedł pan sędzia Stępkowski. Zatem i z tego punktu widzenia to postępowanie w Izbie Kontroli było obarczone nieusuwalną wadą - podkreśla sędzia Bieniek.