LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Uważajmy na służbowe dane na prywatnym komputerze lub smartfonie

Coraz częściej pracownicy instytucji publicznych czy firm wykorzystują do pracy prywatne komputery, pendrive'y i smartfony. Europejski inspektor ochrony danych apeluje więc o rozważne obchodzenie się z zapisanymi na nich informacjami i danymi.

- Czasem zapominamy, że nasz smartfon, którego używamy po części do życia prywatnego, a po części służbowego, zaczyna przechowywać coraz więcej danych o tym, co robimy w pracy. Mogą to być zarówno dane dotyczące samej instytucji, jak i osób, z którymi się kontaktujemy lub których sprawy przetwarzamy - powiedział zastępca europejskiego inspektora ochrony danych Wojciech Wiewiórowski.

Problem nie dotyczy tylko instytucji publicznych, ale - zdaniem Wiewiórowskiego - podmioty prywatne są dużo bardziej wyczulone na chronienie własnych tajemnic.
- O dziwo, instytucje publiczne mają zwyczaj zapominania o tym, że zestaw danych, które przetwarzają, to nie jest ich własność, lecz informacje o konkretnych osobach - podkreślił zastępca europejskiego inspektora.

Czytaj: Ochrona danych osobowych coraz większym wyzwaniem >>>

Jego zdaniem w przypadku urzędników największym problemem jest nierozwaga.
- Jeśli zapominamy, że na przykład na pendrive'ie, którego używamy w pracy, mamy bardzo intymne dane dotyczące osób, które ubiegają się o pomoc społeczną, i nie dbamy o to, gdzie ten sprzęt się znajdzie, bo przecież zawsze można zawsze kupić nowy, zachowujemy się nie tylko nierozważnie, ale wręcz przestępczo - powiedział Wiewórowski.

Model pracy, który fachowcy określają mianem "bring your own device" (ang. przynieś własne urządzenie), jest już na tyle rozpowszechniony, że europejski inspektor zdecydował się z okazji przypadającego w środę, 28 stycznia 2015, Dnia Ochrony Danych Osobowych zorganizować w Brukseli spotkanie dla pracowników i stażystów z instytucji unijnych. Chce w ten sposób uświadamiać im, że mają do czynienia z bardzo dużą liczbą, czasem bardzo prywatnych danych o konkretnych osobach. Informacje te powinny być w każdej chwili chronione.

Z kolei w Warszawie, z okazji Dnia Ochrony Danych Osobowych GIODO - jak co roku - organizuje konferencję naukową. W jej trakcie eksperci z biura GIODO będą bezpłatnie udzielać porad i informacji z zakresu ochrony danych osobowych.

Patronem przedsięwzięcia jest serwis Lex.pl i wydawnictwo Wolters Kluwer.

Tematem konferencji będą także najnowsze zmiany w prawie krajowym i europejskim, na przykład obowiązujące od początku roku przepisy umożliwiające powoływanie administratorów bezpieczeństwa informacji, których zadaniem jest sprawdzanie zgodności przetwarzania danych z przepisami. Powołanie takiego administratora nie jest obecnie obowiązkowe, ale może się takie stać za kilka lat, bowiem takie przepisy przewidziano w projekcie unijnego rozporządzeniem w sprawie ochrony prywatności. Prace nad tym dokumentem zbliżają się do końca.

Zastępca GIODO Andrzej Lewiński zwrócił uwagę, że rozporządzenie za naruszenie przepisów w niektórych przypadkach przewiduje kary nawet do 100 mln euro. Zdaniem Lewińskiego to o tyle ważne, że choć obywatele mają coraz większą świadomość swojej prywatności i praw, to gorzej jest ze świadomością podmiotów przetwarzających dane.
- W moim odczuciu są świadomi ochrony danych, ale też są świadomi swojej bezkarności, ponieważ model organu administracji państwowej zastosowany przed 17 laty w ustawie o ochronie danych osobowych jest nieskuteczny. Jesteśmy jedynym organem ochrony danych osobowych w Europie, który nie może nakładać kar finansowych. Za wszystko jest odpowiedzialność karna. Teoretycznie GIODO powinien codziennie wysyłać do organów ścigania po 100-200 zawiadomień o popełnieniu przestępstwa, co jest rzeczą niemożliwą - powiedział Lewiński.

Europejski Dzień Ochrony Danych Osobowych ustanowiono na pamiątkę sporządzenia konwencji Rady Europy z 28 stycznia 1981 roku w sprawie ochrony osób w zakresie zautomatyzowanego przetwarzania danych osobowych. Konwencja ta jest najstarszym międzynarodowym aktem prawnym, który reguluje zagadnienia związane z ochroną danych osobowych.

taki jOchrona danych osobowych w Unii Europejskiej


Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych kontroluje zgodność przetwarzania danych z przepisami ustawy, wydaje decyzje administracyjne i rozpatruje skargi w sprawach wykonania przepisów o ochronie danych osobowych, prowadzi rejestr zbiorów danych i opiniuje akty prawne dotyczące ochrony danych osobowych. GIODO jest wybierany i odwoływany przez Sejm za zgodą Senatu. Ta sama osoba nie może być GIODO dłużej niż przez dwie kadencje.

Funkcja GIODO zwolniła się w grudniu 2014 roku, gdy Wiewiórowski zaczął pełnić funkcję zastępcy europejskiego inspektora ochrony danych. Kandydatem na to stanowisko jest mec. Mirosław Wróblewski, do tej pory dyrektor zespołu prawa konstytucyjnego i międzynarodowego w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. (pap)

Autor:

Polecamy książki prawnicze