Bank i frankowicz nie zawsze podpiszą ugodę na rozprawie zdalnej
Sędziowie mają różne podejście do tego, czy zawarcie w sprawach frankowych ugody na rozprawie zdalnej jest możliwe. Wprawdzie art. 223 par. 1 k.p.c. to dopuszcza, ale są interpretacje, że przepis ten wyznacza jedynie ramy prawne, natomiast szczegółowe standardy jego stosowania powinny zostać wypracowane przez praktykę sądową. Bywa też, że same banki oczekują podpisania ugody osobiście przez wszystkich kredytobiorców bądź ich następców prawnych i wykluczają jej podpisanie przez pełnomocnika.

W czasach „covidowych” postulowano, że można na posiedzeniu zdalnym zawrzeć ugodę i wystarczy nanieść adnotację o przyczynach niemożności złożenia podpisu pod ugodą z art. 223 par.1 k.p.c.. Taka praktyka budziła wątpliwości niektórych sądów.
- Szczególnie po zakończeniu stanów zagrożenia związanych z epidemią, nie bez racji podnoszono, że przepis ten nie dotyczył sytuacji braku możliwości złożenia podpisu z uwagi na formę przeprowadzenia posiedzenia, a o przyczyny naturalne, tj. fakt, że strona jest osobą niewidomą lub posiada inne niepełnosprawności – mówi Dawid Woźniak, adwokat w kancelarii Bącal i Wspólnicy – Kancelaria Prawna.
Czytaj: Ustawa frankowa już obowiązuje. Pozew bankowi doręczony, rat kredytu nie trzeba płacić>>
Frankowicze nie muszą już spłacać kredytu? Zależy od sytuacji>>
Przepis się zmieniał, sądy nadal różnie podchodzą
Od tego czasu zmieniała się jednak treść art. 223 par. 1 k.p.c. Obecnie w każdej kategorii spraw, w tym w sprawach frankowych, dopuszczalne jest zawarcie ugody na rozprawie zdalnej, zgodnie ze znowelizowanym art. 223 par. 1 k.p.c., który stanowi, że jeżeli do zawarcia ugody dochodzi w ramach posiedzenia zdalnego, a także jeżeli podpisanie ugody jest z innych przyczyn niemożliwe, sąd stwierdza niemożność podpisania ugody w protokole, wskazując przyczynę braku podpisu. Nie oznacza to jednak, że w każdym przypadku taka praktyka okazuje się możliwa.
Co sąd, to obyczaj. Część sędziów w ogóle tego nie dopuszcza, wychodząc z założenia, że ugoda wymaga własnoręcznego podpisu złożonego bezpośrednio na posiedzeniu, z tym spotkaliśmy się ostatnio choćby przed Sądem Okręgowym w Szczecinie. Według innych zaś zawarcie ugody na rozprawie online jest dopuszczalne. Zamiast fizycznego podpisu dokumentu, sąd odczytuje treść ugody, strony potwierdzają ją ustnie do protokołu, zaś sąd odnotowuje w protokole zgodną wolę stron i przyczynę braku podpisów – podaje Anna Sekura-Konopka, radca prawny w Kancelarii Prawnej Konieczny, Polak Radcowie Prawni sp.p.
Sędzia Konrad Kujawa, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Szczecinie tłumaczy, że zdalna forma rozprawy nie zwalnia sądu z obowiązku nakłaniania stron do zawarcia ugody, jeśli strony pozytywnie na to zareagują.
- Według mojej wiedzy sędziowie Sądu Okręgowego w Szczecinie postępują w myśl znowelizowanego, począwszy od 10 września 2025 r., art. 223 par. 1 k.p.c. – mówi sędzia Kujawa.
Jak sądy radzą sobie z podpisami?
Pełnomocnicy kredytobiorców frankowych podkreślają, że w praktyce umowy są regularnie zawierane na rozprawach zdalnych.
Podstawą prawną jest tu połączenie dwóch przepisów. Art. 223 par. 1 zd. 2–3 k.p.c. wskazuje, że osnowę ugody wciąga się do protokołu i stwierdza podpisami stron, ale jednocześnie przewiduje, że niemożność podpisania ugody sąd stwierdza w protokole. Ten drugi mechanizm zyskał realne zastosowanie po nowelizacji k.p.c. z 7 lipca 2023 r., która na stałe – w miejsce przepisów covidowych – wprowadziła do kodeksu instytucję posiedzenia zdalnego w art. 151 par. 2–9 k.p.c. i obowiązuje od 14 marca 2024 r. Kluczowy jest art. 151 par. 7 k.p.c.: czynności procesowe dokonane przez strony i pełnomocników uczestniczących zdalnie są skuteczne tak, jak dokonane na sali, chyba że ustawa wymaga formy pisemnej – wskazuje Wojciech Ciesielski, adwokat z kancelarii Bochenek, Ciesielski i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych.
W praktyce oznacza to, że sąd odnotowuje w protokole, że z uwagi na zdalną obecność pełnomocników stron stwierdza niemożność podpisania ugody przez pełnomocnika w formie pisemnej, i na tym kończy formalności związane z podpisem – ugoda jest zawarta skutecznie, mimo braku fizycznego podpisu na dokumencie. To duże uproszczenie i oszczędność dla stron postępowania - nie tylko czasowa, ale i finansowa. Strony nie muszą bowiem stawiać się osobiście w sądzie i ponosić kosztu dojazdu do sądu.
- Zdarzają się jednak jednostkowe przypadki, w których sąd, mimo wszystko, wymaga złożenia własnoręcznego podpisu na posiedzeniu – to raczej wyjątek wynikający z indywidualnej praktyki konkretnego składu, a nie z rozbieżności w orzecznictwie czy w przepisach – mówi mec. Ciesielski.
Zabezpieczenie roszczeń w sprawach frankowych – nowe, szczególne regulacje ustawowe - czytaj w LEX >
Jeśli w treści ugody przewidziano, że strona (np. klient) ma dodatkowo przesłać do banku jakieś oświadczenie, robi się to już po zawarciu ugody – poza protokołem.
Pełnomocnik składa do protokołu oświadczenie, że wymiana takich dokumentów nastąpi już poza posiedzeniem, a samo oświadczenie trafia następnie pocztą lub elektronicznie na adres banku i pełnomocnika drugiej strony - tłumaczy mec. Ciesielski.
Czytaj też w LEX: Koszty procesu w sprawie przeciwko frankowiczowi. Omówienie wyroku TS z dnia 27 listopada 2025 r., C‑746/24 (Gryczara) >
Skomplikowane ugody trudno zawrzeć na rozprawie zdalnej
Zawarcie ugody sądowej w sprawie frankowej podczas posiedzenia zdalnego jest dopuszczalne. Potwierdza to art. 223 par. 1 k.p.c., zgodnie z którym, jeżeli do zawarcia ugody dochodzi w ramach posiedzenia zdalnego, a jej podpisanie nie jest możliwe, sąd stwierdza ten fakt w protokole, wskazując przyczynę braku podpisu. Oznacza to, że ustawodawca dopuścił możliwość skutecznego zawarcia ugody sądowej bez złożenia przez strony własnoręcznych podpisów podczas posiedzenia.
Art. 223 par. 1 k.p.c. rozstrzyga podstawowe kwestie – samą dopuszczalność zawarcia ugody w formule zdalnej oraz sposób postępowania w przypadku braku możliwości jej podpisania.
- Nie określa natomiast szczegółowego modelu składania zgodnych oświadczeń woli, utrwalania treści ugody ani sposobu zapewnienia stronom odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa procesowego – mówi sędzia Tomasz Niewiadomski z III Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Warszawie.
Zobacz w LEX: Promptowanie, czyli sztuka zadawania trafnych pytań przez prawników >
W sprawach frankowych widać wyraźnie problemy z tym związane.
Ugody zawierane pomiędzy bankami i kredytobiorcami mają często rozbudowaną treść i regulują kompleksowo wzajemne rozliczenia stron, sposób wykonania świadczeń, kwestie kosztów postępowania, wzajemne zrzeczenie się roszczeń oraz zagadnienia związane z zabezpieczeniem hipotecznym. Jednocześnie ugoda sądowa należy do tytułów egzekucyjnych, a po nadaniu jej klauzuli wykonalności może stać się tytułem wykonawczym, stanowiącym podstawę wszczęcia egzekucji. Z tego względu sposób jej zawarcia i utrwalenia powinien zapewniać najwyższy poziom pewności – tłumaczy sędzia Niewiadomski.
Czytaj też w LEX: Ustawa frankowa z punktu widzenia banków >
W jego ocenie art. 223 par. 1 k.p.c. wyznacza jedynie ramy prawne, natomiast szczegółowe standardy jego stosowania powinny zostać wypracowane przez praktykę sądową.
Sam fakt wprowadzenia tej regulacji wskazuje, że ustawodawca nie traktował posiedzeń zdalnych jako rozwiązania wyjątkowego, lecz jako trwały element współczesnego postępowania cywilnego. Skoro zatem dopuścił możliwość zawierania ugód w tej formule, naturalną konsekwencją powinno być stworzenie jednolitych standardów ich dokumentowania i utrwalania. Najbardziej przejrzysty model postępowania powinien opierać się na zapewnieniu pewności co do treści ugody, tożsamości osób składających oświadczenia oraz zakresu ich umocowania. Strony albo ich należycie umocowani pełnomocnicy przedstawiają sądowi uzgodnioną treść ugody. Jeżeli została ona wcześniej przygotowana w formie elektronicznej, sąd może posługiwać się jej elektroniczną wersją podczas posiedzenia. Jeżeli pozwalają na to warunki techniczne i organizacyjne, dokument może zostać przekazany stronom albo ich pełnomocnikom w celu opatrzenia go kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Nie stanowi to wymogu wynikającego z Kodeksu postępowania cywilnego, lecz może być dodatkowym instrumentem potwierdzającym autentyczność dokumentu oraz fakt zaakceptowania konkretnej wersji ugody – wyjaśnia sędzia Niewiadomski.
Czasem banki robią problemy
Mimo znacznie większej otwartości banków na rozwiązania ugodowe niż parę lat temu, problemem w przypadku rozpraw zdalnych bywają niektóre wymogi formalne poszczególnych banków.
Zobacz w LEX: Aktualne problemy spraw frankowych związane z najnowszym orzecznictwem TSUE i SN >
Jak wyjaśnia mec. Woźniak, banki wymagają podpisów tradycyjnych na ugodzie i załącznikach, a zatem ugoda sądowa z adnotacjami w protokole będzie dla banku niewystarczająca. Niektóre banki wymuszają też zawieranie ugód w formie pozasądowej, co uniemożliwia zawarcie ugody na posiedzeniu zarówno zdalnym jak i tradycyjnym. W konsekwencji pozasądowej formy zawarcia ugody bank często rezygnuje ze zwrotu pełnej opłaty w sprawie z własnego powództwa (w wielu przypadkach bank otrzyma w sytuacji ugody pozasądowej z sądu zwrot połowy opłaty) oraz wymusza analogiczną rezygnację po stronie kredytobiorcy (mimo że bank później często samą opłatę zwraca kredytobiorcy na podstawie ugody). W przypadku odpowiednio wcześnie zawartej ugody sądowej, taka opłata często mogłaby zostać zwrócona stronie przez sąd w całości.
Mocno utrudniająca zawarcie ugody w jakiejkolwiek formie jest też praktyka niektórych banków wymuszania podpisania ugody osobiście przez wszystkich kredytobiorców bądź ich następców prawnych i wykluczenie jej podpisania przez pełnomocnika. Szczególnie w sprawach, w których doszło do emigracji zarobkowej kredytobiorców bądź do spadkobrania po zmarłym kredytobiorcy, zebranie wszystkich osób, które miałyby bezpośrednio podpisać ugodę, jest mocno utrudnione, a niekiedy – niemożliwe mimo uzgodnienia wszystkich warunków ugody – mówi Dawid Woźniak.
Czytaj też w LEX: Sądowy podział majątku wspólnego a roszczenia małżonków wynikające z potencjalnej nieważności umowy kredytu frankowego >







