SN: Prezes Iwulski pracuje nadal, mimo uchylenia immunitetu
Prezes Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Najwyższego Józef Iwulski, któremu Izba Dyscyplinarna uchyliła w piątek 2 lipca br. immunitet, przyszedł w poniedziałek do pracy jak zwykle. Nadal wydaje polecenia jako prezes Izby, gdyż jego zdaniem Izba Dyscyplinarna nie jest sądem. Prokurator IPN postawi teraz prezesowi zarzuty karne popełnienia zbrodni komunistycznej, która nie przedawnia się.

Jak poinformowano nas w sekretariacie prezesa, decyzja kierownictwa Sądu Najwyższego w sprawie obniżenia 25 proc. wynagrodzenia nie zapadła. Jednak uchwałą Izby Dyscyplinarnej ma ona walor natychmiastowej wykonalności. Pierwsza Prezes SN Małgorzata Manowska właśnie wróciła z urlopu.
A zatem decyzja co do uposażenia prezesa Iwulskiego za lipiec jeszcze nie została wykonana.
Czytaj: Izba Dyscyplinarna SN: Prezes Iwulski odpowie w sądzie karnym za zbrodnię komunistyczną>>
Ruch po stronie I Prezes
Pierwsza Prezes SN musi teraz zmierzyć się z innym stanowiskiem. Mianowicie z oświadczeniem podpisanym przez 75 sędziów Sądu Najwyższego, czynnych z Izby Karnej, Cywilnej i Pracy i w stanie spoczynku. Ich zdaniem uchwała o uchyleniu immunitetu sędziemu Józefowi Iwulskiemu nie jest rozstrzygnięciem, gdyż Izba Dyscyplinarna nie jest sądem w rozumieniu Konstytucji RP, Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz Traktatu o Unii Europejskiej.
Czytaj: Oświadczenie 75 sędziów SN: Izba Dyscyplinarna to nie sąd, rozstrzygnięcie ws. Iwulskiego nieważne>>
- Uchylenie immunitetu sędziowskiego może nastąpić tylko za zgodą niezależnego i bezstronnego sądu. W konsekwencji, wyrażamy przekonanie, że dopóki wniosek prokuratora o uchylenie immunitetu sędziemu nie zostanie rozpoznany przez niezależny sąd, brak jest rozstrzygnięcia w sprawie będącej przedmiotem tego wniosku - oświadczyli sędziowie.
W uzasadnieniu uchwały o uchyleniu immunitetu przewodnicząca składu i sprawozdawca Małgorzata Bednarek wyjaśniała, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez sędziego Józefa Iwulskiego zbrodni komunistycznej.
Duża społeczna szkodliwość czynu
- Immunitet sędziowski nie powoduje wyłączenia odpowiedzialności za popełniony czyn - wskazała sędzia Bednarek. - Celem postępowania wyrażenia zgody na uchylenie immunitetu jest dostatecznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. Nie jest też konieczne przekonanie o winie oskarżonego. Sąd Dyscyplinarny musi odnieść się do stopnia społecznej szkodliwości czynu. Ten stopień musi być oczywisty - dodała. - W tej sprawie nie można przypisać prokuratorowi IPN intencji innych niż cele procesowe, nie było więc intencji politycznych - sugerowała sędzia Bednarek.
Problem wydania akt
Jednak jak informują obrońcy sędziego Iwulskiego, wniosek o uchylenie immunitetu był spowodowany tym, że odmówił on udostępnienia ważnych akt spraw, którymi ma się zająć Trybunał Sprawiedliwości UE w ramach pytań prejudycjalnych. W tych postępowaniach mogą zapaść orzeczenia rzutujące na status sędziów powołanych do nowych Izb: Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, Izby Cywilnej i samej prezes Manowskiej. Sędzia Bednarek nie uwzględniła wniosku obrony o uzupełnienie dowodów o korespondencję w tej sprawie między prezesem Iwulskim a prezes Manowską.







