Donald Tusk, były premier, obecnie przewodniczący Rady Europejskiej,  zeznawał w poniedziałek jako świadek przed sejmową komisją śledczą do spraw Amber Gold.  - Bardzo się cieszę, że pani poseł (Małgorzata Wasserman) potwierdziła przed kamerami, że prokuratorzy, którzy doczekali się awansu od pani kolegi Zbigniewa Ziobry, w kontekście Amber Gold, zostali ocenieni dramatycznie źle. Mam nadzieję, że to wszyscy usłyszeli, na czele z pani kolegą ministrem Ziobro - mówił Donald Tusk, podczas przesłuchania. Na wątek awansowania niektórych prokuratorów prowadzących postępowanie w tzw. aferze Amber Gold zwracał uwagę poseł PO Krzysztof Brejza.

 


 

Ewa Bialik, rzecznik Prokuratury Krajowej, oświadczyła, że Donald Tusk wprowadza w błąd opinie publiczną. - Prokurator Generalny rzeczywiście awansował prokuratorów prowadzących postępowanie w sprawie spółki Amber Gold, ale tych, którzy postawili małżonków Marcina i Katarzynę P. przed sądem - podkreśliła. Odniosła się również do porównywania afery GetBack do afery Amber Gold. - Zwrócić należy uwagę na zupełnie odmienny sposób reakcji prokuratury po uzyskaniu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W sprawie dotyczącej spółki Amber Gold od złożenia zawiadomienia o przestępstwie przez KNF do przedstawienia zarzutów Marcinowi P., które umożliwiły jego tymczasowe aresztowanie minęło 2 lata i 8 miesięcy. Śledztwo dotyczące spółki GetBack wszczęto dzień po złożeniu zawiadomienia przez KNF, a po upływie 1,5 miesiąca zgromadzono materiał dowodowy wystarczający na przedstawienie zarzutów głównemu podejrzanemu - oświadczyła prok. Ewa Bialik.

- Gdyby przyjąć logikę, jaką państwo stosujecie w sprawie Amber Gold, to muszę powiedzieć, że zgodnie z tą logiką i zgodnie ze sprawą GetBacku, gdzie mówimy o wielokrotnie większych nadużyciach i wyłudzeniach, i także wielu tysiącach poszkodowanych, to panowie Morawieccy - premier i jego ojciec - powinni być przesłuchani, skazani i spaleni na stosie - mówił były premier.