SZKOLENIE ONLINE Sprawy frankowe po wejściu w życie specustawy. Jak stosować nowe przepisy w praktyce? 1.10.2026 r. 14:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Tłumaczenia procesowe do tłumacza przysięgłego, a czasem do agencji

Związek Zawodowy Tłumaczy Przysięgłych sygnalizuje, że wciąż docierają do niego informacje o przypadkach zlecania tłumaczeń procesowych biurom i agencjom, zamiast bezpośrednio tłumaczom przysięgłym. Prokuratura odżegnuje się od takich praktyk, choć niektóre jednostki przyznają, że w wyjątkowych sytuacjach to im się zdarza. Jednak zdaniem tłumaczy przysięgłych w procedurze karnej wykonawcą takiego zlecenia może być wyłącznie konkretna osoba, do tego dająca gwarancję zachowania tajemnicy.

paragraf ksiazki lupa
Źródło: iStock

Czasami sądy, choć częściej prokuratury, zwracają się o tłumaczenia w postępowaniach karnych do pośredników, czyli do biur tłumaczeń, i to nie w jakichś rzadkich językach, ale nawet tak popularnych jak angielski – mówi serwisowi Prawo.pl Jan Bukowski, przewodniczący Związku Zawodowego Tłumaczy Przysięgłych.

Zlecenie do agencji, nie do tłumacza z listy

W związku z tym wystosowane zostało pismo do Prokuratury Regionalnej w Warszawie oraz do Ministerstwa Sprawiedliwości i Prokuratury Krajowej. W przywoływanym w nim przypadku Prokuratura Regionalna zleciła biuru tłumaczeń wykonanie tłumaczenia, a ono z kolei rozesłało do grupy tłumaczy dokumenty otrzymane z prokuratury z pytaniem, kto jest gotowy je przetłumaczyć.

Związek pyta, dlaczego prokuratura nie zleciła tej pracy wprost jednemu z 11 tłumaczy przysięgłych tego języka, zarejestrowanych na liście ministra sprawiedliwości, w tym czterech na terenie woj. mazowieckiego. W piśmie zwrócono uwagę m.in. na konieczność powierzania czynności tłumacza właściwie powołanym osobom, kwestie bezpieczeństwa i poufności materiałów procesowych, ryzyko związane z udostępnianiem akt postępowań podmiotom pośredniczącym, a także na potrzebę korzystania z publicznie dostępnej listy tłumaczy przysięgłych. - Apelujemy o podejmowanie działań, które zapewnią, że tłumaczenia na potrzeby organów wymiaru sprawiedliwości będą zlecane zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz z poszanowaniem standardów wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego – czytamy w wystąpieniu. To nie pierwszy taki alarm Związku, a po jednym z wcześniejszych otrzymał on odpowiedź od Prokuratury Krajowej o skierowaniu 20 stycznia 2025 r. do wszystkich prokuratur regionalnych przypomnienia, że obligatoryjne jest zlecanie tłumaczeń procesowych tłumaczom przysięgłym, a nie pośrednikom. 

Czytaj: Pisma procesowe mogą tłumaczyć tylko przysięgli bez pośredników>> 

 Słyszałem o takich przypadkach. Pamiętam nawet stronę internetową agencji tłumaczeniowej z Katowic, która wymieniała organy procesowe jako swoich klientów – mówi serwisowi Prawo.pl Przemysław Kusik, doktor nauk prawnych i doktor językoznawstwa, tłumacz przysięgły, adiunkt w Katedrze Dydaktyki Przekładu Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie.

Czytaj też w LEX: Prokurator jako pracownik, prokuratura jako pracodawca >

Także dr Łukasz Brzana, prowadzący Kancelarię Tłumacza Języka Niemieckiego w Lublinie przyznaje, że ma w swojej praktyce takie doświadczenie. - Parę lat temu dla jednej agencji realizowałem przez jakiś czas dość regularnie zlecenia tłumaczeń, które ta otrzymywała od prokuratury. Zastanawiałem się wówczas, jak się to tej agencji opłaca, skoro ona płaciła mi stawkę urzędową. Nie byłem wtedy VAT-owcem, agencja doliczała zapewne prokuraturze VAT i może w ten sposób było to dla niej korzystne – wskazuje.

Jan Bukowski zaznacza jednak, że zlecenia te i tak trafiają zwykle do tłumaczy przysięgłych.

 

Prokurator wybiera tłumacza do sprawy

Prokurator Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej na pytanie Prawo.pl odpowiedział, że nie ma informacji o przyczynach zlecania tłumaczeń przez pośredników, o ile oczywiście rzeczywiście ma to miejsce. Zasugerował, że należałoby zapytać prokuratora w konkretnym przypadku, dlaczego wybrał takie rozwiązanie. Ale zaznaczył, że nie ma żadnego systemowego powodu dla takiego rozwiązania. Wskazał, że jako rzecznik Prokuratury Krajowej, a nie całej prokuratury, udziela informacji wyłącznie w zakresie postępowań prowadzonych w Prokuraturze Krajowej. - Mógłbym więc ewentualnie ustalić powody takiego powołania tłumacza w ramach śledztwa prowadzonego przez PK, ale nie mam wiedzy o takim przypadku - stwierdza. Zwróciliśmy się więc z tym pytaniem do kilku prokuratur okręgowych. I od rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotra Skiby dowiedzieliśmy się, że nie zna on przypadków zlecania w tej jednostce ani w prokuraturach podległych tłumaczeń pośrednikom.

 Problem ten może dotyczyć małych prokuratur położonych z dala od ośrodków akademickich. Warszawa, jako duże miasto akademickie i centrum ekonomiczno-administracyjne, jest miejscem prowadzenia działalności gospodarczej przez wielu tłumaczy przysięgłych, którzy są powoływani bezpośrednio przez prokuratorów. Każdy z prokuratorów posiada bezpośredni kontakt do kilku tłumaczy z języków obcych, zwłaszcza tych najbardziej popularnych, co pozwala w warunkach dyżuru aresztowego na szybkie wykonanie czynności procesowych w ciągu 48 godzin od zatrzymania - informuje.

I podkreśla, że jest to ważne, bo zdarzają się coraz częściej sprawy gdzie np. pokrzywdzony posługuje się językiem angielskim, sprawca węgierskim, a świadkowie francuskim i niemieckim. Prokurator Skiba wskazał też, że poważnym problemem jest słaba dostępność i terminowość biegłych z języka greckiego i np. estońskiego na terenie całej Polski, a coraz więcej skomplikowanych spraw gospodarczych dotyczy firm zarejestrowanych w państwach, gdzie są to języki urzędowe.

Czytaj też w LEX: Typowe błędy profesjonalnych pełnomocników w pismach procesowych w sprawach karnych >

Wybór tłumacza według przepisów o biegłych?

Tymczasem według prokuratora Tomasza Nowickiego, zastępującego rzecznika prasowego Prokuratury Regionalnej w Warszawie, stosowana tam praktyka w tym zakresie nie stoi w sprzeczności z obowiązującymi przepisami.

- Przesłanki wezwania tłumacza w postępowaniu karnym określa art. 204 k.p.k., przy czym zgodnie z paragrafem 3 tego artykułu „do tłumacza stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące biegłych”.  Natomiast w odniesieniu do biegłych, a zatem także do tłumaczy, na podstawie art. 193.2 k.p.k. „w celu wydania opinii można zwrócić się do instytucji (…) specjalistycznej”, a do osób, które wydają opinię w ramach tej instytucji stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące biegłych - art. 193.2a k.p.k. Nadto zgodnie z art. 195 k.p.k. do pełnienia czynności biegłego jest obowiązany nie tylko biegły sądowy, lecz także każda osoba, o której wiadomo, że ma odpowiednią wiedzę w tym zakresie – przekazuje.

I podkreśla, że to w kompetencji prowadzącego postępowanie przygotowawcze pozostaje ocena okoliczności związanych z koniecznością uzyskania tłumaczenia i do niego należy wybór osoby tłumacza lub instytucji, które wskazywane są następnie w postanowieniu o wezwaniu tłumacza. Rzecznik poinformował też serwis Prawo.pl, że z dokonanych przez niego ustaleń wynika, iż instytucje wskazywane są do tłumaczenia incydentalnie, najczęściej w okolicznościach potrzeby uzyskania tłumaczenia w przypadku mniej popularnych języków, czy też w związku z potrzebą pilnej realizacji tłumaczenia, a w tym przypadku, niejednokrotnie długotrwałe poszukiwania i wybór osoby tłumacza, leżą w gestii powołanego podmiotu. - Priorytetem w zakresie pozyskiwania tłumaczeń w sprawach jest zawsze dobro i ekonomia danego postępowania - zaznacza.

Procedura karna wymaga człowieka, a nie instytucji.

Czytaj też w LEX: Oddając głos prokuratorom: opinie prokuratorów co do przyszłego ustroju prokuratury – badanie empiryczne >

Dr Przemysław Kusik twierdzi jednak, że jeśli tłumaczenie jest zlecane w ramach postępowania karnego, zastosowanie ma art. 204 Kodeksu postępowania karnego.

 Nie pozostawia on wątpliwości co do tego, że wezwany ma zostać tłumacz, a zatem konkretny człowiek. Warto również zauważyć, że w przeciwieństwie do art. 193 k.p.k. przepis art. 204 k.p.k. nie przewiduje możliwości zwrócenia się o wykonanie tłumaczenia do instytucji, np. biura tłumaczeń. Art. 204 k.p.k. nie przewiduje co prawda, że wezwany ma zostać tłumacz przysięgły. Może to być zatem również tłumacz ad hoc. Należy jednak podkreślić, że tłumacz pełni w postępowaniu rolę gwarancyjną, przyczyniając się do realizacji standardów rzetelnego procesu - tłumaczy dr Kusik. 

Według niego naturalnym wyborem powinna więc być osoba dająca rękojmię profesjonalizmu, co zapewnia przede wszystkim uregulowany ustawowo zawód tłumacza przysięgłego. - Choć można wyobrazić sobie sytuację, w której w znalezieniu tłumacza pośredniczy agencja tłumaczeniowa, samo wezwanie należy skierować tylko do konkretnego tłumacza, i to on powinien bezpośrednio otrzymać materiały do przekładu – podkreśla.

Czytaj też w LEX: Tajemnica tłumacza w polskim procesie karnym. Uwagi na tle art. 180 par. 1 Kodeksu postępowania karnego oraz art. 199 w zw. z art. 204 par. 3 Kodeksu postępowania karnego >

 - W świetle ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego partnerem dla organów wymiaru sprawiedliwości przy współpracy w zakresie wykonywania tłumaczeń poświadczonych jest wyłącznie tłumacz przysięgły, a nie jakiś pośrednik, ponieważ ustawa opisuje m.in. zasady współpracy między organami a tłumaczem przysięgłym – dodaje dr Łukasz Brzana. A przewodniczący Bukowski wskazuje, że gdy pojawia się pośrednik, materiały z postępowania, w tym tajemnice śledztwa, wypływają do ludzi, którzy nie są uprawnieni do ich oglądania. – A często są to dane osobowe i wiele informacji wrażliwych – podkreśla.

Przekazywanie materiałów z postępowania takim osobom, jak pracownicy agencji tłumaczeniowej, niepełniącym żadnej roli procesowej, prowadzi do ryzyka naruszenia tajemnicy postępowania i bezpieczeństwa danych osobowych. Niestety praktyka pokazuje, że organy procesowe często mają nikłe pojęcie o specyfice roli tłumacza w postępowaniu, co widać choćby w niedostatecznym odróżnianiu tłumaczy od biegłych – dodaje Przemysław Kusik. - Mimo że przepisy o biegłych stosuje się do tłumaczy odpowiednio, są to dwie istotnie odmienne role w postępowaniu. Poza zwiększeniem świadomości w zakresie roli tłumaczy należałoby także postulować nowelizację art. 204 k.p.k. w ten sposób, aby wprost przewidywał powołanie tłumacza innego niż przysięgły jedynie subsydiarnie – wskazuje.

 Czytaj: Tajemnica tłumacza przysięgłego ma być chroniona jak adwokacka>> 

Trzeba sprawdzić, czy dane osobowe są chronione

Związek Zawodowy Tłumaczy Przysięgłych wystąpił w tej sprawie także do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. – Gdy do biura tłumaczeń trafiają dokumenty z postępowania karnego, to jeśli nawet tłumaczyć je w końcu będzie tłumacz przysięgły, to wcześniej zajmują się nimi osoby nie mające tych wszystkich zobowiązań do przestrzegania tajemnicy, jakie dotyczą tłumaczy zaprzysiężonych przez ministra sprawiedliwości, nie podlegają też odpowiedzialności dyscyplinarnej, jak tłumacze przysięgli – mówi Jan Bukowski.

I przywołuje w tym kontekście wynikającą z przepisów o ochronie danych osobowych zasadę minimalizacji, która zobowiązuje takie instytucje jak prokuratura czy policja, by nie przekazywały takich dokumentów wielu osobom.

 To powinien być telefon do tłumacza, czy przyjmie zlecenie, a potem przekazanie mu dokumentów. A nie na zasadzie otwartego konkursu, w którym wiele osób może przeglądać dokumenty, aż w końcu ktoś zgodzi się na tłumaczenie – argumentuje. Jego zdaniem, w takiej sytuacji trudno o kontrolę nad tym, kto ma dostęp do dokumentów.  

Czytaj: Więcej pomocy tłumacza w postępowaniu karnym, ale krytyka przekładu ograniczona>> 

 

Polecamy książki prawnicze