Zdaniem senatora Seweryńskiego ustawa konkretyzuje konstytucyjne prawo do petycji, jasno definiując i rozszerzając krąg ich adresatów. Ponadto, ustawa doprecyzowuje przedmiot  petycji, czyli określa wyraźnie czego mogą one dotyczyć. Prawo do petycji, staje się w ten sposób bardziej  zrozumiałe dla obywateli, więc łatwiej będą mogli z niego  korzystać.
Od czasu, kiedy Senat zaczął się zajmować  petycjami do senackiej Komisji  Praw Człowieka, Praworządności i Petycji napływa coraz więcej zarówno indywidualnych, jak i zbiorowych petycji, co powoduje, że częstotliwość posiedzeń Komisji wyraźnie wzrosła - podkresla senator.  - Właśnie mieliśmy dwusetne posiedzenie Komisji w tej kadencji Senatu. Liczba petycji zapewne jeszcze wzrośnie po uchwaleniu ustawy o petycjach.  Przypomnę, że zanim  projekt tej ustawy został ostatecznie sformułowany odbyło się nie tylko wiele posiedzeń Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji  oraz Komisji Rodziny i Polityki Społecznej, ale także -  wysłuchanie publiczne.  Wzięli w nim udział przedstawiciele samorządów terytorialnych  i organizacji pozarządowych. Sporo ich uwag zgłoszonych podczas wysłuchania zostało uwzględnionych w ustawie o petycjach. Sprawy, które obywatele wnoszą do Senatu nie zawsze są petycjami, ale zawsze są najpierw pod tym kątem rozpatrywane przez Komisję na jej posiedzeniach plenarnych lub przez przewodniczącego Komisji. W Senacie nadaje się bieg tylko tym petycjom, które uzasadniają podjęcie inicjatywy ustawodawczej. Pozostałe petycje i liczne inne pisma obywateli (skargi i wnioski) są natomiast przekazywane stosownym organom państwowym i samorządowym - dodaje Seweryński.