1920x60_lex_expert_ai_i_2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Asystenci sędziów nie chcą KSSiP-u na drodze do zawodu sędziego

Asystenci sędziów chcą szybszej ścieżki do stanowiska sędziego. Reprezentujący ich związkowcy przygotowali własny projekt, zgodnie z którym asystent mógłby – bez aplikacji uzupełniającej – ubiegać się o urząd sędziego rejonowego, pod warunkiem spełnienia wymagań dotyczących stażu pracy, legitymowania się np. egzaminem adwokackim, albo posiadania stopnia naukowego. W samym Ministerstwie Sprawiedliwości zwycięża opcja awansu, ale po aplikacji w KSSiP.

Asystenci sędziów nie chcą KSSiP-u na drodze do zawodu sędziego
Źródło: iStock

Temat wraca jak bumerang. Asystenci, ale też referendarze, od kilku lat walczą o przywrócenie im możliwości szybszego awansu na stanowisko sędziego. O co chodzi? Zgodnie z art. 155 par. 7 Prawa o ustroju sądów powszechnych, w brzmieniu obowiązującym do 21 czerwca 2017 r., asystent sędziego lub referendarz, po przepracowaniu pięciu lat na tym stanowisku, mógł przystąpić do egzaminu sędziowskiego. Z kolei jeśli zdał egzamin notarialny, adwokacki lub radcowski, mógł przystąpić do egzaminu sędziowskiego po przepracowaniu czterech lat na stanowisku asystenta sędziego lub referendarza sądowego. W obu przypadkach wniosek o dopuszczenie do egzaminu sędziowskiego zgłaszano dyrektorowi Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury na trzy miesiące przed terminem egzaminu, uiszczając wymaganą opłatę.

Czytaj: MS zachęca do zawodu asystenta, ci chcą poprawy warunków pracy>>

Zmieniła to nowelizacja z maja 2017 r., obejmująca m.in. ustawę o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury oraz Prawo o ustroju sądów powszechnych. Oba powyższe przepisy zostały uchylone. Jednocześnie wprowadzono przepis przejściowy, który umożliwiał do dnia 31 grudnia 2023 r. asystentom sędziego i referendarzom sądowym, którzy w dniu jej wejścia w życie byli zatrudnieni na stanowisku asystenta sędziego lub referendarza sądowego i spełniali warunek stażu, przystąpienie do egzaminu sędziowskiego w terminach przewidzianych dla aplikantów aplikacji sędziowskiej. Furtka domknęła się 21 czerwca 2024 r. Co ciekawe, nadal jednak obowiązuje art. 179 Prawa o prokuraturze, zgodnie z którym asystent prokuratora, który ukończył wyższe studia prawnicze i uzyskał tytuł magistra, po przepracowaniu pięciu lat na tym stanowisku może przystąpić do egzaminu prokuratorskiego (bez aplikacji uzupełniającej). Z kolei asystent prokuratora, który złożył egzamin notarialny, adwokacki lub radcowski, może przystąpić do egzaminu prokuratorskiego po przepracowaniu czterech lat na stanowisku asystenta prokuratora. Dyskusję m.in. o możliwości awansu podgrzała nowela, przyjęta pod koniec stycznia przez Sejm, zgodnie z którą studenci prawa, już po trzecim roku, będą mogli pracować w sądach jako asystenci sędziego – zostanie w tym celu utworzone nowe stanowisko. Zarobki na stanowisku młodszego asystenta miałyby wynosić od 5500 do 6500 zł.

Czytaj: Marcin Dziurda: Student asystentem sędziego? W Warszawie się sprawdziło>>

 Student prawa zostanie asystentem sędziego>>

Na stole projekt „Ad Rem”

Urszula Łobodzińska, wiceprzewodnicząca Prezydium Krajowego Zarządu KNSZZ „Ad Rem” podkreśla, że związek już w październiku 2025 r., podczas jednego ze spotkań ze studentami, informował ministra Waldemara Żurka o przygotowywanym projekcie i złożył na jego ręce prośbę o wyznaczenie terminu spotkania. Minister takie spotkanie obiecał.

– Do spotkania jak na razie nie doszło, cały czas o nie zabiegamy. W lutym ma odbyć się spotkanie poświęcone kuratorom sądowym. Zaplanowane jest też kolejne - dotyczące projektu ustawy o pracownikach sądów. Zależy nam na spotkaniu dotyczącym stricte asystentów sędziów, gdyż w założeniach do ustawy o pracownikach sądów, które prezentowano nam w ubiegłym roku, nie było zapisów dotyczących specyfiki pracy asystentów i planów zmiany ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych – mówi.

Jak dodaje, związkowi zależy na tym, by z propozycją zmian w pierwszej kolejności zapoznało się ministerstwo i żeby to w ministerstwie prowadzić dialog na ten temat.

- Jeśli jednak nic się nie zmieni i do spotkania z ministrem nie dojdzie, to oczywiście przekażemy projekt wraz z petycją posłom i senatorom. Będziemy szukać poparcia dla tych zmian gdzie indziej – zaznacza Łobodzińska. Odnosząc się do samego projektu, podkreśla, że jego celem jest otwarcie asystentom sędziów pozaaplikacyjnej ścieżki do zawodu sędziego.

 Naszym założeniem nie jest to, że wszyscy asystenci mają zostać sędziami. Oczywiste jest, że część osób pozostanie w zawodzie lub zostanie referendarzami, a część w ogóle odejdzie z pracy w sądzie. Są jednak asystenci, którzy dysponują odpowiednim doświadczeniem i wiedzą, mają zdane egzaminy zawodowe – np. adwokacki czy radcowski – i powinni mieć możliwość zdawania egzaminu sędziowskiego lub startowania w konkursach sędziowskich bez konieczności odbywania aplikacji uzupełniającej w KSSiP. Tym bardziej że – jak słyszymy od ministerstwa – przyszłość aplikacji uzupełniającej jest niepewna, a nabór ogłaszany jest z roku na rok coraz później – podsumowuje.

Sprawdź w LEX: Czy zadaniowy czas pracy może być stosowany do asystenta sędziego zatrudnionego w sądzie powszechnym? >

 

Jakie zmiany proponują asystenci?

Związkowcy proponują poszerzenie kręgu podmiotów mogących ubiegać się o urząd sędziego sądu rejonowego, poza ścieżką aplikacji sędziowskiej prowadzonej przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury, o dwie grupy osób. Pierwszą z nich mają być asystenci sędziów legitymujący się złożonym egzaminem adwokackim, radcowskim lub notarialnym oraz co najmniej dziesięcioletnim stażem pracy na stanowisku asystenta sędziego, a drugą – asystenci sędziów posiadający stopień naukowy doktora nauk prawnych oraz co najmniej siedmioletni staż pracy na stanowisku asystenta sędziego.

Rozwiązanie to uzupełnia dotychczasowy katalog wyjątków od klasycznej ścieżki aplikacyjnej, wprowadzając spójną i proporcjonalną odpowiedź na faktyczne kompetencje oraz dorobek osób od lat bezpośrednio wspierających proces orzekania – wskazano w uzasadnieniu. Projekt doprecyzowuje również sposób dokumentowania dorobku oraz oceniania kwalifikacji kandydatów objętych nową ścieżką. Przykładowo w art. 57a Prawa o ustroju sądów powszechnych wprowadza się obowiązek dołączenia wykazu sporządzonych projektów orzeczeń lub uzasadnień (do 100 pozycji) oraz – na żądanie – przedłożenia projektów poświadczonych przez sędziego-opiekuna. Zaproponowano też dodanie art. 57ac, który wprowadza procedurę uzupełniania braków formalnych zgłoszenia.

Powtarzam: chcemy mieć jedynie możliwość ubiegania się o awans, tj. zdawania egzaminu sędziowskiego lub stawania w konkursach – i to pod określonymi, rygorystycznymi warunkami: po spełnieniu wymaganego stażu, udokumentowaniu doświadczenia, zdaniu egzaminu zawodowego. Przecież mówimy o osobach, które na co dzień pracują w sądach, mają stały kontakt z postępowaniami i sędziami, wspierają sędziów. Nie przychodzą „spoza” zawodu. Ministerstwo mówi o tym, że chce zatrzymać rotację w naszym zawodzie. Myślę, że nie ma na to lepszego sposobu niż umożliwienie awansu po przepracowaniu określonego czasu na danym stanowisku. W naszym projekcie zaproponowaliśmy wymóg naprawdę długiego stażu po to, by taki asystent związał się z sądem na dłużej, a nie odchodził z pracy po roku czy dwóch – podsumowuje Łobodzińska.

Czytaj też w LEX: Wykorzystanie narzędzi opartych o sztuczną inteligencję w pracy sędziego, asystenta sędziego i referendarza sądowego >

 

W MS opcja aplikacji uzupełniającej mocno się trzyma

Z nieoficjalnych informacji Prawo.pl wynika, że w samym MS, jak na razie, zwycięża raczej opcja aplikacji uzupełniającej w KSSiP. Zapytaliśmy o to zresztą sędzię Martę Kożuchowską-Warywodę, dyrektor Departamentu Kadr i Organizacji Sądów Powszechnych i Wojskowych w Ministerstwie Sprawiedliwości, a konkretnie – o możliwość szybszego awansu asystentów na pierwsze stanowisko sędziowskie na zasadach sprzed 2017 r. Wskazała, że jest zwolenniczką awansu przez aplikację uzupełniającą.

Z mojej perspektywy jest to rozwiązanie bezpieczne i korzystne dla asystentów. Dlaczego to jest takie ważne, żeby powiązać to z aplikacją uzupełniającą? Ponieważ tak naprawdę, jeżeli asystent dostanie się na aplikację uzupełniającą i zda egzamin sędziowski, ma zapewniony etat asesorski. Jako Departament Kadr zabezpieczamy na każdy rocznik aplikantów taką liczbę etatów asesorskich, która odpowiada liczbie aplikantów podchodzących do egzaminu sędziowskiego. Innymi słowy, ten sposób dojścia do zawodu powoduje, że uzyskanie tego etatu jest właściwie gwarantowane, a w dodatku asystent wchodzi w tryby aplikacji w KSSiP, które dają mu merytoryczne przygotowanie do zawodu - mówi.

Sprawdź w LEX: Czy asystentowi sędziego mianowanemu na referendarza sądowego przysługuje dodatkowe wynagrodzenie? >

Z drugiej strony, w sytuacji, gdy mamy w systemie ponad 5000 asystentów sędziego, nie jesteśmy w stanie zagwarantować każdemu z nich szybszej ścieżki dojścia do zawodu sędziego. Aplikacja umożliwia przygotowanie tylu etatów, ilu aplikantów zda egzamin sędziowski. Nie można zapomnieć jeszcze o tym, jak ważni są asystenci w wymiarze sprawiedliwości. Przykłady płynące choćby z Europy pokazują, że najlepszy model to taki, w którym sędziego wspiera wyspecjalizowany zespół, w tym często więcej niż jeden asystent – dodaje dyrektor.

Sprawdź w LEX: Czy ukończona aplikacja sędziowska w 2025 roku wlicza się do stażu do urlopu wypoczynkowego asystentowi sędziego oraz do stażu do urlopu przy pierwszej pracy? >

Sędzia Kożuchowska-Warywoda informuje, że w tym momencie trwają prace nad dwiema ustawami istotnymi z punktu widzenia asystentów, referendarzy i pracowników sądów. Jedna to Prawo o ustroju sądów powszechnych i wojskowych – i tutaj zmiany mają charakter punktowy – a druga to ustawa o pracownikach sądów. – W tym momencie trwają analizy dotyczące choćby ścieżki awansowej referendarzy, a konkretnie sytuacji, gdy referendarze mają zdane egzaminy adwokackie czy radcowskie. W tym zakresie nie uważam rozwiązań incydentalnych za właściwe. Uważam, że projekt dotyczący ścieżki awansu zarówno asystentów, jak i referendarzy powinien być kompleksowy. Priorytetem jest na pewno ustawa o pracownikach sądów. Prace są na końcowym etapie. Ma ona na nowo uregulować status urzędnika sądowego – wskazuje.

Czytaj też w LEX: Egzaminy sędziowski i prokuratorski – zagadnienia wybrane >

 

Polecamy książki prawnicze