Strasburg: rozprawa wyznaczona na dzień święta żydowskiego nie narusza wolności wyznania
Odmowa zmiany terminu rozprawy wyznaczonej na dzień święta żydowskiego nie narusza wolności wyznania adwokata będącego wyznawcą judaizmu, ponieważ stanowi ingerencję uzasadnioną przez ochronę praw innych osób, jak stwierdził Europejski Trybunał Praw Człowieka w swym wyroku z 3 kwietnia br.
Sprawa dotyczy włoskiego adwokata wyznania mojżeszowego, który nie stawił się w sądzie z tego powodu, iż wyznaczona rozprawa przypadała na dzień żydowskiego święta Yom Kippur. Do złożonego przez skarżącego wniosku o wyznaczenie rozprawy w innym terminie sąd się nie przychylił. Sąd uznał, iż w postępowanie zaangażowanych było zbyt wiele innych osób, sprawa miała charakter karny, więc dotyczyła ważnych interesów publicznych i powinna odbyć się bezzwłocznie, a obecność skarżącego – który reprezentował pokrzywdzonego w tym postępowaniu – w świetle krajowej procedury karnej nie była obowiązkowa.
Trybunał uznał, iż ten stan rzeczy nie naruszył przysługującego skarżącemu prawa do wolności wyznania (art. 9 Konwencji o prawach człowieka). Trybunał w ogóle nie był przekonany, by zaistniało jakiekolwiek ograniczenie w prawie skarżącego do manifestowania swej religii. Skarżący bez przeszkód mógł oddać się tego dnia swym obowiązkom wyznaniowym, nikt nie nakłaniał go do zmiany wyznania ani nie przeszkadzał w odbyciu praktyk religijnych. Nawet jeżeli uznać, iż miała miejsce ingerencja w jego prawa z art. 9 Konwencji, to ingerencja ta była przewidziana przez ustawę – a konkretnie przez przepisy kodeksu postępowania karnego regulujące tryb wyznaczania rozpraw przez sąd – oraz była uzasadniona w świetle konieczności ochrony praw innych osób. W tym konkretnym przypadku Trybunał przyznał pierwszeństwo interesowi publicznemu we właściwym sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości oraz zasadzie, iż sprawy przed sądem powinny być rozstrzygane bez zbędnej zwłoki.
Trybunał wykazał się w tym orzeczeniu godne podziwu pragmatyzmem i zdrowym rozsądkiem. W myśl zasady "Bogu co boskie, a cesarzowi co cesarskie" Trybunał zachował właściwe proporcje pomiędzy indywidualnymi potrzebami jednostki a koniecznością sprawnego działania mechanizmów państwowych. Zwłaszcza, że trudno było w tej sprawie mówić o jakimkolwiek faktycznym braku poszanowania dla religii skarżącego. Pozostaje tylko życzyć sobie upowszechnienia takiego podejścia.
Tak wynika z wyroku Trybunału z 3 kwietnia 2012 r. w sprawie nr 28790/08, Sessa Francesco przeciwko Włochom.
Artykuł pochodzi z programu System Informacji Prawnej LEX on-line





