Jak usprawnić zarządzanie kancelarią prawną w kilku krokach?
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

HFPCz zawiadamia prokuratora generalnego ws. Julii Przyłębskiej; było sterowanie składami w TK?

Helsińska Fundacja Praw Człowieka skierowała do prokuratora generalnego zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłą prezes Trybunału Konstytucyjnego Julię Przyłębską. Chodzi o podejrzenia bezprawnego, zdaniem Fundacji, kształtowania i zmieniania składów orzekających Trybunału Konstytucyjnego w latach 2015–2020. Fundacja uważa, że mogło dochodzić do takiego dobierania składów, aby sprawy o istotnym znaczeniu ustrojowym i politycznym rozstrzygały osoby dające gwarancję wydania orzeczenia o oczekiwanej treści.

trybunal konstytucyjny
Autor: Adrian Grycuk | Prawa autorskie: CC BY-SA 3.0 pl

Potwierdzać ma to zebrany przez Fundację materiał, który jest efektem, jak wskazano, niemal sześciu lat starań o dostęp do danych o zmianach składów orzekających oraz ich szczegółowej analizy. - W ocenie HFPCz opisane działania mogły naruszać jedną z podstawowych gwarancji niezależności i bezstronności sądu: zasadę, że o składzie rozpoznającym sprawę nie można decydować arbitralnie ani w sposób pozwalający wpływać na wynik postępowania – wskazano.

Czytaj: Skład TK do sporu kompetencyjnego wadliwy - Bentkowska i Szostek nie będą orzekać>>

Rząd może próbować, ale posłowie raczej nie mogą "zagłodzić" Trybunału>>

Zmiany w składach w 885 sprawach

Punktem wyjścia dla zawiadomienia był wniosek o dostęp do informacji publicznej, który Fundacja skierowała do Trybunału Konstytucyjnego już w 2020 roku. HFPCz domagała się w nim danych o sygnaturach spraw, w których dochodziło do zmiany składu orzekającego. Uzyskanie tych informacji, jak podkreśla Fundacja, zajęło niemal pięć lat i wymagało dwukrotnego wygrania sprawy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie oraz raz przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Żądane dane trafiły do Fundacji dopiero pod koniec grudnia 2025 roku.

Z uzyskanych danych wynika, że w latach 2015–2020 doszło do zmiany składu sędziowskiego w 885 sprawach zawisłych przed Trybunałem Konstytucyjnym. Ich analiza pozwoliła zidentyfikować co najmniej 176 spraw, w których osoby kierujące Trybunałem podjęły w tym okresie decyzje o zmianie składu wyznaczonego do rozpoznania sprawy ze względów innych niż śmierć sędziego lub koniec jego kadencji. Dane te zostały skonfrontowane z licznymi innymi źródłami wskazującymi na praktykę bezprawnej zmiany składów Trybunału, w tym w szczególności z listami sędziów Trybunału adresowanymi do prezes TK, korespondencją Jarosława Wyrembaka z prezes TK oraz raportem Fundacji im. Stefana Batorego, która badała tę kwestię w 2017 roku – zaznaczono w specjalnym komunikacie.

 

Podstawowa gwarancja niezależności i bezstronności sądu

Jak dodano, sposób przydziału sprawy konkretnemu składowi stanowi jedną z podstawowych gwarancji niezależności i bezstronności sądu.

Gdy decyzja o tym, kto rozpozna daną sprawę, pozostaje w uznaniu jednej osoby, realna staje się możliwość takiego dobrania składu, by z góry przesądzić wynik postępowania. Dlatego ustawy regulujące pracę Trybunału przewidują określony tryb przydziału spraw sędziom oraz ograniczają katalog okoliczności, w których może dojść do uzupełnienia składu orzekającego. Z ustaleń Fundacji wynika, że zmian składów dokonywano poza tym katalogiem, a niekiedy przy wykorzystaniu przewidzianych w nim okoliczności jako pretekstu – punktuje Fundacja.

Składy zmniejszane, by „swoi” mieli większość?

Wyjaśniono, że przykładowo koniec kadencji jednego sędziego służył jako uzasadnienie do jednoczesnej, niepowiązanej z tym zmiany innego sędziego w składzie.

Odrębnym mechanizmem było obniżanie liczebności składu z pełnego do pięcioosobowego lub trzyosobowego, tak aby w łatwiejszy sposób większość uzyskała określona grupa sędziów. Zebrane dane pokazują, że do bezprawnych zmian składów dochodziło w wielu sprawach istotnych dla ówczesnej rządzącej większości parlamentarnej, dotyczących m.in. Krajowej Rady Sądownictwa, mediów publicznych czy granic prezydenckiego prawa łaski. Jednocześnie Fundacja nie zidentyfikowała analogicznych spraw o istotnym znaczeniu, w których większość w składzie mieliby sędziowie wybrani przez Sejm wcześniejszych kadencji – zaznaczono.

Sprawa do wyjaśnienia, podejrzenia przekroczenia uprawnień

Każdy, kto kieruje skargę, wniosek lub pytanie do Trybunału Konstytucyjnego, ma prawo oczekiwać, że o jego sprawie zdecyduje sędzia wyznaczony według jasnych, z góry ustalonych reguł, a nie dobrany pod z góry znany wynik. Zebrane przez nas dane każą się zastanowić, czy tak rzeczywiście było - mówi adw. Marcin Wolny z HFPCz.

I dodaje, że sprawa sposobu wyznaczania składów TK powinna zostać doszczętnie wyjaśniona. - To zbyt ważna instytucja, abyśmy przez palce patrzyli na upadek standardów i manipulowanie składami Trybunału w celu otrzymania konkretnego orzeczenia – podsumowuje.

W ocenie HFPCz opisane działania doprowadziły do szkody w interesie publicznym oraz prywatnym, przejawiającej się m.in. rozpoznaniem spraw jednostek kierujących skargi konstytucyjne w sposób naruszający zasady bezstronności i niezależności.

Fundacja przyjęła zarazem, że działania te miały charakter kierunkowy i zostały podjęte w celu osiągnięcia określonych korzyści przez samą prezes TK oraz podmioty trzecie. Ustalenie to oparła na szeregu okoliczności dotyczących funkcjonowania Trybunału, w tym w szczególności na bliskich relacjach prezes TK z politykami rządzącego wówczas obozu politycznego oraz na przejściu Trybunału od roli instytucji kontrolującej władzę wykonawczą do roli podmiotu legitymizującego działania budzące zasadnicze wątpliwości konstytucyjne – zaznaczono.

I dodano, że całokształt tych okoliczności wskazuje, iż opisane działania mogły wyczerpywać znamiona przestępstwa z art. 231 par. 2 kodeksu karnego, polegającego na przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego działającego na szkodę interesu publicznego lub prywatnego w celu osiągnięcia korzyści osobistych.

 

Polecamy książki prawnicze