SN: Prokurator zaniedbała 26 doniesień o przestępstwie
Nadmiar pracy oraz poświęcanie czasu prywatnego sprawom służbowym przez prokuratora nie zwalnia go od winy za wieloletnie zaległości w prowadzeniu spraw, a nawet nie podejmowanie śledztw w ogóle. Prokurator źle organizowała czas pracy, na czym ucierpiały strony oraz wizerunek wymiaru sprawiedliwości – orzekła Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Obwiniona prokurator otrzymała karę upomnienia.

Prokurator, kierownik jednej z jednostek prokuratury, została obwiniona przez rzecznika dyscyplinarnego o nie podejmowanie śledztw w 26 sprawach.
Bezczynność prokuratora
Bezczynność trwała długo, najdłużej prokurator nie nadała biegu doniesieniu o możliwym popełnieniu wykroczenia – od grudnia 2015 roku do lutego 2021 roku. Pozostałe sprawy nie spotykały się z działaniem prokurator przez kilka miesięcy a nawet rok. Obwiniona wyjaśniała, że te zaniedbania spowodowane były nadmiernym obciążeniem pracą, brakami kadrowymi oraz okresem pandemii Covid-19, który paraliżował działania organu.
Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym – sąd I instancji 23 września 2025 roku uznał winę prokurator, stwierdzając że naruszyła ustawę o prokuraturze, ale też zasady etyki zawodu. Kilka z przewinień potraktował jako naruszenia mniejszej wagi i odstąpił od wymierzenia kary, jednak dłuższa bezczynność obwinionej spotkała się z karą upomnienia.
Nadmierne obowiązki obwinionej
Od tego wyroku odwołanie złożyła obwiniona oraz zastępca rzecznika dyscyplinarnego. Rzecznik kwestionował ocenę sądu I instancji, co do czynów mniejszej wagi. Natomiast obwiniona prokurator wnosiła o uniewinnienie.
Izba Odpowiedzialności Zawodowej 3 września br. utrzymała zaskarżony wyrok w mocy. Jak uzasadniał sędzia sprawozdawca Marek Siwek – obowiązki, jakie były wykonywane z jednostce, którą przez pewien czas zarządzała obwiniona, należało uznać za nadmierne. Sama ta okoliczność nie stanowi jednak o braku winy. Aby uniewinnić prokuratora należałoby wykazać, że obwiniona podejmowała odpowiednie kroki zmierzające do innego podziału pracy w jednostce, ewentualnie, że w sposób permanentny wnosiła o uzupełnienie etatów, co spotykało się z negatywnym odbiorem przełożonych. Ale takich dokumentów w sprawie nie było – zaznaczył sędzia sprawozdawca. Obwiniona – jak wynika z dowodów - poświęcała cały swój czas obowiązkom służbowym, nie wykluczając dni weekendowych. Niemniej – jak podniósł rzecznik – swoim czasem prokurator zarządzała w sposób nieodpowiedni, skoro nie dążyła do zmiany podziału czynności.
- Naruszenie prawa miało charakter rażący i oczywisty – podkreślił sędzia Siwek. – A negatywne konsekwencje wynikają dla stron postępowania a także dla wizerunku prokuratury – dodał SN.
Wyrok Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN z 3 września 2026 r., sygnatura akt II ZOW 13/26.







