Prokurator Krasoń został delegowany do Prokuratury Rejonowej Wrocław-Krzyki Zachód od 8 lipca 2019 r. do 7 stycznia 2020 r. Podstawą był art. 106  Prawa o prokuraturze. Zgodnie z nim Prokurator Generalny lub prokurator krajowy może delegować prokuratora powszechnej jednostki organizacyjnej prokuratury do innej jednostki na czas do 6 miesięcy w ciągu roku - bez zgody prokuratora. Delegacja wzbudziła protesty w środowisku prokuratorskim. Cofnięcie decyzji domagali się sędziowie, adwokaci i prokuratorzy. Stowarzyszenia Prokuratorów „Lex Super Omnia” wydało oświadczenie w którym wskazało, że ta decyzja jest substytutem kary dyscyplinarnej za postawę prok. Krasonia -  udział w opracowaniu uchwały podczas majowego Zgromadzenia Prokuratorów w Prokuraturze Regionalnej w Krakowie, która miała zasygnalizować niezadowolenie pracowników z aktualnych warunków pracy. 

Czytaj: RPO zajmie się sprawą przeniesienia prokuratora>>

Sprawą z urzędu zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich. Podniósł, że nie uwzględniono ani wyjątkowej sytuacji osobistej prokuratora, ani nie dano mu czasu na dostosowanie do zmiany. Zwrócił się do prokuratora krajowego o dane dotyczące skali zjawiska delegowania prokuratorów bez ich zgody i wyjaśnienie decyzji dotyczącej przeniesienia Krasonia. 

 


Prokurator krajowy: delegacje w prokuraturze nie wymagają uzasadnienia  

Prokurator Święczkowski w piśmie skierowanych do RPO zaapelował by ten "w publicznych wypowiedziach starał się powstrzymywać od ocen politycznych w zakresie funkcjonowania polskiej prokuratury". Wskazał, że decyzje o delegowaniu, podejmowane przez uprawnione podmioty w ramach ustawowych kompetencji i uprawnień, wynikają z przyjętej przez ustawodawcę organizacji prokuratury. 

- Jednym z jej istotnych punktów jest elastyczność w zarządzaniu kadrą prokuratorską, mająca na celu zapewnienie sprawności i skuteczności działań prokuratury. Ze swej istoty delegacje mają charakter tymczasowy, pozwalają skutecznie reagować na dynamicznie zmieniające się potrzeby kadrowe poszczególnych jednostek organizacyjnych prokuratury, służą realizacji ich bieżących zadań służbowych - zaznaczył.  

Podkreślił równocześnie, że przyznane przez ustawodawcę uprawnienie do delegowania prokuratorów ma charakter dyskrecjonalny i nie wymagają uzasadnienia. 

 


- Tak rozumiane reguły instytucji delegowania odpowiadają naturze publicznoprawnych stosunków służbowych cechujących się podporządkowaniem służbowym oraz obowiązywaniem zasady dyspozycyjności - zaznacza. 

Sytuacja nie jest wyjątkowa

Dodaje równocześnie, że ta sytuacja nie jest czymś wyjątkowym ani niespotykanym w polskiej prokuraturze. 

- W przeszłości także podejmowane były tego rodzaju decyzje kadrowe, chociażby dotycząca mojej osoby, kiedy to w dniu 31 grudnia 2007 r. pełniąc służbę w Biurze do Spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej w Wydziale III Zamiejscowym w Katowicach doręczono mi decyzję Prokuratora Generalnego o skierowaniu mnie z dniem 2 stycznia 2008 r. do wykonywania czynności służbowych w Prokuraturze Krajowej w Warszawie - napisał prokurator Święczkowski. 

Rzecznik Praw Obywatelskich podnosi jednak, że tych delegacji nie można porównywać - bo jak zaznacza - prok. Krasonia oddelegowano o dwa szczeble niżej, a prokurator Święczkowski był delegowany o szczebel wyżej.  

Komentarz: Degradacja Krasonia jak awans Święczkowskiego>>
 

Delegacje jak choroba? Prokuratorzy: uderzają w prokuraturę

Problem z delegacjami w prokuratorze, podobnie jak w sądach widoczny jest od lat. Obecnie jednak - jak mówią nieoficjalnie prokuratorzy - zjawisko to się nasila. Według nich decyzja zapadają z dnia na dzień, bez rozmowy, analizy sytuacji rodzinnej, przeniesienie następuje nawet kilkaset kilometrów od miejsca zamieszkania.  

Czytaj więcej: Delegacjoza trawi prokuraturę>>

Prokuratura Krajowa nie podaje statystyk dotyczących delegowanych prokuratorów. Dane takie pojawiły się w 2017 r. w odpowiedzi na interpelację jednego z posłów - podana została wówczas liczba 170 delegowanych prokuratorów. Według Stowarzyszenia Lex Super Omnia obecnie liczba ta wzrosła do ok. 250. Problemem jest jednak fakt - jak mówią prokuratorzy i prawnicy - że bez przepisów i procedur chroniących prokuratora - choćby możliwości odwołania się, delegacja staje się formą wywierania presji i substytutem kary dyscyplinarnej.

Konieczność zmian widzą i eksperci i sami prokuratorzy. W ich ocenie nie powinno być możliwości delegowania prokuratora z obszaru jednej prokuratury regionalnej do obszaru innej prokuratury regionalnej. Powinna być tez procedura odwoławcza - np. do organu powołanego na wzór Krajowej Rady Sądownictwa, którego zadaniem byłoby stanie na straży niezależności prokuratorów. 

Jeszcze inny sposobem na rozwiązania problemu z delegacjami miałby być - w ocenie części z nich - system awansu poziomego.