Prokurator Krajowy uzasadniał to obostrzeniami związanymi z istnieniem zagrożenia epidemicznego, jednocześnie wskazując na "konieczność zapewnienia realizacji ustawowych zadań prokuratury oraz stworzenie takiej organizacji pracy, która m.in. wyłącza możliwość bezpośredniego kontaktu pomiędzy osobami wykonującymi pracę na poszczególnych zmianach". 

- Powyższe rozwiązanie nie wywołało zamierzonego efektu. W praktyce dochodzi do kontaktu między osobami pracującymi na różnych zmianach, a dodatkowo, przynajmniej w niektórych zakładach pracy, doszło do zmiany organizacji pracy bez skutecznych zmian regulaminu pracy - wskazano w petycji. 

 


Dwie zmiany sytuacji nie poprawiły

"Solidarność" podkreśla, że jak wynika z otrzymanych przez organizację związkową informacji, wprowadzone zmiany wpłynęły negatywnie na wykonywanie zadań prokuratury. - Często zdarzają się bowiem sytuacje, że czynności, które dotąd mogły być wykonane od razu, muszą oczekiwać na stawienie się w zakładzie pracy pracownika, który swoje obowiązki wykonuje na innej zmianie. Wprowadzone rozwiązania nie zapobiegły także uchronieniu się przed zakażeniem przez pracowników prokuratur – czego przykładem jest Prokuratura w Nowym Sączu - dodano. 

Związek podkreśla, że wprowadzanie dwuzmianowego systemu pracy mija się z celem, stanowi dodatkowe utrudnienia nie tylko dla pracowników, ale także pełnomocników procesowych oraz interesantów. Zakłóca także prawidłową współpracę sekretariatów prokuratury i sądów powszechnych.

Czytaj: Związkowcy prokuratury przeciw zamrożeniu wynagrodzeń>>

- Niniejszą petycję organizacja związkowa wnosi w interesie publicznym oraz reprezentując zbiorowe interesy pracowników – w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (Dz.U.2019.263 t.j.) - wskazano. 

Sprawa wraca kolejny raz 

Na kwestie zmianowości zwracał uwagę też Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury w swoim niedawnym stanowisku dotyczącym zamrożenia wynagrodzeń w 2021 roku. 

- Analizowaliśmy argumenty za i przeciw takiemu systemowi pracy. Jako organizacja zawodowa kierujemy się zdaniem większości. Dlatego przeprowadziliśmy ankiety w prokuraturach. Chcieliśmy żeby pracodawcy poznali zdanie pracowników w kwestii systemu zmianowego, aby poznali zwykłe ludzkie problemy z tym związane. Z tych ankiet wynika, że jest to system przez większość niechciany - mówił Prawo.pl prokurator Jacek Skała, przewodniczący związku.   

ZZPiPP podkreśla, że praca zmianowa nie wpływa korzystnie na sytuację rodzinną wielu pełniących służbę prokuratorów oraz pracowników prokuratury. - Jesteśmy jedyną instytucją publiczną w Polsce, która w związku z COVID-19, aby zapewnić stałe bezpieczeństwo prawne obywateli, podjęła się trudu pracy w systemie zmianowym. Dlatego polskie prokuratury służą obywatelom od 7 do 20. Za taki trud ponowne zamrożenie się nie należy - podkreślono w stanowisku.