Dwie siostry, Ewa i Gabriela K. spadkobierczynie Teresy K. dochodziły od skarbu państwa (gminy) odszkodowania w związku ze zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Podstawą roszczenia był art. 36 ust. 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, który mówi, że "jeżeli, w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą, wartość nieruchomości uległa obniżeniu, a właściciel albo użytkownik wieczysty zbywa tę nieruchomość i nie skorzystał z praw, może żądać od gminy odszkodowania równego obniżeniu wartości nieruchomości."

Spadek wartości terenu
Nieruchomość była położona w sąsiedztwie lotniska we Wrocławiu. Teresa K. nabyła ją 14 sierpnia 2009  r. i wtedy działka była objęta planem zagospodarowania z 2006 r. Jednak po dwóch tygodniach nastąpiła zmiana planu. Pierwotnie w planie przewidziano, że miał być to teren usług, ciąg komunikacyjny i teren zieleni. W sierpniu 2010 r. Teresa K. sprzedała działkę tworzącemu się lotnisku za cenę 561 tys. zł .
Sąd I instancji uwzględnił roszczenie powódki stwierdzając obniżenie wartości nieruchomości i zasądzając różnicę między cenami nabycia i sprzedaży nieruchomości, w wysokości 408 tys. zł.

Apelacja gminy skuteczna
Od tego wyroku apelację wniosła gmina. Argumentowała, że zmiana wartości nieruchomości nastąpiła z dniem uchwalenia planu, a nie wejścia w życie tego planu. Sąd II instancji oddalił powództwo, stwierdzając błędną wykładnię art. 36 ust. 3. Przyjął więc, że utrata wartości nieruchomości następuje z dniem  publikacji planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego, a nie jego wejścia w życie.
Powódki złożyły skargę kasacyjną żądając uchylenia w całości wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Problem sprowadzał się do kwestii, jak rozumieć uchwalenie planu miejscowego, jako wejście w życie planu, publikację, czy ogłoszenie?

SN: nietrafne orzeczenie
SN uchylił wyrok sądu II instancji jako niesłuszny i nietrafny. A także oddalił apelację, pozostawiając w mocy wyrok sądu I instancji. Zdaniem Sądu Najwyższego nie można utożsamiać ceny nieruchomości z jej wartością. W cytowanym art. 36 mowa jest tylko o wartości. Po drugie - uchwalanie planu miejscowego, to jest proces, który trwa i na początku tego procesu może mieć miejsce spadek wartości ziemi. Nawet w okresie od publikacji, aż do wyjścia w życie, przez vacatio legis - skutki nowego planu dają o sobie znać.
- Sąd Apelacyjny zlekceważył przepisy ustawy o wydawaniu aktów normatywnych - powiedział sędzia sprawozdawca Henryk Pietrzykowski.
Po trzecie - SN wydaje rozstrzygniecie reformatoryjne, gdyż nie zaskarżono tu przepisów proceduralnych, tylko prawo materialne.
Sygnatura akt 414/15, wyrok z 17 marca 2016 r.
 

Dowiedz się więcej z książki
Przewlekłość postępowania w sprawach cywilnych [PRZEDSPRZEDAŻ]
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł