SN: Chwila nieuwagi i sędzia traci immunitet
Sędzia straciła immunitet za moment nieostrożności - spowodowała wypadek drogowy. Sąd karny będzie badał oskarżenia prokuratora po prawie czterech latach od wypadku, gdyż śledztwo trwało dość długo, a potem akta przeleżały w Sądzie Najwyższym. Sprawa wydaje się prosta, lecz w tle mamy poważny zarzut – wydanie uchwały nieistniejącej. Sędzia sprawozdawca twierdzi, że takiej obawy nie ma.

Sędzia Sądu Rejonowego dla Nowej Huty 19 maja 2022 r. wjechała swym autem na drogę publiczną z drogi podporządkowanej, powodując wypadek drogowy. Nie zauważyła bowiem nadjeżdżającego samochodu poszkodowanej i spowodowała kolizję, która doprowadziła kierującą tym pojazdem do złamania kości przedramienia. Leczenie kobiety trwało dłużej niż tydzień.
A zatem – jak określił to prokurator - było to przestępstwo z art. 177 par. 1 kk. Przepis ten penalizuje spowodowanie wypadku drogowego, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała trwające powyżej 7 dni. Przestępstwo to można popełnić działając umyślnie i nieumyślnie. W tym wypadku była to chwila nieuwagi i nie zachowanie należytej ostrożności. Sprawca takiego czynu podlega karze nawet do trzech lat pozbawienia wolności.
Odrzucenie wniosku o test niezawisłości
Aby jednak sędziego postawić przed sądem karnym, Sąd Najwyższy musi rozważyć czy zaszło prawdopodobieństwo popełnienia czynu karalnego i jeśli uzna, że tak, to konieczne jest uchylenie sędziemu immunitetu.
Zanim jednak doszło do posiedzenia immunitetowego w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego prokurator Prokuratury Rejonowej dla Krakowa-Podgórza złożył wniosek o zbadanie niezawisłości z powodu okoliczności powołania sędziego sprawozdawcy – dr hab. Pawła Wojciechowskiego. Prokurator wskazał, że sędzia ten został powołany przez Prezydenta RP postanowieniem z 23 maja 2022 r. do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN na wniosek upolitycznionej Krajowej Rady Sądownictwa.
Sąd Najwyższy wniosek prokuratora odrzucił.
Można postawić przed sądem
Izba Odpowiedzialności Zawodowej 17 lutego br. wydała uchwałę zezwalającą na pociągnięcie krakowskiej sędzi do odpowiedzialności karnej za nieustąpienie pierwszeństwa pojazdowi, doprowadzając do wypadku drogowego i uszkodzenia ciała kobiety, która kierowała autem uczestniczącym w zdarzeniu.
- W przypadku postępowania immunitetowego, rolą sądu jest ustalenie, czy zachowanie sędziego doprowadziło do popełnienia przestępstwa na podstawie przeprowadzonego postępowania dowodowego – wyjaśniał motywy podjęcia uchwały sędzia Wojciechowski. – W tej sprawie chodziło o przestępstwo nieumyślne naruszenia reguł ruchu drogowego – dodał.
SN podkreślił, że zarówno sędzia, jak i poszkodowana, były trzeźwe, a kontrola obu pojazdów nie wykazała, aby były one niesprawne technicznie. Co więcej – biegli ustalili, że poszkodowana nie przyczyniła się w żadnym stopniu do wypadku, jechała prawidłowo. Sędzia Wojciechowski zaznaczył, że w sprawie zachodzi ważna przesłanka – znacząca społeczna szkodliwość czynu, stąd uchwała o uchyleniu immunitetu.
Sędzia Wojciechowski nawiązał też do wniosku prokuratora o przeprowadzenie testu niezawisłości. Powołał się przy tym na wyrok wydany w Izbie Karnej przez tzw. "starych” sędziów – Dariusza Świeckiego, Michała Laskowskiego i Jerzego Pietruszyńskiego, według których błąd w obsadzie sędziowskiej można usunąć poprzez wznowienie postępowania. Obawy prokuratora o nieważność postępowania immunitetowego z powodu wydania uchwały nieistniejącej są niezasadne – dodał sędzia Wojciechowski.
Uchwała Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN z 17 lutego 2026 r., sygnatura akt I ZI 29/25.





