Sejm zgodził się na zatrzymanie Zbigniewa Ziobro
Komisja śledcza ds. Pegasusa bez udziału i wyjaśnień ówczesnego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego nie może ustalić, czy użycie tego oprogramowania inwigilacyjnego przez rząd, służby specjalne i policję w czasie, kiedy rządziło PiS było zgodne z prawem. Komisja ma też wyjaśnić, kto był odpowiedzialny za zakup Pegasusa i podobnych narzędzi dla polskich władz.

Przewodnicząca komisji śledczej ds. Pegasusa Magdalena Sroka oceniła z kolei, że wielokrotne uchylanie się Ziobry przed stawieniem się na przesłuchanie "nosi wszelkie znamiona uporczywej obstrukcji postępowania, jest to działanie świadome, mające na celu uniemożliwienie komisji wykonywania jej konstytucyjnych obowiązków".
Sejmowa komisja regulaminowa opowiedziała się w 23 lipca br. za wnioskiem o wyrażenie przez Sejm zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie przed komisję śledczą ds. Pegasusa posła PiS i b. szefa MS Zbigniewa Ziobry. - Komisja ds. Pegasusa jest nielegalna, bezprawiu nie należy ulegać - mówił Ziobro.
Wniosek komisji śledczej w sprawie Ziobry trafił do marszałka Sejmu za pośrednictwem prokuratora generalnego Adama Bodnara w pierwszej połowie lipca.








