Orzeczenie Trybunału Stanu z 18 września 2025 r. stanowi powagę rzeczy osądzonej co do wymogu uzupełnienia braków formalnych wniosków inicjujących postępowanie w sprawie wyrażenia zgody na pociągnięcie przewodniczącej Trybunału do odpowiedzialności karnej – stwierdza zastępca przewodniczącego Piotr Andrzejewski. – Pierwsza Prezes SN ma postawiony zarzut niedopełnienia lub przekroczenia obowiązków ze szkodą dla interesu publicznego bądź prywatnego kwalifikowany z art. 231 kodeksu karnego - zaznacza wiceprzewodniczący.

Orzeczenie TS ogranicza skład osobowy zdolnych do orzekania w zakresie postawionych zarzutów członków Trybunału Stanu zaledwie do trzech członków, niepodlegających wyłączeniu. Ustawa o Trybunale Stanu przewiduje 2/3 składu Trybunału Stanu – wyjaśnia Andrzejewski.

Ponowny wniosek prokuratora

Nie respektując tego orzeczenia Trybunału Stanu – prokurator złożył ponownie wniosek o uchylenie immunitetu przewodniczącej Trybunału Stanu Małgorzaty Manowskiej, z tym samym żądaniem w oparciu o ograniczony zakres stanów faktycznych, mających uzasadniać odpowiedzialność z tytułu naruszenia art. 231 kodeksu karnego.

Zastępca przewodniczącego TS uznał, że decyzje kadrowe Jacka Bilewicza i Dariusza Korneluka  - według Piotra Andrzejewskiego - „uzurpatorów” - mogą budzić wątpliwości, co do legalności, a tym samym wniosek nie pochodzi od „uprawnionego oskarżyciela”. Prokuratura Krajowa uznała, że decyzja o zwrocie kolejnego wniosku w sprawie uchylenia immunitetu Małgorzaty Manowskiej jest bezpodstawna i zmierza do zablokowania rozpoznania sprawy przez Trybunał Stanu.

W środę TS poinformował o kolejnym zarządzeniu Piotra Andrzejewskiego, który wystąpił do Barskiego - odsuniętego od funkcji Prokuratora Krajowego w styczniu 2024 r. - o zajęcie stanowiska, które ma zalegalizować wnioski prokuratury w sprawie prof. Manowskiej i umożliwić ich merytoryczne rozpoznanie.

 

O co chodzi z prokuratorem Barski? 

Przypomnijmy, że zgodnie z art. 14 Prawa o prokuraturze (zmienionym za czasów ministra Zbigniewa Ziobry) odwołanie prokuratora krajowego wymaga pisemnej zgody prezydenta, a powołanie – jego opinii, która jednak nie jest wiążąca. Przepisy nic nie mówią o powierzeniu pełnienia obowiązków. 12 stycznia 2024 r. prokurator Dariusz Barski, jako prokurator krajowy, otrzymał od prokuratora generalnego Adama Bodnara dokument stwierdzający, że przywrócenie go do służby czynnej 16 lutego 2022 r. przez poprzedniego prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro zostało dokonane z naruszeniem obowiązujących przepisów i nie wywołało skutków prawnych. Zastosowano bowiem przepis ustawy, który już nie obowiązywał.

Sam Barski od początku utrzymywał, że luki nie było i przepis nadal obowiązuje. Co zresztą potwierdził uchwałą SN 27 września 2024 r. Tyle że zapadła ona w składzie trzech tzw. neo-sędziów. Po Barskim p.o. prokuratora krajowego został prokurator Jacek Bilewicz, a następnie w konkursie wybrano nowego prokuratora krajowego Dariusza Korneluka. Jeśli chodzi o Bilewicza, wątpliwości, które w jego przypadku podnoszono, dotyczyły zarówno zastosowania „pełnienia obowiązków", jak i faktu, że przy jego powołaniu do Prokuratury Krajowej brał udział prokurator Barski, który zgodnie z decyzją ministra Bodnara nie był prokuratorem krajowym. Z kolei Korneluk do PK trafił przy udziale Bilewicza. W czerwcu 2025 r. w swojej opinii RPO wskazał, że są wątpliwości prawne dotyczące przebiegu postępowania prowadzącego do zmiany prokuratora krajowego.
 

 

Cena promocyjna: 121.5 zł

|

Cena regularna: 135 zł

|

Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 101.25 zł