LEX Dział Prawny Połączenie wiedzy prawniczej z nowoczesną technologią AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Samorządowcy chcą karania za nieuzasadnioną krytykę

Należy powiedzieć dość! obrażaniu i nadużywaniu słów. Dlaczego my mamy być workiem do bicia? Nie uważamy, że samorządowiec powinien mieć "grubszą skórę". Tak przedstawiciele samorządu terytorialnego komentują skazanie przez poznański sąd "Blogera z Mosiny" na trzysta godzin prac społecznych i roczny zakaz wykonywania zawodu dziennikarza oraz publikowania materiałów o charakterze prasowym w jakiejkolwiek formie. Ich zdaniem wymiar sprawiedliwości powinien bardziej energicznie reagować na przypadki nieuzasadnionej krytyki.

Anna Sobczuk-Jodłowska, wójt gminy Ustka:
- Z zawodu jestem radcą prawnym, a z punktu widzenia osoby występującej na zebraniach, narażonej na obrazę i nieuzasadnione zarzuty uważam, że brakuje przepisów, które wyraźnie odgraniczałyby strefę prywatną od publicznej u osób sprawujących stanowiska w administracji.
Jako wójt mam wrażenie, że wyborcy funkcję szefa gminy traktują jak robota, który nie jest człowiekiem. W mojej ocenie władza wybrana w wyborach demokratycznych powinna być uszanowana również przez opozycję – jaka by ona nie była. W końcu należy powiedzieć „dość!” obrażaniu i nadużywaniu słów.
Powinno zapadać dużo więcej wyroków w tych sprawach, ażeby ochronić dobre imię władzy publicznej. Jestem za tym, żeby karać i dodatkowo podawać do publicznej wiadomości takie wyroki, jeśli ktoś nie potrafi w sposób kulturalny udowodnić, że władza robi coś źle.

Wiesław Wabik, burmistrz Polkowic:
- Nie uważam, że samorządowiec powinien mieć tzw. grubszą skórę. Owszem, jako osoby sprawujące funkcje publiczne jesteśmy narażeni na krytykę, ale powinna to być krytyka konstruktywna, a nie jakaś nieuzasadniona i niesprawiedliwa ocena.
Mamy prawo do takiej samej wrażliwości jak osoby, które nie sprawują funkcji publicznych i nie uważam, że musimy być super odporni na zwykle obrazy ze stronny innych osób, w tym dziennikarzy.

Krzysztof Nałęcz, burmistrz Bartoszyc:
- Wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast nie są wyjęci spod prawa. Idealni nie jesteśmy i od tego, by nas oceniać jest opinia publiczna i media. Jednak w momencie, kiedy ktoś jest w tym nadgorliwy, należy mu uświadomić, że jesteśmy funkcjonariuszami publicznymi i powinniśmy być chronieni z mocy prawa.
Gdyby odwrócić relacje i to osoba publiczna wystąpiłaby z niepochlebnym komentarzem wobec obywatela, to by był skandal na cały kraj. Dlaczego my mamy być workiem do bicia, na którym ma się dziennikarz wyżywać, dlatego że nie pasuje mu do pewnego układu?
Szanuję dziennikarzy, sam byłem przez wiele lat zaangażowany w media, to bardzo opiniotwórcze środowisko, ale powinno mieć swoją etykę i dużą powściągliwość w serwowaniu ocen. Jeśli nie będzie narzędzia, które pociągałoby do odpowiedzialności, to nie będzie żadnych autorytetów.

Żródło: Serwis samorządowy PAP
Czytaj także: Ograniczenie wolności i zakaz wykonywania zawodu dla "Blogera z Mosiny"

Polecamy książki prawnicze