Od 18 maja na wokandy w sądach w całym kraju mogą wracać sprawy spoza katalogu pilnych. Prezesi sądów dostali zalecenia ministerstwa dotyczące bezpieczeństwa w budynkach. Iustitia zwraca jednak uwagę, że dużym problemem jest choćby lokalowa rzeczywistość sądów i brak informatyzacji - co utrudnia choćby wprowadzone tarczą antykryzysową 3 rozprawy online w sprawach cywilnych. 

- Sądy muszą już wracać do pracy, nie ma na co czekać – sprawy obywateli muszą iść do przodu. Ale jako sędziowie, jesteśmy odpowiedzialni za to, co dzieje się na naszych salach – za pracowników, za ludzi. Nie będziemy się chować za szybką. Nie możemy akceptować choćby pozorów, że chronimy wyłącznie siebie – mówi sędzia Tomasz Zawiślak z zarządu Iustitii.  

 


W polskich sądach trudno zapewnić standardy 

Stowarzyszenie podkreśla, że smutną i żenującą rzeczywistością wielu polskich sądów są sale rozpraw o wielkości wąskich klitek, na których nie można zachować koniecznego dystansu, bez zabezpieczeń dla stron, ich pełnomocników, świadków – z niewielką „szybką” tylko dla sędziego. 

Nie trzeba być epidemiologiem, żeby stwierdzić, do czego to może doprowadzić. Wieloletnie zaniedbania ministerstwa, brak szczegółowego planu reaktywacji sądów i chaos organizacyjny w wielu jednostkach nie zwalnia nas, sędziów, z odpowiedzialności za przestrzeganie prawa, ochronę obywateli i autorytet państwa - wskazuje sędzia Zawiślak. 

Dodaje, że sądy to nie tylko sędziowie. Bez pracowników administracyjnych i pozostałego personelu pomocniczego, w tym kuratorów, policjantów, biegłych - nie mogą funkcjonować. Dlatego po raz kolejny apelujemy do rządzących: zapewnijcie tym wszystkim ludziom, a także obywatelom, realną ochronę bezpieczeństwa – nie atrapę - mówi sędzia Zawiślak.  

Czytaj: Wietrzenie, maski, ograniczona liczba osób - są zalecenia dla "odmrażanych" sądów>>

5 przykazań dla sędziego 

Iustitia przypomina sędziom, że na sali rozpraw to oni są gospodarzami i mogą - jak wskazuje - podjąć walkę o respektowanie konstytucyjnych zasad i standardów bezpieczeństwa epidemiologicznego. 

Dlatego - jak dodaje Stowarzyszenie - każdy sędzia powinien wziąć sobie do serca pięć przykazań: 

  1. Zadbaj o bezpieczeństwo osób, które przybyły do sądu po sprawiedliwość. Dla ludzi z zewnątrz to Ty jesteś sądem. Nie daj sobie wmówić, że jesteś tylko urzędnikiem, małym trybikiem w machinie biurokratycznej. Politycy chcą, żebyś tak myślał. Na Sali rozpraw to Ty reprezentujesz Rzeczpospolitą Polską. W Jej imieniu wydajesz wyroki, a zatem masz obowiązek, na ile to tylko możliwe, zadbać o bezpieczeństwo osób, będących pod Twoją władzą. Prawo do sądu oznacza także prawo do osądzenia sprawy bez narażania się na ryzyko utraty zdrowia lub życia.  
  2. Zadbaj o swoich współpracowników i personel pomocniczy. Nie możemy akceptować choćby pozorów, że chronimy wyłącznie siebie. Twoje bezpieczeństwo jest ważne, ale nie ma miejsca na własne obawy i krótkowzroczność, których symbolem jest płyta pleksi tylko przed sędzią. Sądy to nie tylko sędziowie. Bez pracowników administracyjnych i pozostałego personelu pomocniczego (w tym kuratorów, policjantów, biegłych) sądy nie mogą funkcjonować. Oni zasługują na należytą ochronę.   
  3.  Sprawdź, czy jest bezpiecznie. Dawno minęły czasy, gdy sędziowie byli figurami w wieżach z kości słoniowej. Dziś tym bardziej każdy z nas musi wyjść zza stołu sędziowskiego i upewnić się, że są zachowane przynajmniej minimalne warunki bezpieczeństwa. Nie możemy udawać, że to nie jest nasz problem - nawet jeśli inni nie wykonują swoich zadań lub próbują przerzucać na nas swoje powinności.  
  4.  Nie gódź się na pracę w warunkach urągających powadze sądu. Od lat wmawiano nam, że dobremu sędziemu nic nie jest w stanie przeszkodzić w sądzeniu. Prowadziło to do orzekania w piwnicach, w mikro salach bez wentylacji, w niegodnych okolicznościach. Tymczasem warunki, w jakich wymierza się sprawiedliwość, mają znaczenie. Chodzi nie tylko o powagę i autorytet sądu, o przekonanie obywatela, że Państwo potraktowało go poważnie, ale obecnie także o zdrowie i bezpieczeństwo ludzi.   
  5.  Nie bądź obojętny - alarmuj. Jeśli na Twojej sali, w Twoim sądzie, nie są spełnione minimalne warunki bezpieczeństwa –  zgłoś to. Nawet jeśli nie ma jednoznacznych rekomendacji, to jest jeszcze zdrowy rozsądek, doświadczenie życiowe, sędziowskie sumienie. O nieprawidłowościach zawiadom Prezesa sądu, właściwe organy odpowiedzialne na bezpieczeństwo sanitarne oraz bezpieczeństwo  i higienę pracy, a także nas - nas.