Zdaniem RPO efekty przygotowywanych zmian dotkną zwykłych ludzi (wypadek drogowy z udziałem samochodu polityka, roszczenia do Skarbu Państwa, zwolnienie z pracy w instytucji, która zależy od polityków, decyzja wypuszczeniu na wolność wbrew stanowisku prokuratury itd.).
Takie stanowisko rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar przedstawił w opinii dla marszałka Sejmu (VII.510.27.2017). - Jestem przekonany, że projekt nie powinien zostać uchwalony w tym kształcie – napisał. Wskazał też konkretnie, co należy poprawić w polskim sądownictwie, a czego w projekcie nie ma.
Bodnar: muszę bronić praw obywateli
RPO przedstawił opinię do poselskiego projektu (druk sejmowy nr 149, druk sejmowy nr 159 i 159-A). - Jako Rzecznik Praw Obywatelskich zobowiązany jestem do stania na straży praw i wolności człowieka i obywatela, w związku z czym jednym z moich zadań jest obserwowanie procesu legislacyjnego i informowanie o wszelkich potencjalnych zagrożeniach w tym zakresie – wyjaśnia RPO podstawę swoich działań.
- W obecnym stanie prawnym, gdy Trybunał Konstytucyjny nie pełni już roli niezależnego sądu konstytucyjnego, nie istnieje żaden mechanizm, który wymuszałby na organach władzy wykonawczej respektowanie niezawisłości lub sankcjonował w jakikolwiek sposób jej ewentualne naruszenia. Sądownictwo pozbawione jest więc mechanizmów obrony przed naruszeniem konstytucyjnej zasady niezależności sądów czy niezawisłości sędziowskiej.
To atak na obywateli, nie na sędziów
Zdaniem RPO proponowane zmiany tylko z pozoru dotkną niewielką grupę obywateli, tj. sędziów. W rzeczywistości mają one zdecydowanie większą potencjalną skalę oddziaływania na życie każdego obywatela. Do zagrożenia w realizacji prawa każdej jednostki do bezstronnego sądu na skutek wprowadzenia opisanych reform może dojść w sprawach sądowych dotyczących:
- wypadku lub kolizji drogowej z udziałem polityka,
- spraw podatkowych/karnoskarbowych,
- odszkodowań od Skarbu Państwa,
- zwolnienia z pracy na tle politycznym,
- udziału obywatela w demonstracjach,
- spraw przeciwko politykowi, który naruszy dobra osobiste obywatela,
- spraw majątkowych polityków, w których stroną postępowania w sporze z obywatelem będzie polityk lub inny reprezentant władzy.
W systemie LEX znajdziesz zagadnienie powiązane z tym artykułem:
Zasada jawności postępowania
Najczęściej czytane w temacie:
Czytaj więcej w systemie informacji prawnej LEX
To zagadnienie zawiera:
Najczęściej czytane w temacie:
Czytaj więcej w systemie informacji prawnej LEX
- Jako przykład można też wskazać sytuację, w której sędzia decydując, czy pozwolić podejrzanemu na wcześniejsze opuszczenie aresztu lub czy kogoś aresztować – będzie musiał wziąć pod uwagę, że decyzja niezgodna z linią prokuratury może oznaczać dla niego postępowanie dyscyplinarne. Będzie więc pod naciskiem Ministra Sprawiedliwości pełniącego jednocześnie urząd Prokuratora Generalnego. W takim przypadku obywatel, którego prawa i wolności zależą od decyzji sędziego, straci prawo do bezstronnego sądu, ponieważ będą istniały podstawy do uznania, że sędzia podjął wobec niego konkretną decyzję w obawie przed reperkusjami ze strony przedstawiciela władzy wykonawczej, a nie w zgodzie z własnym sumieniem i obiektywnymi okolicznościami sprawy - napisał Adam Bodnar.
Uwagi RPO co do konstytucyjności proponowanych rozwiązań
Projekt – zauważa RPO – wynika z błędnego przekonania, że poprawa funkcjonowania sądownictwa może nastąpić zaledwie poprzez personalną wymianę „nadzorców”. Tymczasem zmiany personalne nie poprawią sytuacji w sądownictwie i nie rozwiążą jego problemów. Prowadzą natomiast do zwiększenia stopnia zewnętrznego nadzoru Ministra Sprawiedliwości nad sądami powszechnymi, a nawet przekroczenia granic tego nadzoru. Poprzez zbyt silne powiązanie między Ministrem Sprawiedliwości, a przedstawicielami władzy sądowniczej proponowane rozwiązania nadają władzy sądowniczej kształt uniemożliwiający jej działanie w sposób zgodny ze standardami konstytucyjnymi i międzynarodowymi, a tym samym podważają społeczną wiarygodność sądu jako instytucji niezawisłej.
Projekt wprowadza nowy model powoływania prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych wszystkich szczebli.
W ocenie RPO zmiany te są niezgodne z Konstytucją, ponieważ sprzyjają tworzeniu systemu, w którym prezesi sądów mogą być dyspozycyjni wobec Ministra Sprawiedliwości (będącego zarazem Prokuratorem generalnym). Dodatkowo projekt przewiduje zwiększenie wpływu Ministra Sprawiedliwości na powoływanie nowych sędziów funkcyjnych w sądach, a więc wizytatorów, przewodniczących wydziałów oraz ich zastępców. Tymczasem wizytatorzy mają duży wpływ na rozwój sędziowskich ścieżek zawodowych, bo formułują oceny jakości ich pracy.
W ten sposób Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny będzie mógł wywierać naciski na prezesów sądów i na innych sędziów.
Z analizy projektu wynika, że prezesi sądów będą mieli obowiązek realizować politykę centralną państwa. W razie próby wyrażenia sprzeciwu wobec działań Ministra Sprawiedliwości, będzie mógł on swobodnie usunąć niepokornego prezesa. W sferze administracyjnej władza Ministra Sprawiedliwości ulega zatem znacznemu wzmocnieniu oraz czyni prezesów sądów i sędziów funkcyjnych uzależnionymi od jego decyzji.
Weryfikacja kadr w sądownictwie
Szczególne wątpliwości Rzecznika z punktu widzenia standardów demokratycznego państwa prawa wywołuje przepis (art. 17 ust. 1), który przyznaje Ministrowi Sprawiedliwości kompetencję do odwołania w ciągu pół roku obecnych prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych bez podania przyczyny.
Odwoływanie prezesów i wiceprezesów sądów przez ministra
Wątpliwości RPO wzbudzają również zmiany zasad odwoływania prezesów i wiceprezesów w toku kadencji. W projekcie pojawiają się nowe przesłanki - „uporczywe niewywiązywania się z obowiązków służbowych” oraz ,,szczególnie niska efektywność działań w zakresie pełnionego nadzoru administracyjnego lub organizacji pracy w sądzie lub sądach niższych”. Są to na tyle ogólne sformułowania, że mogą one doprowadzić do podejmowania przez organ władzy wykonawczej, jakim jest Minister Sprawiedliwości, dyskrecjonalnych decyzji, które w nieproporcjonalny sposób ingerują w wykonywanie władzy sądowniczej przez prezesów sądów.
RPO zauważa, że choć projekt ustawy nie przewiduje już - w przeciwieństwie do pierwotnej wersji - rezygnacji z wiążącego charakteru negatywnej opinii Krajowej Rady Sądownictwa w przedmiocie zamiaru odwołania prezesa lub wiceprezesa sądu (opinia KRS byłaby wiążąca w przypadku podjęcia uchwały większością kwalifikowaną 2/3 głosów). - Trzeba jednak pamiętać o zmianach planowanych w ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa (druki sejmowe nr:1423, 1555 i 155-A), zgodnie z którymi to posłowie będą decydować o tym, kto spośród sędziów zasiądzie w KRS. Nie będzie więc to organ w pełni niezależny od władzy politycznej, a zatem uchwała podjęta przez KRS w sprawie zasadności bądź braku zasadności odwołania prezesa nie będzie stanowić wystarczającej gwarancji dla zapewnienia niezależności sądownictwa w tym aspekcie - czytamy w opinii.
| Warto chronić państwo prawa | |
![]() |
Krzysztof Sobczak, Andrzej Wróbel
Jak podkreśla Adam Bodnar, zasadę niezależności i bezstronności sądów zalicza się do zasad składających się na zasadę państwa prawnego, wywodzonych z orzecznictwa trybunałów europejskich, a także dokumentów Rady Europy. Zasady te podlegają również ochronie prawnej przewidzianej w międzynarodowych konwencjach praw człowieka. Dodatkowo, rekomendacje odnośnie do poszanowania zasady niezawisłości sędziów zostały sformułowane w wielu dokumentach międzynarodowych zaliczanych do tzw. prawa miękkiego (soft law ), a więc w aktach formalnie niewiążących prawnie, choć wyrażających istotne standardy międzynarodowe, które wpływają na wykładnię prawa krajowego (w swoim stanowisku RPO szczegółowo wylicza te akty prawne i zasady). Nowe mechanizmy umożliwiające wywieranie nacisków na sędziów - Negatywnie oceniam – pisze RPO - dodatkowy środek nacisku na sędziów, polegający na możliwości obniżenia dodatku funkcyjnego. Dodatek funkcyjny to składnik wynagrodzenia, a nie uznaniowa premia za wyniki, tak więc nie wydaje się, aby można było wynagrodzenie takie obniżać. Mam również wątpliwości co do propozycji rozszerzenia instrumentu wytyku na sędziów „funkcyjnych”, tj. przewodniczących wydziałów, ich zastępców i kierowników sekcji w przypadku stwierdzenia uchybienia w zakresie kierowania sądem, sprawowania wewnętrznego nadzoru administracyjnego albo wykonywania innych czynności administracyjnych (art. 37e § 4) - czytamy w opinii. Wyjątek od losowego przydziału spraw sędziom Nowe zasady awansu na stanowisko sędziego sądu apelacyjnego Delegacje sędziego do MSZ i Kancelarii Prezydenta Nowe uprawnienia ministra dotyczące sędziów Co wymaga zmian w polskim sądownictwie? - Zamiast tego wszystkiego ustawa zawiera rozwiązania, które podważają gwarancje niezawisłości sędziów i niezależności sądów - podsumowuje Adam Bodnar. Na marginesie Rzecznik zauważa, iż projekt ustawy został złożony jako projekt poselski mimo, że z doniesień prasowych wynika, iż został on przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości. - Nie trudno dostrzec, iż celem takiego zabiegu było uniknięcie przez rząd obowiązku konsultacji społecznych. Mimo to w publicznie dostępnych opiniach zdecydowanie negatywny stosunek do proponowanych w projekcie ustawy zmian wyraziły organizacje sędziowskie oraz pozarządowe, tj. Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia, Sąd Najwyższy, Helsińska Fundacja Praw Człowieka. W mojej ocenie większość uwag podniesionych przez wskazane powyżej podmioty również zasługuje na analizę i rozwagę przez Sejm RP – pisze na koniec RPO.
Polecamy książki prawnicze w artykułach
|










