Rowerzysta z Kościerzyny jechał za szybko, ale mandatu nie zapłaci
W piątek w Sądzie Rejonowym w Kościerzynie (wydział zamiejscowy sądu w Kartuzach) zapadł wyrok w sprawie Patryka Wałdocha - rowerzysty, który w lipcu ubiegłego roku został sfotografowany przez fotoradar, bo przekroczył prędkość.
Wina obwinionego zdaniem sądu nie budzi żadnych wątpliwości. Z ustaleń sądu wynika, że obwiniony jeździ rowerem od szóstego roku życia, wcześniej wjeżdżał z ulicy Strzeleckiej w ulicę Tomasza Rogali w Kościerzynie, gdzie obowiązuje strefa z ograniczoną prędkością i jak sam przyznał, zna przepisy ruchu drogowego - podała w uzasadnieniu sędzia Krystyna Szulc.
Sąd uznał winę rowerzysty. Patryk zdaniem sądu popełnił wykroczenie, ale uniknie mandatu i poniesienia kosztów. Więcej: Gazeta Wyborcza Trójmiasto>>>
Czytaj także: Rowerzysta z Kościerzyny wykreuje orzecznictwo?





