Prawo wykroczeń do reformy albo likwidacji
Polskie prawo wykroczeń wymaga głębokiej reformy, albo… likwidacji i włączenia do szerokiego prawa karnego, a częściowo też administracyjnego – uznali uczestnicy zorganizowanej 14 października przez Instytut Nauk Prawnych PAN i Wydawnictwo Wolters Kluwer konferencji naukowej pt. „Polskie prawo wykroczeń – stan obecny i perspektywy zmian”. Wskazywano, że takie procesy trwają w wielu krajach, chociaż niekonsekwentnie, bo równolegle dochodzi do wzmacniania prawa wykroczeń. W Polsce jednym z tego przykładów jest milionowa grzywna za wykroczenie.

Podczas konferencji zaprezentowany został wydany nakładem Wolters Kluwer Polska pierwszy tom Systemu Prawa Wykroczeń, rekomendowany jako pierwszy na polskim rynku wydawniczym systemowy wykład materialnego prawa wykroczeń. To ważne wydarzenie, bo jak przypomina jego redaktor naukowy prof. Paweł Daniluk z Instytutu Nauk Prawnych PAN, prawo wykroczeń przez wiele lat traktowane było przez polskich karnistów po macoszemu. - Wielu z nich wydawało się, a niektórym pewnie wydaje się nadal, że jest to mało istotny obszar prawa, takie swoiste peryferie szeroko rozumianego prawa karnego. W konsekwencji szersze badania naukowe nad prawem wykroczeń należały do rzadkości i w takich warunkach trudno było o powstanie systemowego opracowania tej dziedziny prawa – powiedział. Zaznaczył jednak, że w ostatnich latach sytuacja zaczęła się zmieniać i zaczęto dostrzegać, że prawo wykroczeń stało się istotnym narzędziem represji, w ramach której operuje się nie tylko aresztem, ale i niezwykle wysokimi karami grzywny. Alicja Pollesch, wiceprezes Wolters Kluwer Polska, dodała zaś, że przygotowanie Systemu poprzedziły szerokie badania tej dziedziny prawa. Zwróciła uwagę, że na ich bazie pojawiły się dwa zasadnicze postulaty: głęboka reforma obecnego prawa wykroczeń albo likwidacja odrębności tej dziedziny prawa.
Czytaj: Prof. Daniluk: Prawo wykroczeń wymaga pilnej reformy>>
Niebezpieczna ewolucja prawa wykroczeń
Jak podkreślają autorzy „Systemu Prawa Wykroczeń”, na co zwracali uwagę też eksperci uczestniczący w konferencji, obserwacja ewolucji i aktualnego stanu prawa wykroczeń pokazuje obraz coraz bardziej zatrważający.
Z jednej strony musimy mieć na uwadze, że polskie prawo wykroczeń bazuje na Kodeksie wykroczeń z 1971 r., a więc na akcie prawnym powstałym w zupełnie innych niż obecne warunkach społecznych, gospodarczych i ustrojowych. Kodeks ten był już co prawda wielokrotnie nowelizowany, ale wciąż w wielu miejscach pozostaje archaiczny i nieprzystający do współczesnych realiów społeczno-gospodarczych – ocenia prof. Daniluk. Jego zdaniem wykazuje on liczne sprzeczności z nowszymi aktami prawnymi, w tym z Konstytucją RP z 1997 r. - Współczesne ingerencje ustawodawcze w regulacje z zakresu prawa wykroczeń, zamiast reformować tę dziedzinę prawa, generują kolejne problemy i dysfunkcjonalności. Ustawodawca nadał pozakodeksowemu prawu wykroczeń trudny do zaakceptowania kształt, mocno represyjny i odbiegający od podstawowych założeń Kodeksu wykroczeń - ocenia.
O praktycznych skutkach takiej sytuacji mówił podczas konferencji dr Sebastian Kowalski, sędzia Sądu Rejonowego w Wałbrzychu delegowany do Sądu Okręgowego w Świdnicy, a także wykładowca Uniwersytetu Szczecińskiego.
Pozakodeksowe prawo wykroczeń jest niewyczerpanym źródłem problemów wykładniczych – stwierdził. I jako przykład podał czyn polegający na nieopłacaniu obowiązkowych składek przez pracodawców. Jest on wykroczeniem, ale uregulowanym w wielu ustawach, które też w różny sposób określają kary. - To bardzo komplikuje i wydłuża postępowania – podkreślił sędzia.
Zdaniem prof. Daniluka należałoby zastanowić się, czy jest sens utrzymywania obecnego stanu prawnego, w którym – na płaszczyźnie stanowienia prawa – nie jesteśmy w stanie uchwycić, czym różni się w swej istocie przestępstwo, wykroczenie i delikt administracyjny, gdzie leży naturalna linia demarkacyjna między tymi trzema kategoriami czynów zabronionych. - Prowokuje to fundamentalne pytanie o sens dalszego utrzymywania prawa wykroczeń jako odrębnej gałęzi prawa, skoro w istocie na odrębność tą niewiele wskazuje. Ustawodawca prędzej czy później będzie musiał sobie na to pytanie odpowiedzieć – twierdzi redaktor naukowy Systemu Prawa Wykroczeń.
Czytaj: Prof. Daniluk: Prawo wykroczeń wymaga pilnej reformy>>
Jest trend, ale niekonsekwentny
O takiej możliwości mówił podczas konferencji prof. Marek Kulik z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, który prowadzi międzynarodowe badania porównawcze w tym zakresie. Według niego można w wielu krajach obserwować ewolucję prawa wykroczeń w kierunku szerokiego prawa karnego, a częściowo prawa administracyjnego.
– Nie jest to jednak proces liniowy, ponieważ w większości tych państw mają miejsce zarówno działania w tym kierunku jak i przykłady wzmacniania prawa wykroczeń - stwierdził.
Jako dowód na występowanie tego zjawiska w Polsce wskazywano, że ustawodawca, utrzymując wciąż w Kodeksie wykroczeń zasadę, zgodnie z którą wykroczeniem jest czyn zabroniony pod groźbą kary grzywny do 5 tys. zł wprowadza do systemu prawnego kolejne wykroczenia zagrożone grzywną do 100 tys., do 200 tys., a nawet – u przepisach o pracowniczych planach kapitałowych – do miliona złotych. Zdaniem uczestników konferencji, taka sytuacja jest nieakceptowalna, ponieważ tak wysokie kary grzywny są właściwe przestępstwom, a nie wykroczeniom.
A prof. Magdalena Błaszczyk z Uniwersytetu Warszawskiego wskazywała na występujące od lat zjawisko „przesuwania” czynów zabronionych pomiędzy prawem wykroczeń i prawem karnym. Ale podkreślała, że nie jest to tylko ruch w jednym kierunku, zdarza się też, że niektóre przestępstwa w pewnym momencie uznawane są za wykroczenia. Ciekawy tego typu przykład, z pogranicza prawa wykroczeń i prawa administracyjnego, przytoczyła prof. Anna Zientara z Uniwersytetu Warszawskiego, która analizuje zbiegi wykroczeń z deliktami administracyjnymi, a mianowicie zatrzymanie prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km, które nie jest sankcją karną, tylko administracyjną. Ale zwróciła uwagę, że za taki czyn wymierzana jest też grzywna za wykroczenie.
Czytaj: Eksperci z PAN sugerują zmiany w prawie wykroczeń>>
System prawa wykroczeń będzie rozwijany
Jak informuje wydawca, „System Prawa Wykroczeń” docelowo ma liczyć sobie trzy tomy. Tom pierwszy, który właśnie został wydany, poświęcony jest zagadnieniom wstępnym oraz szeroko rozumianym zasadom odpowiedzialności. Tom drugi, który ma ukazać się na początku 2027 r., obejmie problematykę środków reakcji na wykroczenie i zasad ich stosowania. W końcu tom trzeci, zamykający „System”, będzie zawierał rozważania z zakresu części szczególnej prawa wykroczeń. Przedmiotem zainteresowania staną się tu więc poszczególne typy wykroczeń, zarówno te ujęte w Kodeksie wykroczeń, jak i te, które unormowane są poza tym Kodeksem. W prace nad wszystkimi tomami „Systemu” zaangażowało się 27 autorów, reprezentujących 14 ośrodków naukowych oraz praktykę. Są to wybitni specjaliści, od lat zajmujący się prawem wykroczeń. Zarówno Alicja Pollesch, jak i prof. Paweł Daniluk podkreślali, że dalsze prace nad nim będą polegały na opisywaniu i komentowaniu stanu prawa wykroczeń, jak i na analizie związanych z nim problemów.








