Pełnomocnicy w Niemczech nie boją się ugód
Pełnomocnikowi w Niemczech niekiedy nie opłaca się prowadzić proces gospodarczy, gdyż nie otrzymuje stawki godzinowej. Woli zawrzeć ugodę. Dostanie wtedy wynagrodzenie szybciej i takie same, jak przy wygranym procesie - twierdzi adwokat Łukasz Krasoń-Becker.
Jeśli pełnomocnik rozlicza się na godziny, to kwestią etyki jest, czy działa na korzyść klienta, czy na swoją. - Myślę, że tak źle nie jest, adwokaci, aż tak nieetyczni nie są, aby prowadzić spór dla większego zarobku - przyznaje mec. Łukasz Krasoń-Becker, prowadzący praktykę w Niemczech od dziewięciu lat.
Natomiast sędziowie niemieccy bardzo często pokazują adwokatom, gdzie są słabe strony pozwu i odpowiedzi na pozew. Przed niemieckimi sądami gospodarczymi toczy się rozmowa, która ma inną dynamikę niż procesy w Polsce. Choćby przy zawieraniu ugody sąd pozwalają stronom siedzieć. Ponadto pełnomocnik może zadzwonić do sędziego, aby spytać się jak długo czasu przewiduje na rozpatrzenie sprawy, albo, że może spóźnić się o kilka minut .
Więcej>> W Niemczech więcej ugód niż mediacji







