Opinie biegłych to wzrost kosztów roszczeń za słupy na działce
Właściciele gruntów, którzy zamierzają domagać się ustanowienia służebności przesyłu za wynagrodzeniem na przyszłość i dochodzą odszkodowania za bezumowne korzystanie z nieruchomości za okres wsteczny, muszą się liczyć z wydatkami powyżej 10 tys. złotych, a na zakończenie sprawy i ewentualną wygraną mogą czekać dość długo.

Linie energetyczne, gazociągi, sieci ciepłownicze czy telekomunikacyjne bardzo często przebiegają przez prywatne nieruchomości. W wielu przypadkach infrastruktura została wybudowana kilkadziesiąt lat temu, bez zawierania umów z właścicielami gruntów lub bez formalnego uregulowania stanu prawnego. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. (sygn. akt P 10/16) umożliwił właścicielom gruntów dochodzenie swoich praw. Przez dziesięciolecia przedsiębiorstwa przesyłowe korzystały z prywatnych gruntów bez umów i zapłaty, a sądy akceptowały to, uznając tzw. darmowe zasiedzenie. Teraz pojawiła się możliwość dochodzenia roszczeń.
Właściciele nieruchomości mogą domagać się ustanowienia służebności przesyłu za wynagrodzeniem na przyszłość. Dodatkowo przysługuje im roszczenie o odszkodowanie za bezumowne korzystanie z nieruchomości za okres wsteczny.
Kosztów dochodzenia roszczenia jest niemało
Koszty związane z dochodzeniem roszczeń od przedsiębiorcy przesyłowego można podzielić na dwie kategorie: te związane z prowadzonym postępowaniem wynikające z przepisów prawa, czyli koszty uzyskania niezbędnej dokumentacji czy koszty sądowe, oraz koszty obsługi prawnej, jeżeli właściciel nieruchomości korzysta z pomocy pełnomocnika.
- Jeżeli chodzi o koszty wynikające z przepisów prawa, to są to w pierwszej kolejności koszty uzyskania dokumentacji niezbędnej do wykazania roszczeń, np. map zasadniczych, map ewidencyjnych, wypisów z rejestrów gruntu. Takie koszty to zazwyczaj kilkaset złotych - tłumaczy Agnieszka Ryznar, radca prawny, prezes Votum Odszkodowania.
Jak podaje Izabela Libera, radca prawny z Kancelarii Libera i Wspólnicy, koszty postępowań o ustanowienie służebności przesyłu - mimo niewysokiej opłaty sądowej od wniosku - mogą być znaczące. Wynika to z konieczności przeprowadzenia opinii kilku biegłych, m.in. geodety, rzeczoznawcy majątkowego oraz niekiedy specjalistów branżowych. Łączny koszt opinii może wynosić od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Ostatecznie sąd rozstrzyga o rozłożeniu kosztów pomiędzy stronami, co w przypadku sporu oznacza najczęściej obciążenie kosztami strony przegrywającej, jednakże możliwe jest także proporcjonalne rozdzielenie wydatków.
Koszty postępowania zależą od tego, czy dochodzimy roszczeń w toku postępowania administracyjnego czy też cywilnego. W zależności od sytuacji, roszczeń dochodzi się albo w postępowaniu administracyjnym, albo w cywilnym – nie można jednocześnie skorzystać z obu postępowań.
- Samo wszczęcie postępowania administracyjnego jest nieodpłatne, natomiast złożenie skargi na decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wymaga uiszczenia opłaty w wysokości uzależnionej od wysokości roszczenia. W przypadku postępowania cywilnego nieprocesowego o ustanowienie służebności na przyszłość opłata od takiego wniosku wynosi 100 zł. Jeżeli natomiast dochodzimy roszczeń za bezumowne korzystanie z nieruchomości w postępowaniu cywilnym procesowym, to opłata od pozwu również jest zależna od wysokości dochodzonego roszczenia – mówi Agnieszka Ryznar.
Opłata wynosi: powyżej 10 000 zł do 15 000 zł – 750 zł; powyżej 15 000 zł do 20 000 zł – 1 000 zł; powyżej 20 000 zł – 5 proc. wartości przedmiotu sporu, nie więcej niż 100.000 zł.
Oprócz tego każdorazowo konieczne jest uiszczenie opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w wysokości 17 zł.
Różne modele wynagrodzenia pełnomocników
Wysokość wynagrodzenia pełnomocnika jest już inna dla każdej osoby i zależy od wyboru podmiotu reprezentującego oraz zakresu świadczonych usług.
Piotr Bożałkiński, radca prawny prowadzący własną kancelarię, szacuje koszty wynagrodzenia na kwotę od kilku do kilkunastu tysięcy i wskazuje, że każda kancelaria samodzielnie określa swoje wynagrodzenie: mogą być ryczałty za całość sprawy lub poszczególne czynności, stawka godzinowa, success fee w różnych odmianach.
- W praktyce często spotyka się wynagrodzenie mieszane - z opłatą wstępną oraz premią za sukces zależną od wartości uzyskanego przez klienta wynagrodzenia za ustanowienie służebności. Prowizja ta mieści się zwykle w przedziale od kilku do nawet 30 procent – wyjaśnia Izabela Libera.
Jak podaje Agnieszka Ryznar, w Votum wynagrodzenie za prowadzenie sprawy składa się z dwóch składników: opłaty wstępnej uiszczanej po zawarciu umowy oraz tzw. success fee czyli wynagrodzenia za sukces, wyrażonego procentowo, pobieranego na koniec, zależnego od uzyskanych świadczeń. Każdy klient może wybrać ofertę dobraną do swojej sytuacji, przy czym im wyższa jest opłata wstępna, tym niższe wynagrodzenie na koniec sprawy.
- My traktujemy takie sprawy jak zwykłe procesy o zasądzenie określonej kwoty. Bazą dla określenia wynagrodzenia kancelarii jest więc wartość przedmiotu sprawy, tj. wysokość dochodzonego wynagrodzenia za ustanowienie służebności - wynagrodzenie nie może być niższe niż stawki minimalne przewidziane rozporządzeniami ministra sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych i adwokatów. Stawki minimalne są określane przedziałowo w odniesieniu do wartości przedmiotu sprawy. Np. przy sprawie o wartości przedmiotu pomiędzy 50 000 a 200 000 zł stawka minimalna to 5 400 zł w I instancji i połowa tej kwoty w II instancji. W praktyce zwykłym elementem wynagrodzenia jest też succes fee tj. premia za sukces czyli określony procent kwoty uzyskanej w sądzie. Jest ona ustalana indywidualnie - mówi dr Mariusz Weiss, radca prawny w Konieczny, Polak Radcowie Prawni Spółka Partnerska.
Decydując się na model wynagrodzenia, właściciel gruntu powinien wziąć pod uwagę, że sądowe mogą ciągnąć się wiele lat i są skomplikowane ze względu na liczbę opinii biegłych, jaka musi być w tych sprawach sporządzona.




