Prezes TK o czwórce nowych sędziów TK: nie ma ślubowania – nie ma stosunku służbowego
Bogdan Święczkowski, prezes Trybunału Konstytucyjnego, w piśmie skierowanym do Pawła Wierdaka, pełnomocnika ministra spraw zagranicznych do spraw postępowań przed ETPCz, wskazał, że Trybunał Konstytucyjny nie utrudnia objęcia i wykonywania obowiązków sędziowskich przez wybranych przez Sejm sędziów TK Annę Korwin-Piotrowską, Marcina Dziurdę, Krystiana Markiewicza i Macieja Taborowskiego, bo nawiązanie z nimi stosunku służbowego jest możliwe, zgodnie z przepisami, po złożeniu ślubowania wobec prezydenta. Dodał, że przed TK toczy się obecnie sprawa dotycząca sporu kompetencyjnego pomiędzy prezydentem a Sejmem, dotycząca ślubowania, które ci sędziowie złożyli w Sejmie.

To kolejna odsłona sporu o nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Przypomnijmy, że 5 maja br. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał zabezpieczenie nakazujące Polsce zapewnienie, by jej właściwe władze publiczne powstrzymały się od utrudniania objęcia i wykonywania obowiązków sędziowskich przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm 13 marca 2026 roku. Zwrócił się też do polskiego rządu o przekazanie do 20 maja br. informacji na temat sytuacji czterech z sześciu „nowych" sędziów. Złożyli oni wniosek o zastosowanie środków tymczasowych 30 kwietnia br. i mają czas do 2 czerwca br. na złożenie pełnej skargi na podstawie art. 34 europejskiej konwencji praw człowieka, dotyczącego skargi indywidualnej.
Czytaj: Wojna o Trybunał Konstytucyjny trwa, nowi sędziowie nadal nie orzekają>>
TK: przepisy nie zobowiązują prezydenta do przyjęcia ślubowania sędziów TK>>
Skład TK do sporu kompetencyjnego wadliwy - Bentkowska i Szostek nie będą orzekać>>
O co chodzi w sprawie?
9 kwietnia w Sejmie, w obecności m.in. notariusza, odbyło się ślubowanie szóstki sędziów TK wybranych 13 marca przez Sejm. Czwórka z nich – prof. Krystian Markiewicz, prof. Marcin Dziurda, prof. Maciej Taborowski oraz sędzia Anna Korwin-Piotrowska – ślubowała po raz pierwszy. Prezydent Karol Nawrocki jak dotąd nie zaprosił ich bowiem na ślubowanie do Pałacu Prezydenckiego. Nie było też dotąd informacji, że tego zaproszenia nie będzie. Dr Magdalena Bentkowska i prof. Dariusz Szostek zrobili to po raz drugi, ponieważ 1 kwietnia br. złożyli ślubowanie podczas uroczystości z udziałem prezydenta w Pałacu. Kwestię ślubowania sędziów TK reguluje art. 4 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego (ustawa z 30 listopada 2016 r.). Zgodnie z nim osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowanie. Odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału. Z kolei, w myśl art. 5, stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania.
Prezes Święczkowski przydzielił następnie sprawy i gabinety w TK dwójce sędziów, którzy ślubowali w Pałacu Prezydenckim, a w przypadku pozostałych poinformował, że nie może nawiązać stosunku służbowego, dopóki nie dostanie informacji od prezydenta, że ich ślubowanie w Sejmie traktuje jako ślubowanie zgodne z ustawą. Kolejnym etapem było właśnie wydanie – 6 maja – przez ETPCz zabezpieczenia; 12 maja TK wydał wyrok, w którym wskazał, że art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów TK, rozumiany w ten sposób, iż nakłada na prezydenta obowiązek odebrania ślubowania od osoby wybranej przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej na sędziego TK, jest niekonstytucyjny. Zaznaczył również, że ślubowanie „wobec" prezydenta oznacza „w obecności" prezydenta. Zgłoszono jednak dwa zdania odrębne – m.in. sędzia Jarosław Wyrembak wskazał, że ten wyrok może być oceniany jako precedens zagrażający w wymiarze systemowym, konstytucyjnym i ustawowym regułom obsadzania urzędów, organów i stanowisk.
ETPCz nie ma podstaw do zabezpieczania?
Prezes TK w swoim piśmie odnosi się m.in. do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z listopada 2021 r. K6/21. Wskazuje, że sędzią TK jest osoba wybrana przez Sejm, która złożyła ślubowanie wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. „Dopiero ślubowanie wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej jest aktem, który decyduje o tym, że dana osoba staje się sędzią i kończy procedurę kreowania danej osoby na stanowisku sędziego TK. Osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału, która nie złożyła ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, nie może podjąć obowiązków sędziego TK" – zaznacza. Dodaje również, że zgodnie z tym samym wyrokiem art. 6 ust. 1 zdanie pierwsze Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, w zakresie, w jakim przyznaje Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka kompetencję do oceny legalności wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, jest niezgodny z art. 194 ust. 1 w związku z art. 8 ust. 1 Konstytucji.
Ponadto należy wskazać, że przed Trybunałem Konstytucyjnym toczy się aktualnie sprawa o sygn. Kpt 1/26 z wniosku Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między prezydentem a Sejmem o to, czy Sejm jest uprawniony do organizowania albo legitymizowania czynności mających zastępować ustawowy akt złożenia ślubowania osobiście wobec prezydenta RP przez osobę wybraną na urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a także o to, czy czynności podjęte w dniu 9 kwietnia 2026 r. w Sejmie przez skarżących mogły wywołać jakiekolwiek skutki prawne w sferze objęcia urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Zgodnie z art. 86 ust. 1 ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz.U. z 2019 r. poz. 2393) wszczęcie postępowania przed Trybunałem powoduje zawieszenie postępowań przed organami, które prowadzą spór kompetencyjny" – podsumowuje Święczkowski.
Prezydent ma obowiązek, ale nie ma terminu
Profesor Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, podkreśla, że to, co głównie wynika z wyroku TK z 12 maja, to to, że art. 4 ust. 1, który był przedmiotem analizy, nie nakłada na prezydenta obowiązku przyjęcia ślubowania od sędziów Trybunału. - I jest to zgodne z tymże art. 4, ponieważ nie dotyczy on obowiązku prezydenta, a jedynie wskazuje, że osoba wybrana na stanowisko sędziego TK składa ślubowanie. Z kolei odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału. Konstytucja natomiast stanowi, że sędziów Trybunału wybiera Sejm – nie Senat, nie prezydent, tylko właśnie Sejm. I w wyroku TK z 2015 r. w sprawie K 34/15 przyjęto, że po wyborze przez Sejm mamy do czynienia, można powiedzieć, z sędziami elektami TK, którzy do zawiązania stosunku służbowego potrzebują ślubowania przed prezydentem. To, jak ma to przebiegać, reguluje ustawa. Zresztą w tej samej ustawie jest wymaganie, żeby sędzia TK złożył oświadczenie majątkowe, i to niezłożenie oświadczenia majątkowego skutkuje utratą zdolności do pełnienia urzędu – przypomina profesor.
Jak dodaje, Trybunał nie zajął się natomiast terminem, w którym takie ślubowanie miałoby być przyjęte.
Z wyroku w sprawie K 34/15 wynika, że ma to nastąpić niezwłocznie. Ja uważam, że znaczenie ma tu praktyka, a zgodnie z nią, jak było w przypadku decyzji prezydenta Lecha Kaczyńskiego, która była zresztą podstawą tamtego wyroku, najdłuższy termin to trzy miesiące – wskazuje.
Zaznacza, że jeżeli mamy rozumieć orzeczenie TK z 12 maja w ten sposób, że prezydent generalnie nie ma obowiązku przyjąć ślubowania, to na podstawie takiej interpretacji nie będzie musiał przyjmować go wcale.
Przy czym, powtórzę, moim zdaniem, niezależnie od sformułowań zawartych w ustawie, prezydent powinien współdziałać z Sejmem i to ślubowanie przyjąć w takim terminie, jaki wynika z dotychczasowej praktyki. Z drugiej strony, ten pogląd nie może być użyty jako argument za pociągnięciem prezydenta np. do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu za to, że ślubowania nie przyjął, bo będzie mógł zasłonić się wyrokiem TK – podkreśla.
Dostęp do służby publicznej pod ochroną Konwencji?
Prof. Piotrowski, nawiązując do zabezpieczenia ETPCz w sprawie nowych sędziów, zaznacza, że to, co rzuca się w oczy na podstawie materiałów zamieszczonych m.in. przez pełnomocników skarżących i komunikatu Trybunału, to fakt, że Trybunał w Strasburgu mówi o sędziach Trybunału Konstytucyjnego.
- Czyli przyjmuje, że jest to organ, który funkcjonuje zgodnie z polskimi przepisami, a przypominam, że do tej pory nie są publikowane wyroki TK, co rząd tłumaczy tym, że ze względu na swój skład nie jest organem konstytucyjnym. W postanowieniu ETPCz jest wskazanie, że kompetentne władze mają się powstrzymać od utrudniania wykonywania przez sędziów skarżących ich obowiązków jako sędziów Trybunału Konstytucyjnego. I tutaj powstaje pytanie, czy w takim kontekście, biorąc pod uwagę, że ETPCz uznaje obecny Trybunał za Trybunał, łamaniem Europejskiej Konwencji Praw Człowieka nie jest niepublikowanie jego wyroków? Wszak dotyczą one, w dużym zakresie, praw obywateli – mówi profesor.
W jego ocenie problematyczna jest też podstawa wydania zabezpieczenia.
Trybunał wskazuje bowiem, że skarżący powoływali się na swoje prawa konwencyjne, wśród nich choćby prawo do skutecznego środka prawnego. Tyle że w tym przypadku nie uzyskano ostatecznego rozstrzygnięcia przed polskimi sądami; być może chodzi o to, o czym mówił minister Waldemar Żurek, że na takie rozstrzygnięcie czeka się zbyt długo. Jest też odwołanie do art. 6 Konwencji, ale przecież dostęp do służby publicznej nie jest chroniony przez Konwencję i dochodzenie praw związanych z dostępem do służby publicznej też nie jest materią tego artykułu. Co więcej, skarżący powołują się również na prawo do ochrony życia prywatnego i rodzinnego. No ale jeśli chodzi o ich życie prywatne i rodzinne i fakt, że stało się przedmiotem zainteresowania np. mediów, to niestety na tym polega ta praca, całodobowa, sędziów TK. I teraz, rozpoznając tę skargę, Trybunał będzie musiał się zastanowić, czy sprawa dostępu do służby publicznej – w drodze precedensu – również zostanie objęta konwencyjną ochroną – podsumowuje Piotrowski.






