Sprawa jest nietypowa. Prokurator Anna W. została obwiniona przez rzecznika dyscyplinarnego o naruszenie godności urzędu z powodu zajść na stacji benzynowej w sierpniu 2016 roku.CzytajNaczelna Rada Lekarska krytykuje Instytutu Ekspertyz Medycznych>>

Alkohol pity na parkingu

Według ustaleń sądu obwiniona miała na parkingu przed stacją, siedząc w samochodzie, wypić sporą ilość alkoholu. Następnie wyszła z auta, pozostawiając w nim torebkę z dokumentami i puste butelki, i chwiejnym krokiem, zataczając się, udała się do budynku stacji. Rozlała kawę na podłogę i trudno jej było ustać na nogach. Obsługa stacji wezwała policję, która wylegitymowała obwinioną, a następnie zawiozła do szpitala.

Czytaj: Powołanie dowodu z opinii biegłych na okoliczność silnego wzburzenia >

W szpitalu obwiniona nie chciała wykonywać poleceń lekarzy, protestowała, więc przypięto ją pasami bezpieczeństwa do łóżka. Zachowanie to - według rzecznika - zostało zakwalifikowane jako nieetyczne, narażające godność zawodu na szwank.

Niepoczytalność obwinionej według biegłych

Opinia sądowo-psychiatryczna wydana przez biegłych wskazywała, że doszło u obwinionej do negatywnych emocji pod wpływem osobistych przeżyć (chciała popełnić samobójstwo). Straciła przy braku odporności psychicznej zdolność rozpoznawania czynów. W efekcie - w momencie popełnienia opisanych czynów - była niepoczytalna.

Postępowanie zatem umorzono. Jednak Prokurator Generalny zarzucił rzecznikowi dyscyplinarnemu, iż otrzymawszy opinię biegłych psychiatrów nie wystąpił dodatkowo o opinię uzupełniającą psychologa. Sąd dyscyplinarny przy PG uznał, że ten zarzut nie jest zasadny, gdyż o udziale w badaniu psychologa decydują psychiatrzy.

PG: Psycholog powinien wydać opinię

Od tego orzeczenia, wydanego w 2019 roku kasację złożył Prokurator Generalny. Zarzucił on postanowieniu sądu rażące naruszenie prawa procesowego. Według autora kasacji, należało skłonić psychiatrów, aby zasięgnąć opinii psychologa ze względu na charakter czynu i dolegliwość ewentualnej kary.

WZORY DOKUMENTÓW:

 

Pierwszy zastępca rzecznika dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego prokurator Małgorzata Nowak przekonywała Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego, że ocena zachowania obwinionej powinna być oceniana przez psychologa, gdyż mogła ona cierpieć nie tylko na dolegliwości somatyczne.  Wtedy uzyskano by pełną opinię biegłych, zwłaszcza, że psychiatrzy wydali swoje orzeczenie dopiero po dwóch latach od opisanych zajść w 2018 roku.

Oddalenie kasacji

Izba Dyscyplinarna 22 lutego 2022 r. uznała, że zarzuty kasacji PG są oczywiście niezasadne i oddaliła ją. Jak uzasadniał postanowienie sędzia sprawozdawca Jacek Wygoda, umorzenie postępowania przez sąd odwoławczy było słuszne, gdyż o tym, czy należy powołać biegłego psychologa nie decyduje prokurator, ale psychiatrzy.

Zwłaszcza, że do kompetencji psychologa nie należy ocena, czy obwiniony jest poczytalny i świadomy swoich czynów. Tylko biegły psychiatra decyduje w takich sprawach.

Ponadto opinia wydana przez biegłych psychiatrów była pełna i nie budziła wątpliwości. Według art. 201 kpk, jeżeli opinia jest niepełna lub niejasna albo gdy zachodzi sprzeczność w samej opinii lub między różnymi opiniami w tej samej sprawie, można wezwać ponownie tych samych biegłych lub powołać innych.

- W omawianej sprawie nie zachodziła sprzeczność  ani niejasność - dodał SN. - Do kompetencji prokuratora nie należy narzucanie metod działania biegłym przy wydawaniu opinii - orzekła Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego.

Sygnatura akt II DK 126/21, postanowienie Izby Dyscyplinarnej SN  z 22 lutego 2022 r.