Resort powołuje się przy tym na wyrok z 15 września 2022 r. (skarga nr 8257/13) Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który stwierdził, że skazanie Doroty Rabczewskiej za obrazę uczuć religijnych było nieproporcjonalnie surowe, ponieważ polskie sądy nie rozważyły należycie granic między wolnością wypowiedzi a ochroną uczuć religijnych. Chodziło o jej słowa wypowiedziane w wywiadzie prasowym o autorach Biblii, którzy mieli być "naprutymi winem i palącymi jakieś zioła". Zgodnie z dotychczasowym brzmieniem art. 196 Kodeksu karnego: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". Zgodnie z propozycją resortu z art. 196 k.k. usunięta ma być kara pozbawienia wolności do 2 lat, a pozostawione grzywna i ograniczenie wolności. Zmiana, jak uzasadniono, "wyeliminuje ryzyko tymczasowego aresztowania i podkreśla konieczność wyważenia wolności słowa z ochroną uczuć religijnych".
- Polska absolutnie nie rezygnuje z ochrony uczuć religijnych i obrażanie czy znieważanie wiary będzie nadal karane zgodnie z obowiązującym prawem. Jestem tego mocnym zwolennikiem, choć zdaję sobie sprawę, że to niezwykle delikatna kwestia, a granice są płynne. Konieczne jest jednak ujednolicenie prawa polskiego ze standardami europejskimi. Zmiany, które wprowadzamy, są odpowiedzią na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a nie decyzją polityczną. To tylko korekta katalogu kar, więc kto uważa, że może budować w Polsce nienawiść na tle religijnym, ten bardzo się pomyli – powiedział minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Czytaj: Za obrazę uczuć religijnych wciąż można pójść do więzienia>>
Wolność słowa nie może służyć do dyskryminacji
Prace legislacyjne są konieczne, aby Polska wywiązała się z obowiązków wynikających z Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności i nie dopuściła do powtórzenia się podobnych naruszeń.
Wolność słowa jest wartością fundamentalną, którą zdecydowanie chronimy, jednak nie może ona służyć do obrażania lub dyskryminacji innych osób. Wszelkie działania naruszające porządek publiczny, w tym nawoływanie do nienawiści na tle religijnym, pozostają surowo karane przez polskie sądy. Przeciwdziałamy zarówno obrażaniu uczuć religijnych, jak i mowie nienawiści – wyjaśnia minister Żurek.
Wprowadzone zmiany mają na celu dostosowanie polskiego prawa do wymogów wynikających z międzynarodowego orzecznictwa, przy zachowaniu właściwej ochrony wartości religijnych i porządku publicznego. Polska konsekwentnie broni wolności słowa oraz przeciwdziała nienawiści i dyskryminacji, realizując jednocześnie zobowiązania wynikające z praw człowieka.
Polska zobowiązana do respektowania wyroków ETPCz
W uzasadnieniu wskazano, że wyrok ETPCz stał się ostateczny 30 stycznia 2023 r. We wspomnianym wyroku ETPCz stwierdził, że sądy krajowe nie dokonały kompleksowej oceny szerszego kontekstu wypowiedzi skarżącej i starannego wyważenia jej prawa do wolności wypowiedzi z prawem innych osób do ochrony ich uczuć religijnych i zachowania pokoju religijnego w społeczeństwie. Ponadto uznano, że nie wykazano, że ingerencja w przedmiotowej sprawie była wymagana, zgodnie z pozytywnymi zobowiązaniami państwa wynikającymi z art. 9 Konwencji w celu zapewnienia pokojowego współistnienia grup i osób religijnych i niereligijnych podlegających jurysdykcji sądów krajowych przez zapewnienie atmosfery wzajemnej tolerancji. ETPCz zauważył również, że badane wypowiedzi nie stanowiły ataku na przedmiot czci religijnej, mogącego wzniecić nietolerancję religijną lub naruszającego ducha tolerancji, który jest jedną z podstaw społeczeństwa demokratycznego. ETPCz uznał zatem, że – pomimo szerokiego marginesu uznania – władze krajowe nie przedstawiły wystarczających powodów mogących uzasadnić ingerencję w wolność słowa – wskazano.
I dodano, że Polska pozostaje zobowiązana do wykonania wyroków ETPCz, zgodnie z dyspozycją art. 46 ust. 1 Konwencji, według którego strony zobowiązują się do przestrzegania ostatecznego wyroku Trybunału we wszystkich sprawach, w których są stronami. Choć wyrok stwierdzający naruszenie należy odczytywać jako stwierdzenie (prawno-międzynarodowej) nielegalności określonych działań lub zaniechań władz państwa pozwanego, to wyrok nie wywołuje skutków konstytutywnych o kasacyjnym czy reformacyjnym charakterze. Wyrok ETPCz nie skutkuje w szczególności bezpośrednim uchyleniem krajowego rozstrzygnięcia indywidualnego, w wyniku którego doszło do naruszenia Konwencji, ani – tym bardziej – nie skutkuje bezpośrednim uchyleniem aktu normatywnego, który stanowił rzeczywiste źródło naruszenia – wskazano. Dodając, że krajowe rozstrzygnięcie nadal istnieje (zachowuje moc), tyle że pojawia się zewnętrzne stwierdzenie wadliwości tego rozstrzygnięcia i zobowiązanie do jego zmiany.
MS przypomina, że problematyka podjęta we wspomnianym wyroku ETPCz znajdowała się w sferze zainteresowań Rzecznika Praw Obywatelskich. W piśmie z dnia 15 kwietnia 2021 r. (a zatem już półtora roku przed wydaniem wyroku przez Europejski Trybunał Praw Człowieka) adresowanym do ówczesnej Marszałek Sejmu RP Rzecznik Praw Obywatelskich wprost wskazywał, że choć całkowite uchylenie normy z art. 196 k.k. nie jest uzasadnione – to istotne wydaje się zmodyfikowanie jej zakresu, tak aby ograniczyć ryzyko instrumentalnego wykorzystania przepisu. Zaznaczono wówczas, że przede wszystkim zasadne jest zmodyfikowanie zagrożenia karą za jego naruszenie, tak by były to jedynie kary wolnościowe (grzywna i ograniczenie wolności) – przypomniano. MS w uzasadnieniu wskazało, że Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Sejmu RP w swojej opinii z dnia 18 czerwca 2024 r. (znak: BEOS-WPP-731/24) zaznaczyło, że kierując się zasadami z art. 9 (kwestia wolności myśli, sumienia i wyznania) i wspomnianego art. 10 Konwencji, należy uznać, "iż państwom – stronom Konwencji przysługuje swoboda w zakresie penalizacji zachowań, które godzą w uczucia religijne. Ocena – czy sankcja za obrazę uczuć religijnych polegająca na wymierzeniu kary ograniczenia wolności albo kary pozbawienia wolności do lat dwóch stanowi adekwatną reakcję prawnokarną, czy też jest nieproporcjonalną restrykcją – mieści się zatem w zakresie swobody ustawodawcy".
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.










