Postępowania sądowe, dotyczące nielegalnego obrotu długami szpitali, objął nadzorem Departament Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej. Dotyczy on m.in. procesów, jakie dwóm warszawskim placówkom - Szpitalowi Klinicznemu "Dzieciątka Jezus" i Samodzielnemu Publicznemu Centralnemu Szpitalowi Klinicznemi przy ul. Banacha, wytoczyła łódzka spółka. Część z tych spraw zakończyła się prawomocnymi wyrokami - oddalającymi powództwa o zapłatę setek tysięcy złotych, pięć nadal trwa. 

Co wynika z przepisów

Zgodnie z art. 54 ust. 5 ustawy o działalności leczniczej, czynność prawna mająca na celu zmianę wierzyciela samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej, może nastąpić jedynie po wyrażeniu zgody przez podmiot tworzący. Z kolei taka zgoda - jak wynika z przepisów - wydana zostaje po zasięgnięciu opinii kierownika samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej. 

Co to oznacza? W praktyce za nieważne powinny być uznawane czynności prawne polegające na przeniesieniu wierzytelności bez zgody organu założycielskiego placówki. - W rzeczywistości bowiem taka czynność prawna zmierza do zmiany wierzyciela. A więc wymaga uprzedniej zgody - mówi jeden ze śledczych. 

Czytaj: Trzy szpitale kliniczne w Warszawie połączą w jeden - będą zwolnienia>>

Umowa konsorcjum sposobem na obejście prawa

Jedną z form obejścia prawa - jak wynika z analiz śledczych - jest umowa konsorcjum.  Jej faktycznym celem jest bowiem uzyskanie uprawnień do wierzytelności należnej z tytułu wykonania świadczeń z umowy podstawowej, zawartej z placówką medyczną. 

Tak było w przypadku warszawskiego szpitala, który ogłosił przetarg na obsługę systemu informatycznego,  w zakresie administrowania i serwisowania oprogramowania oraz administrowania bazami danych. Następnie dwie firmy - z Warszawy i z Łodzi - zawarły umowę konsorcjum, której celem miało być przystąpienie do przetargu. 

Szpital zawarł umowę z konsorcjum, ale nie znał treści umowy zawartej pomiędzy spółkami. A wynikało z niej m.in., że to spółka z Łodzi jest wyłącznym wierzycielem z tytułu zapłaty za realizację umowy. I to ona złożyła następnie pozew przeciwko szpitalowi, żądając zapłaty prawie 200 tys. zł, wraz z ustawowymi odsetkami.  

Powództwo zostało początkowo oddalone, a firma się odwołała. Sąd Apelacyjny orzeczenie uchylił i nakazał sądowi niższej instancji dokonanie oceny zasadności żądania w kontekście właśnie działania powoda w ramach konsorcjum, pozycji szpitala jako dłużnika wykonawcy i samego przekazania wierzytelności.

W kolejnym procesie, prokurator wskazywał, że zapłacenie należności na rzecz spółki pozostawałoby w sprzeczności z zapisami ustawy o działalności leczniczej, która dopuszcza zmianę wierzyciela jedynie za zgodą organu tworzącego. Ostatecznie sąd okręgowy oddalił powództwo.  Podtrzymał to sąd apelacyjny uzasadniając, że to bezpośredni usługodawca jest uprawniony do otrzymania zapłaty za wykonane na rzecz pozwanego szpitala usługi. Wskazał, że jeśli zmiana wierzyciela samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej nastąpi bez jego zgody, czynność prawna jest nieważna. 

Czyta: O tym, że 80 proc. zobowiązań wymagalnych jest generowanych przez ok. 50 placówek czytaj tutaj>> 

Udział prokuratora jest niezbędny

W ocenie Roberta Hernanda, zastępcy Prokuratora Generalnego, prokuratorzy są zobowiązani do składania pozwów do sądów, we wszystkich przypadkach wskazujących na tego typu nieprawidłowości - czyli nieważność umowy przenoszącej wierzytelność. Ich celem, jak zalecił, ma być ustalenie nieważności czynności prawnej sprzecznej z ustawą, albo mającej na celu obejście ustawy. A konsekwencją - uznanie umowy za nieważną. 

Prokuratorom wskazano także podstawę prawną składania takich pozwów - art. 189 kodeksu postępowania cywilnego i art. 58 par. 1 kodeksu cywilnego. Zgodnie z pierwszym przepisem, powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Natomiast drugi przepis wskazuje, że czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy - jest nieważna.

 


Śledczy mają też zgłaszać swój udział w sprawach sądowych, które się toczą. W tym przypadku podstawą mają być artykuły 7 i 60 kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z tym pierwszym, prokurator może żądać wszczęcia postępowania w każdej sprawie, jak również wziąć udział w każdym toczącym się już postępowaniu, jeżeli według jego oceny wymaga tego ochrona praworządności, praw obywateli lub interesu społecznego. W myśl drugiego - może wstąpić do postępowania w każdym jego stadium.