Minister Żurek zawiesza w czynnościach sędziego Łukasza Piebiaka
Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek wydał zarządzenie o natychmiastowej przerwie w czynnościach służbowych sędziego Łukasza Piebiaka, orzekającego w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy, byłego wiceministra sprawiedliwości i obecnego członka nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Jak uzasadniono, w ocenie ministra, dalsze pełnienie obowiązków orzeczniczych przez sędziego „bezpośrednio uderza w powagę sądu rejonowego oraz godzi w istotne interesy służby, co wymagało jego niezwłocznego odseparowania od postępowań sądowych i obywateli".

Decyzja – jak wskazano – podjęta została na podstawie art. 130 par. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych i obowiązuje do czasu wydania stosownej uchwały przez sąd dyscyplinarny, jednak nie dłużej niż na okres jednego miesiąca. – Powodem podjęcia tej decyzji jest nadzwyczajny charakter i ciężar gatunkowy czynów, o których popełnienie podejrzewany jest sędzia – wskazano. MS przypomina, że prokuratura prowadzi obecnie dwa niezależne, wielowątkowe postępowania przygotowawcze, a – jak dodano – zebrany w nich materiał dowodowy rzuca poważne podejrzenia na postawę etyczną i prawną sędziego.
Czytaj: Sejm wybrał 15 sędziów-kandydatów do KRS, w tle zabezpieczenie TK>>
Afera hejterska
MS informuje, że pismem z dnia 15 maja 2026 r. Prokuratura Regionalna we Wrocławiu poinformowała resort sprawiedliwości o szczegółach śledztwa przejętego w kwietniu 2024 roku. Postępowanie to, zainicjowane pierwotnie jeszcze w sierpniu 2019 roku, dotyczy czynów z art. 258 par. 1 k.k. (udział w zorganizowanej grupie przestępczej) oraz art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych.– W związku z tym 28 czerwca 2024 r.
Prokurator Regionalny we Wrocławiu skierował do Sądu Najwyższego wniosek o wydanie uchwały zezwalającej na pociągnięcie sędziego Łukasza Piebiaka do odpowiedzialności karnej. Do dziś wniosek ten nie został jednak rozpoznany, z uwagi na niewyznaczenie przez Sąd Najwyższy żadnego terminu posiedzenia – dodano.
Prokuratorskie śledztwo w sprawie usiłowania oszustwa sądowego
Resort dodaje, że równolegle Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo w sprawie usiłowania doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości. Sprawa dotyczy mieszkania o powierzchni 38 m² położonego w Warszawie, którego wartość szacuje się na 475 000 złotych, stanowiącego własność Miasta Stołecznego Warszawy.
Z ustaleń śledztwa wynika, że w okresie od 12 maja 2023 r. do 28 sierpnia 2024 r. przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Żoliborza toczyło się postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłej spadkodawczyni. Ujawnione przez prokuraturę okoliczności wskazują, że sędzia Łukasz Piebiak, składając w sądzie sfałszowany dokument, mógł działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz ze z góry powziętym zamiarem. Sędzia miał posłużyć się jako autentycznym podrobionym testamentem własnoręcznym spadkodawczyni. W dokumencie tym zawarto zapis, według którego to właśnie sędzia Piebiak miał być jej jedynym spadkobiercą – dodano.
Minister chce chronić zaufania obywateli do sądów?
MS uzasadnia, że postawa, w której czynny sędzia RP staje się podmiotem uzasadnionych i udokumentowanych podejrzeń o popełnienie przestępstw karnych dotyczących oszustwa, „rażąco podważa zaufanie społeczne do bezstronności i uczciwości sądów".
Sytuacja, w której osoba powołana do wymierzania sprawiedliwości sama mogłaby dopuścić się sfałszowania dokumentu w celu przejęcia majątku, jest zaprzeczeniem etosu sędziego – dodano. Wskazano również, że działalność sędziego w latach 2015–2019, kiedy sprawował funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, „bezpośrednio przyczyniała się do systemowego osłabiania niezależności sądów oraz naruszania zasady niezawisłości sędziowskiej".






