Szkolenie online KSeF dla prawników. Nowe obowiązki kancelarii prawnych 5.03.2026 g. 14:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Michał Królikowski wraca do pracy

Sąd uchylił zakaz wykonywania zawodu, który białostocka prokuratura zastosowała wobec b. wiceministra sprawiedliwości, adwokata Michała Królikowskiego. Jest on podejrzany o pranie brudnych pieniędzy, w śledztwie dotyczącym wyłudzenia ponad 700 mln VAT.

Mec. Królikowski był wiceministrem sprawiedliwości w rządzie PO-PSL, jest profesorem UW. Brał też m.in. udział w pracach nad przygotowywanymi przez prezydenta Andrzeja Dudę projektami ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. Prokuratura przedstawiła mu zarzut prania brudnych pieniędzy w celu osiągnięcia znacznej korzyści majątkowej.

Sąd obniżył też drugi z środków zastosowanych przez prokuraturę - poręczenie majątkowe, z 500 do 200 tys. zł.
 
Przyjmuje decyzję z zadowolenie, mogę wrócić do pracy

Adwokat powiedział LEX.pl, że decyzję sądu przyjmuje z zadowoleniem.

- Sąd uznał, że zakaz wykonywania zawodu nie pełniły żadnej funkcji związanej z potrzebą zabezpieczenia toku postępowania przygotowawczego. Nie chce odnosić się do sprawy trwa postępowanie. Będę bronić swoich praw tak jak każdy w mojej sytuacji - dodał.

W jego ocenie zarzut, który przedstawiła mu prokuratura jest wynikiem "niezrozumienia relacji lojalności pomiędzy klientem a adwokatem".
 
Toczy się postępowanie dyscyplinarne


Wobec mec. Królikowskiego toczy się też postępowania dyscyplinarne. Usłyszał w nim zarzut tożsamy z tym przedstawionym mu przez prokuraturę, został przesłuchany i złożył obszerne wyjaśnienia.

Rzecznik dyscyplinarny Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie adw. Krzysztof Stępiński informował, że po przeanalizowaniu tych wyjaśnień zdecyduje, czy wystąpi do sądu dyscyplinarnego o zawieszenie adwokata w czynnościach.
 
Ponad 2 mln zł na konto kancelarii, depozyt adwokacki ze wsteczną datą
 
Jak informowała prokuratura, tuż po zatrzymaniu szefów grupy przestępczej - począwszy od 8 lutego 2017 r., na konto kancelarii adwokackiej Królikowskiego zaczęły wpływać znaczne kwoty, w sumie do 6 września 2017 roku ponad 2 miliony 411 tys. zł.

9 lutego - jak podano - utworzono "depozyt adwokacki", ale na umowie, która go dotyczyła wpisano datę wsteczną - 6 luty 2017 r.
 
Pieniądze krążące między kontami, część na spłatę kredytu

 
Według śledczych znaczną część pieniędzy, zgromadzonych w depozycie, adwokat miał wykorzystać na osobiste cele.
 
- Pieniądze przelewał na konto kancelarii, na konto swojej żony, wykorzystał m.in. do spłaty wcześniej zaciągniętego kredytu - mówił LEX.pl jeden z prokuratorów.

W sumie na prywatny rachunek i na ogólny rachunek kancelarii adwokat miał przelać ponad 500 tys. zł i 7,5 tys. dolarów amerykańskich.
 
Zarzuty dla ok. 20 osób, poza Królikowskim - podejrzanych dwóch adwokatów

 
W sumie, w tej sprawie zarzuty usłyszało ok. 20 osób, w tym obok Królikowskiego jeszcze dwóch adwokatów. Jednemu z nich prokurator przedstawił zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i prania brudnych pieniędzy. Drugiemu przedstawiono zarzuty związane z  praniem brudnych pieniędzy.
 

 

Polecamy książki prawnicze