LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Straszenie więzieniem za krytykę – to się musi zmienić

Jeśli z kodeksu karnego wypadną przepisy o karaniu zniesławienia więzieniem, będzie to prawdziwy przełom. Chodzi o słowa, które mogą poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Przepis jest często stosowany represyjnie, bywa kneblem nakładanym obywatelom, którzy kontrolują procesy decyzyjne. Prawnicy wskazują jednak także na problemy, jakie mogą powstać po jego wykreśleniu.

paragraf klawiatura 000001
Źródło: iStock

Co istotne, zniesławienie zagrożone jest grzywną albo karą więzienia do roku. I tak na przykład jedno ze starostw na Lubelszczyźnie po każdym krytycznym materiale prasowym wysyłało pisma do redakcji lokalnego portalu z żądaniem usunięcia tekstu pod groźbą procesu karnego. Dotyczyło to nawet słów użytych w komentarzu pod tekstem, które były cytatem jednej z piosenek rockowych. Redaktorzy lokalnych pism i portali mówią, ze niekiedy liczba interwencji paraliżuje im pracę, a co za tym idzie – debatę publiczną.

Czytaj: Uniewinnienia dziennikarzy - krytyka boli, lecz jest dozwolona

Według organizacji społecznych takich jak Watchdog Polska, wójtowie, burmistrzowie, prezydenci, radni i inni funkcjonariusze publiczni zakładają czasem sprawy karne obywatelom, którzy zwracają uwagę na nieprawidłowości. Szczęśliwie nie jest to plaga, ale po co dawać taką broń? Zwłaszcza, że w ostatnich latach liczba spraw z art. 212 rośnie. Jeśli jest broń, to ktoś ją – co jakiś czas – wykorzystuje. A takie organizacje przecież często patrzą władzy na ręce i ją krytykują.

Ofiary stają się sprawcami

Problem nie dotyczy jednak tylko mediów. Otóż do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zwróciły się z prośbą o pomoc mieszkanki budynku, przy którym deweloper realizował nową inwestycję. W reakcji na ich protesty i pisma interwencyjne postraszył emerytki  skierowaniem do sądu prywatnego aktu oskarżenia z art. 212 k.k. Panie widziały już siebie w więzieniu. 

- Fundacja od wielu lat postuluje usunięcie tego przepisu z kodeksu karnego  mówi dr Piotr Kładoczny, wiceprezes Zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim i nie ukrywa zaskoczenia taką inicjatywą ze strony ministerstwa.
 – Z całą pewnością karanie za zniesławienie jest szkodliwe dla dyskursu publicznego. Debata publiczna ma fundamentalne znaczenie dla demokracji i przejrzystości procesów decyzyjnych w państwie, co może mieć wpływ np. także  na uszczelnienie sytemu finansowego państwa i mniejsze straty budżetu. Ale najważniejszym argumentem za uchyleniem art. 212 kk są, nadużycia przy jego stosowaniu i wykorzystywanie go do zastraszania ludzi - dodaje.

Wiceprezes Fundacji zauważa, że uchylenie 212 k.k. to dobre rozwiązanie, bo przepis jest stosowany wybiórczo i represyjnie. Co więcej, nie jest potrzebny w systemie prawnym, bo w tej samej sprawie można wnieść pozew na drodze cywilnej o naruszenie dóbr osobistych.

Czytaj w LEX: Piesiewicz Piotr F., Zarys problematyki odpowiedzialności cywilnej za naruszenie dóbr osobistych w postaci wpisów umieszczanych na forach internetowych >

Szkodliwość tego przepisu polega także na tym, że osoby poszkodowane stają się pod wpływem oskarżenia o zniesławienie – ofiarami. Tak było w przypadku studentek, które oskarżyły profesora uczelni o molestowanie. Obrona polegała na ataku: okazało się – według pism profesora, że to studentki z premedytacją i bezzasadnie podważały jego dbre imię i godność.

Były rzecznik praw obywatelskich prof. dr Adam Bodnar ponad 6 lat temu wystąpił do Ministerstwa Sprawiedliwości o rozważenie zniesienia tego przepisu i otrzymał odpowiedź od wiceministra Warchoła, że art. 212 kk jest absolutnie niezbędny.

Przepis na wymuszanie prawdy

Prokurator Generalny i minister Zbigniew Ziobro, proponując w lipcu tego roku wyeliminowanie zniesławienia z kodeku karnego, argumentował, że "Kodeks karny nie powinien być drogą do wymuszania prawdy", tylko - jak mówił - sumienie i rzetelność dziennikarska. Choć skądinąd wiadomo, ze minister nie stroni od pozywania i oskarżania dziennikarzy o kłamstwa. A niektóre gazety musiały zatrudnić dodatkowych prawników do prowadzenia sporów z Ministerstwem Sprawiedliwości. 
O potrzebie depenalizacji zniesławienia wypowiadają się najważniejsze instytucje życia społecznego - zarówno na forum krajowym, jak i zagranicznym. - przypomina minister Ziobro.

Zobacz linię orzeczniczą w LEX: Partyk Aleksandra, Ujawnienie danych osobowych człowieka w publikacji medialnej w kontekście naruszenia jego dóbr osobistych >

W ocenie dr Kładocznego uzasadnienie projektu ministerialnego jest bardzo sensowne i takie stanowisko Fundacja podziela.  

Czytaj:  SN: Burmistrz nie może zamknąć ust dziennikarzowi, który ma prawo pytać

Suwerenna Polska składa projekt zakładający likwidację art. 212 kodeksu karne

O uchylenie art. 212 od lat zabiega Izba Wydawców Prasy wskazując, iż używanie środków karnych jako formy odpowiedzialności za słowo, nie odpowiada standardom demokratycznego państwa prawa, ogranicza wolność słowa i niezależność mediów.  Stosowanie procedury karnej stanowi zagrożenie, które w oczywisty sposób prowadzi do ograniczenia swobody działalności dziennikarskiej, wywołując tzw. „efekt mrożący” – zastraszenia wydawców i dziennikarzy, ich informatorów, a także wszystkich obywateli, gdyż art. 212 k.k. używany jest również jako środek represji w sprawach gospodarczych i wielu innych.

Czytaj w LEX: Zięba-Załucka Halina, Wizerunek polityka a kampania wyborcza >

Podobnie krytycznie odnosił się do możliwości zaostrzenia sankcji z art. 212 k.k. Zarząd Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w ramach debaty nad zaostrzeniem przepisów. Dziennikarze uznali wówczas, że możliwa nowelizacja byłaby „tworzeniem nowego typu przestępstwa", polegającego na "tworzeniu fałszywych dowodów na potwierdzenie nieprawdziwego zarzutu".

W wyroku z  30 października 2006 r. w sprawie P10/06 Trybunał Konstytucyjny orzekł, że regulacja przewidziana w art. 212 k.k. nie może być uznana za naruszającą wolność wypowiedzi. Jednak podkreślił, że ustalenie to nie oznacza, że z konstytucyjnego punktu widzenia niedopuszczalne byłoby zmniejszenie obecnych sankcji.

Zobacz w LEX: II DIZ 31/21, Kwalifikacja wypowiedzi jako zniesławienie lub znieważenie - Uchwała Sądu Najwyższego​ > 

Prawa Człowieka przed Trybunałem

Prawo do krytyki i wolność słowa to prawa człowieka – potwierdza to Trybunał w Strasburgu. Z orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wynika, że postępowanie karne jest nadużywane w sprawach, w których wystarczyłoby postępowanie cywilne.

Rząd polski zapłacił już miliony euro obywatelom, których prawa zostały naruszone, a Strasburg niezmiennie od lat wypowiada się negatywnie o karaniu  więzieniem za zniesławienie. Choćby w takich wyrokach jak:

  • Dąbrowski przeciwko Polsce  – Trybunał orzekł, że o ile nałożona kara nie powstrzymała skarżącego od wypowiedzi, o tyle skutkowała ona rodzajem cenzury, która mogła zniechęcić go od czynienia krytyki tego rodzaju w przyszłości. Takie skazanie może zniechęcać dziennikarzy od udziału w dyskusji publicznej w sprawach dotyczących życia społeczności.
  • Długołęcki przeciwko Polsce - kara ta skutkuje utrudnianiem prasie przedstawiania informacji i wykonywania roli publicznego nadzorcy. 

 

Zniesławienie nie jest przestępstwem m.in. w Irlandii, Estonii czy Rumunii. Z kolei w takich państwach jak m.in. Francja, Chorwacja czy Bułgaria zniesławienie nie jest sankcjonowane karą pozbawienia wolności. Wydaje się to potwierdzać tezę, iż obecnie obowiązujący trend w państwach członkowskich zmierza co najmniej ku osłabieniu sankcji karnej grożącej za zniesławienie.

Zobacz linię orzeczniczą w LEX: Gabriel-Węglowski Michał, Odpowiedzialność karna sprawcy przestępstwa za fałszywe pomówienie innej osoby o udział w tym przestępstwie >

Czy powstanie luka prawna?

Jednak nie wszyscy prawnicy są zdania, że wyeliminowanie tego przepisu z kodeksu karnego jest słuszne. I tak warszawski adwokat Wojciech Korpetta, który wielokrotnie bronił oskarżonych z art.212 kk mówi, że usunięcie tego przepisu może spowodować całkowite rozluźnienie obyczajów.

- Obecnie jednak wiele osób zastanawia się czy dokonać obraźliwego wpisu w internecie, bo takie zachowania są penalizowane lub istnieje taka groźba. Po usunięciu tego przepisu będą zachęcone brakiem jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoje słowa – uważa. – W postępowanie cywilne o ochronę dóbr osobistych trzeba wykazać, że dobra zostały naruszone, a jeśli tak - to w jaki sposób i czy wyrządziły szkodę, czy też nie. Stosuje się zatem powództwa z  art. 23 i 24 kodeku cywilnego oraz art. 448 k.c. - dodaje.

Czytaj omówienie w LEX: Partyk Aleksandra, Prawomocne skazanie za pomówienie istotne w sporze o ochronę dóbr osobistych >

Postępowanie cywilne wiąże się z odpłatnością: opłata stała wynosi 600 zł, a jeżeli wiąże się z poręczeniem majątkowym, to mamy opłatę stosunkową. A postępowanie karne jest tańsze i szybsze. Postępowanie wszczynane jest z oskarżenia prywatnego. Wpłaca się drobną opłatę, a następnie sąd wyznacza postępowanie pojednawcze. Gdy do pojednania nie dochodziło, rozpoczynał się proces karny, często zakończony uniewinnieniem, ewentualnym warunkowym umorzeniem, ponieważ kaliber tych spraw nie jest specjalnie duży. - Trzeba też pamiętać, że zniesławienie ma wpływ na środowisko człowieka, jego pozycję zawodową, rodzinną, społeczną i dobre imię. Miejmy na uwadze, że „słowa potrafią ranić bardziej niż miecz czy nóż” – dodaje mec. Korpetta.

Są przestępstwa, które zawierają element zniesławienia, też karane np. stalking, ale jest to czyn ciągły, składa się z wielu czynności, a znieważenie może nastąpić tylko raz.

- Zdarzyło mi się prowadzić szereg rozmaitych spraw tego typu. Przykładowo, mężczyzna był oskarżony o stalking, ale też znieważenie: oblał kobietę w miejscu publicznym wodą z butelki. Sąd umorzył sprawę za znieważenie, zaś za publiczne oblanie i okazanie pogardy tej osobie skazał sprawcę. Za stalking otrzymał wyrok w zawieszeniu. 

Czytaj omówienie w LEX: Warecka Katarzyna, 50 tys. euro za zniesławienie sędziego to za dużo. Omówienie wyroku ETPC z dnia 12 lutego 2019 r., 70465/12 (Pais Pires de Lima) >

 

Relikt przeszłości

Zdaniem Radosława Baszuka, adwokata, wspólnika w Kancelarii Baszuk Czernicka Baszuk Adwokacka Spółka Partnerska, zmiana kodeksu karnego, dotycząca odpowiedzialności za zniesławienie, byłaby dobra.Świat nie będzie gorszy i bardziej niebezpieczny, jeżeli przestaniemy ścigać zniesławienie instrumentami prawa karnego. To relikt przeszłości - uważa.

- Adwokaci i radcy prawni mają immunitet materialny, chroniący przed zarzutami zniesławienia i znieważenia w ramach wykonywania obowiązków zawodowych, to znaczy nie odpowiadają karnie, a tylko dyscyplinarnie. Skoro projekt zakłada zniesienie karalności  zniesławienia, to konieczna jest też nowelizacja ustawy o adwokaturze i ustawy o radcach prawnych. Tak by objęte było immunitetem materialnym tylko znieważenie. To jest immunitet materialny. Jeśli zatem nie będzie przestępstwa, to nie będzie też immunitetu – wyjaśnia mec. Baszuk. – Po wprowadzeniu tych zmian w życie, będziemy odpowiadać za zniesławienie jak za każde inne zachowanie naruszające zasady etyki – kwituje.

Czytaj w LEX: Warecka Katarzyna, Żart na sali sądowej to nie jest obraza sądu. Omówienie wyroku ETPC z dnia 17 maja 2022 r., 39764/20 (Simić) >

 

 

Polecamy książki prawnicze