KRS odwoła się od wyroku sądu dyscyplinarnego uniewinniającego Dariusza Mazura
Krajowa Rada Sądownictwa zdecydowała, iż wniesie odwołanie od orzeczenia sądu dyscyplinarnego w Rzeszowie, który w czerwcu br. uniewinnił sędziego Dariusza Mazura, dziś wiceministra sprawiedliwości - poinformowano w piątkowym komunikacie KRS. Chodzi o sprawę dotyczącą wypowiedzi medialnej, w której sędzia miał użyć wobec I prezes SN Małgorzaty Manowskiej sformułowań przypisujących jej popełnienie "zbrodni sądowej" lub "zbrodni prawniczej".

Jak przypomniała KRS, sędzia Mazur jako "popełnienie zbrodni prawniczej" ocenił "odmrożenie" przez prezes Manowską Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, wbrew zabezpieczeniu wydanemu przez Trybunał Sprawiedliwości UE. W tamtym czasie Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis traktatu unijnego, na podstawie którego TSUE zobowiązuje państwa członkowie do stosowania środków tymczasowych w sprawie sądownictwa, jest niezgodny z konstytucją.
- Sąd dyscyplinarny uznał, że krytyka wyrażona przez sędziego Mazura była zasadna. Natomiast według KRS istnieje m.in. wątpliwość, czy sędzia Dariusz Mazur nie popełnił deliktu dyscyplinarnego - wskazano w piątkowym komunikacie Rady. Sędzia Mazur w rozmowie z Onetem 16 lipca 2021 r. powiedział: "Pani Manowska pomaga naszemu "pseudo-Trybunałowi Konstytucyjnemu" w niekonstytucyjnej zmianie ustroju naszego państwa. Ona przykłada rękę do zbrodni sądowej (...). W przyszłości, gdy do Polski wróci praworządność, kierująca SN prof. Manowska nie powinna mieć prawa pełnić funkcji w żadnym z zawodów zaufania publicznego. Nie powinna być sędzią, adwokatem, prokuratorem. Nie ma dla niej miejsca w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości po tej niesłychanej decyzji dotyczącej Izby Dyscyplinarnej. To, co zrobiła, to jest po prostu masakra".
Prezes KRRP: Jesteśmy w dobrym miejscu, ale nie możemy zwolnić>>
O przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w sprawie "prowadzenia przez sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie Dariusza Mazura działalności publicznej niedającej się pogodzić z zasadami etyki obowiązujących sędziów" do zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sądów powszechnych zwróciło się w lipcu 2021 r. Kolegium Sądu Okręgowego w Krakowie. Kolegium doszło do wniosku, że "wypowiedzi sędziego wykraczają poza ramy dopuszczalnej i rzeczowej krytyki, a przez to uchybiają godności sprawowanego urzędu". Z kolei sędzia Mazur w rozmowie z PAP relacjonował wówczas, że podczas kolegium prezes jego sądu zarzuciła mu głównie to, że jego wypowiedź dla portalu "miała charakter upolityczniony", a zarzuty, które przedstawił w niej sędzia, były "nieuprawnione".
- Ja się z tym nie zgodziłem. Argumenty, które przedstawiła prezes – a zapytałem ją wprost, z czego wnosi, że wypowiedź była upolityczniona – odnosiły się do faktu, że mówiłem o Komisji Europejskiej, która jest organem politycznym, w związku z tym nie powinienem, jak rozumiem, mówić na jej temat – wskazywał sędzia Mazur. W czerwcu br. przewodniczący trzyosobowego składu orzekającego sądu dyscyplinarnego sędzia Dariusz Lotycz w ustnym uzasadnieniu uniewinniającego wyroku w tej sprawie mówił, że "intencją w żaden sposób nie było obrażenie czy poniżenie pani prof. Manowskiej". "Intencją było zaalarmowanie społeczeństwa, że ta decyzja (odwieszenie Izby Dyscyplinarnej – PAP) jest niezwykle złą decyzją, niezwykle niebezpieczną” – zaznaczał sędzia przewodniczący składu. Zauważył też, że sędzia Mazur użył takiego sformułowania "bo wie, jakie będą konsekwencje tego odwieszenia Izby Dyscyplinarnej". - Ostatecznie to pan sędzia Mazur miał rację – dodał. Jeden z sędziów składu orzekającego – sędzia sprawozdawca Grzegorz Zarzycki – złożył wtedy zdanie odrębne. Do jednego z zadań KRS - zgodnie z przepisami - należy występowanie z żądaniami wszczynania postępowań dyscyplinarnych w stosunku do sędziów oraz odwoływanie się od orzeczeń dyscyplinarnych. (ms/PAP)
Zobacz w LEX: Jawność postępowania dyscyplinarnego >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





