Ebook Zmiany w KPC
Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Coraz większe zaległości, referendarze na zdalnym - sądy mają problem z KRS

Od kilku tygodni w sądach w całym kraju występują problemy z dostępem do Krajowego Rejestru Sądowego. System, nawet jeśli działa, to działa bardzo wolno, często nie można w nim dokonywać żadnych czynności, bo pojawia się informacja o błędzie. Część prezesów zgodziła się nawet, by w związku z tą sytuacją referendarze pracowali w trybie zdalnym, ale nie we wszystkich sądach – bo jak mówią rozmówcy Prawo.pl – w części brakuje laptopów. Referendarze już mówią o wydłużeniu rozpoznawania spraw. Przeciążenie systemu dostrzegają też pełnomocnicy.

waga laptop
Źródło: iStock

O problemach informują nas referendarze, ale też pracownicy sądów z całego kraju. - W tym momencie czujemy już duże zniecierpliwienie. Utrudnienia trwają od kilku tygodni, wielokrotnie były zgłaszane do ministerstwa i Departamentu Informatyzacji i Rejestrów Sądowych. Nie wiadomo, kiedy to się skończy. Z Departamentu nie mamy żadnych konkretnych odpowiedzi - mówi Prawo.pl jeden z referendarzy z sądu z południa Polski.

Dariusz Kadulski, wiceprzewodniczący NSZZ „Solidarność" Pracowników Sądownictwa i Prokuratury, potwierdza w rozmowie z Prawo.pl, że do związku docierają sygnały o problemach z KRS. 

 Z informacji przekazywanych nam przez pracowników wynika, że przerwy w pracy systemu i spowolnienie jego pracy trwają od kilku tygodni. To bardzo negatywnie odbija się na ich pracy, ale też zwiększa zaległości. Nawet jeśli KRS działa, to działa bardzo wolno, są problemy z logowaniem, wypełnianiem dokumentów - mówi.

O utrudnienia i ich przyczyny zapytaliśmy też ministerstwo, nie uzyskaliśmy dotąd odpowiedzi.

Czytaj: Dziesięć awarii w niecałe cztery miesiące - eKRS mocno szwankuje>>

MS potwierdza problemy z KRS, ale uspokaja, że sytuacja jest pod kontrolą>>

Przestoje w działaniu systemu, referendarze na zdalnym

Rozmówcy Prawo.pl podkreślają, że spowolnienie systemu widoczne jest od dłuższego czasu.

To, co kiedyś trwało kilka sekund, teraz przeciąga się do kilku minut. Często pojawia się informacja o „nieoczekiwanym błędzie systemu", a przerwy w dostępie do niego trwają nawet godzinami. Teraz przykładowo system znowu działa, ale nie wiadomo, jak długo - mówi nam jeden z referendarzy.

W innym sądzie w tym czasie nadal są problemy z logowaniem do systemu.  - Poinformowano nas, że wszystko powinno już działać, ale nie można się zalogować. Najgorsze jest w tym momencie spowolnienie działania systemu. Jedną czynność ponawiamy czasem kilkukrotnie, nie otwierają się sprawy, nie można nic sprawdzić w referacie. Zaproponowaliśmy nawet prezesowi, by zarządził pracę zdalną referendarzy z uwagi na problemy z KRS i obciążenie systemu - bo np. wieczorem może być łatwiej coś zrobić. Ale u nas problemem jest też z liczbą laptopów, które można do pracy zdalnej wykorzystać - mówi referendarz z tegoż sądu.

Kadulski potwierdza z kolei, że z informacji, które docierają do związku, wynika, że w części sądów z powodu awarii zapadły decyzje, by referendarze pracowali zdalnie.

 

Zaległości rosną, czas rozpoznania sprawy też

Pracownicy sądów i referendarze podkreślają, że w związku z problemami z KRS rosną im zaległości - mówią nawet o paraliżu. 

 Konsekwencje będą poważne. Przychodzimy do pracy, licząc na to, że coś się uda nadgonić, i system nie działa albo przestaje działać. To wpływa na sprawność postępowań. Nie można wejść do referatu, nawet wykonać prawomocności orzeczenia. Już teraz można powiedzieć, że czas rozpoznawania spraw znacznie się wydłuży - zaznaczają.

Utrudnienia odczuwają też pełnomocnicy.

- Dość często zdarza się, że w działaniu systemu elektronicznego KRS następują przerwy techniczne. Zaczynają się zwykle po południu i trwają do wieczora. Dla pełnomocników jest to utrudnienie, a niekiedy zmusza ich do składania wniosku o przywrócenie terminu do dokonania danej czynności - mówi adwokat Robert Pogorzelski (Kancelaria Adwokacka Adwokat Robert Pogorzelski).

 

Polecamy książki prawnicze