Kontrole dzielą arbitrów i Urząd Zamówień Publicznych
Przedsiębiorcy i urzędnicy nie wiedzą dzisiaj, jak udzielać zamówień publicznych w niekonkurencyjnych trybach, poprawiać omyłki w ofertach, czy ustalać terminy przetargowe. Wszystko przez to, że od wielu miesięcy Urząd Zamówień Publicznych i Krajowa Izba Odwoławcza wydają rozbieżne rozstrzygnięcia w tych samych sprawach. Zdarza się nawet, że raz przyjętego stanowiska nie potrafią podtrzymać w kolejnych decyzjach arbitrzy.
Arbitrzy powinni dostrzec problem braku jednolitych interpretacji przepisów i zastanowić się nad ograniczeniem powstawania sprzeczności. – Trwanie takiej sytuacji nie powoduje niepewność w stosowaniu prawa przez zamawiających – podkreśla Jacek Sadowy, który wystosował do KIO specjalne pismo w tej sprawie.
- Pismo prezesa urzędu, który czuwa nad przestrzeganiem zasad systemu zamówień publicznych, traktuję jako zwrócenie uwagi na niejednolitość orzecznictwa izby. Uważam, że jej obowiązkiem jest zapewnienie zgodności wydawanych orzeczeń, którą to właśnie powinna osiągnąć przez niezawisłość przy orzekaniu - mówi "Gzecie Prawnej" Renata Tubisz, prezes Krajowej Izby Odwoławczej.
Więcej >>>
Autor:





