Jego zdaniem jedyną służącą interesom tych banków formą zrzeszania się są - również wprowadzane przez nowelizację - tzw. systemy ochrony instytucjonalnej (IPS).

Jakubiak odpowiadał na pytania senatorów przy okazji rozpatrywania przez izbę nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu banków spółdzielczych.

Ustawa wprowadza nowy system ochrony instytucjonalnej, w ramach którego będą mogły się zrzeszać banki spółdzielcze. Jest dostosowaniem polskiego prawa do unijnego rozporządzenia z 2013 r. (tzw. rozporządzenie CRR), nakładającego na banki nowego rodzaju normy ostrożnościowe. W celu wypełnienia tych norm banki mają tworzyć nowego rodzaju zrzeszenia.

Czytaj: Banki spółdzielcze będą się zrzeszać dla ochrony depozytów>>>

Ustawa zakłada m.in., że banki spółdzielcze będą mogły zrzeszać się w systemach ochrony instytucjonalnej (IPS), w ramach których będą wzajemnie gwarantować swoje zobowiązania. IPS będą gwarantować dodatkowe mechanizmy monitorowania ryzyka i dawać bankom możliwość posiadania mniejszych tzw. "wag ryzyka" we własnych zasobach. Drugą wprowadzaną przez ustawę formą zrzeszania się banków spółdzielczych są tzw. zrzeszenia zintegrowane. Mają one nakładać na banki nieco mniejsze wymogi niż IPS. Nowe formy organizacyjne banków spółdzielczych mają być zatwierdzane przez KNF.

Właśnie zrzeszeń zintegrowanych dotyczą poprawki, o przyjęcie których zaapelowała do senatorów wiceminister finansów Izabela Leszczyna. Chodzi - jak mówiła - o zmianę terminu wygaszania dotychczasowego zrzeszenia po powstaniu zrzeszenia zintegrowanego: z zaproponowanych przez Sejm 36 miesięcy na 12 miesięcy, które wcześniej proponował rząd. Druga poprawka zakłada, że zrzeszenie zintegrowane nie będzie mogło powstać wokół banku objętego postępowaniem naprawczym.

"Rząd uważa, że poprawki te przyczynią się do bezpieczeństwa całego sektora banków spółdzielczych i zgromadzonych w nich depozytów" - powiedziała Leszczyna.

Jakubiak w Senacie wprost skrytykował niektóre zapisy ustawy. Przypomniał, że w wersji rządowej zakładała ona, że jako formy zrzeszenia istnieć będą tylko IPS-y, które dają sektorowi bankowości spółdzielczej znacznie większe szanse na rozwój. Była to wersja ustawy - podkreślał - uzgodniona ze wszystkimi podmiotami, odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo sektora finansowego, a także ze zdecydowaną większością banków spółdzielczych. Niestety, w Sejmie zostało to zmienione - dodał.

Dopisane na życzenie części banków spółdzielczych przepisy, wprowadzające tzw. zrzeszenia zintegrowane mogą być - zdaniem Jakubiaka - nawet niezgodne z prawem europejskim. Szef KNF podkreślał, że niektóre przepisy, dot. zrzeszeń zintegrowanych, "nie mogą być przez KNF rozpatrzone pozytywnie", a niektóre z tych przepisów, jeśli zostaną utrzymane przez Senat, nie będą też mogły być wykonywane.

 

Jakubiak argumentował, że gdyby IPS-ami objąć obie istniejące w Polsce grupy banków spółdzielczych - skupione wokół Banku Polskiej Spółdzielczości (BPS) i wokół banku SGB - to pierwsza grupa mogłaby zostać szóstą grupą bankową w Polsce, a druga dziewiątą. Jak ocenił, "przedkładanie własnego interesu nad interes całego sektora przez prezesów części banków" spółdzielczych powoduje, że tak nie będzie.

Jakubiak przypomniał, że bank BPS, skupiający wokół siebie najwięcej banków spółdzielczych, objęty jest postępowaniem naprawczym. Zaniepokoiło to senatora Jerzego Chróścikowskiego (PiS), który spytał, czy bankowi BPS grozi upadłość. Jakubiak zapewnił, że sytuacja nie jest na tyle poważna, ale gdyby BPS zdecydowałby się na stworzenie IPS w miejsce preferowanego zrzeszenia zintegrowanego, dałoby mu duże korzyści z punktu widzenia płynności.

Według źródeł PAP, z dwóch istniejących w Polsce grup banków spółdzielczych grupa SGB postanowiła przystąpić do IPS, natomiast banki z grupy BPS forsowały zrzeszenia zintegrowane. Prezes zarządu Banku Polskiej Spółdzielczości S.A. Zdzisław Kupczyk w stanowisku przekazanym w ub. tygodniu PAP zaznaczył, że Grupa BPS wierzy, że "nowe regulacje i płynące z nich zmiany w organizacji będą służyły rozwojowi tego modelu bankowości". Dodał, że "Bank BPS S.A. i banki spółdzielcze czekają na ostateczny kształt ustawy", tym niemniej w procesie legislacyjnym chcą zadbać, "aby polskie instytucje finansowe, jakimi są banki spółdzielcze, mogły udźwignąć obciążenia wynikające z wprowadzanych regulacji nadzorczych".

Poza nowymi formami zrzeszania się nowelizacja ustawy o funkcjonowaniu banków spółdzielczych wprowadza do polskiego prawa unijną zasadę, że banki te będą mogły ograniczać wykup udziałów członkowskich lub ten wykup zawieszać. Będą to mogły zrobić w ściśle określonych przypadkach, np. w sytuacjach postępowania naprawczego.

Ustawa zakłada też, że bank spółdzielczy mający kapitał założycielski wyższy niż równowartość 1 000 000 euro, lecz niższy niż równowartość 5 000 000 euro, będzie mógł prowadzić działalność na terenie województwa, w którym znajduje się jego siedziba oraz na terenie powiatów, w których znajdują się jego placówki wykonujące czynności bankowe. Z kolei bank spółdzielczy mający kapitał założycielski o równowartości co najmniej 5 000 000 euro będzie mógł prowadzić działalność na obszarze całego kraju.

KNF będzie mogła też nie wyrazić zgody, by bank mający kapitał założycielski mniejszy niż 5 mln euro działał poza zrzeszeniem. (PAP)