Prokuratura złożyła wniosek w trybie art. 29 ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. W sprawie wypowiedział się także biegły psychiatra. W opinii sporządzonej na zlecenie sądu stwierdził u kobiety zaburzenia urojeniowe. Podnosił, że ponieważ nieufa i boi się innych osób, m.in. rodziny, nikt nie mógłby nadzorować jej leczenia ambulatoryjnego. Jej stan - zdaniem biegłego - przypuszczalnie poprawiłoby leczenie szpitalne. Równocześnie stwierdził jednak, że kobieta jest w stanie samodzielnie zaspokajać podstawowe potrzeby życiowe.

 

RPO: opinia lekarza nie wystarczy

Rzecznik Praw Obywatelskich, który zgłosił udział w postępowaniu sądowym w tej sprawie, wskazał, że opinia lekarza nie daje podstaw do umieszczenia kobiety w szpitalu bez jej zgody.

- Do takiego przymusowego leczenia nie wystarczy opinia biegłego, że leczenie szpitalne przypuszczalnie poprawiłoby stan kobiety. Pozbawienie człowieka wolności w tej sytuacji musi bowiem opierać się na dokładnych i nie budzących wątpliwości ustaleniach w zakresie: czy i na jakie schorzenie cierpi dana osoba, czy jest niezdolna do samodzielnej egzystencji, czy uzasadnione są prognozy, że leczenie szpitalne poprawi jej stan - zaznaczył. 

Przytoczył też orzecznictwo Sąd Najwyższego, z którego wynika, że przewidywanie poprawy stanu osoby chorującej psychicznie uzasadnia przyjęcie do szpitala bez jej zgody tylko wtedy, gdy jest ona niezdolna do samodzielnego zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych.

Czytaj: 10 lat w "psychiatryku" za kradzież roweru - RPO interweniuje>>

- Według orzecznictwa Sądu Najwyższego samo stwierdzenie biegłego, że stan zdrowia kwalifikuje do leczenia szpitalnego - czy też nawet to, że zaniechanie takiego leczenia spowoduje jego pogorszenie - nie jest wystarczającą podstawą do umieszczenia kogoś w szpitalu wbrew jego woli - przypomniał RPO. 

Daleko idąca ingerencja w sferę wolności

W ocenie Adama Bodnara, uwzględnienie takiego wniosku o przymusowe przyjęcie do szpitala psychiatrycznego byłoby daleko idącą ingerencją w sferę wolności i nietykalności osobistej człowieka. 

- Regułą jest, że każda osoba ma swobodny wybór co do potrzeby podjęcia leczenia oraz jego sposobu i rodzaju. Art. 29 ust. 1 ustawy tę swobodę znosi. Jak wielokrotnie wskazywał Sąd Najwyższy, przepis ten musi być wykładany ściśle, wręcz restryktywnie, przy świadomości, że celem ustawy o ochronie zdrowia psychicznego jest zagwarantowanie osobom z zaburzeniami psychicznymi ochrony ich praw oraz poszanowania sfery ich wolności i godności osobistej, a wszelkie środki przewidziane w ustawie mogą być wobec nich stosowane tylko dla ich dobra, w celu ochrony ich zdrowia i praw - uzasadnił. 

 


Krótko po złożeniu pisma RPO do sądu prokurator cofnął swój wniosek, a sąd umorzył postępowanie w całej sprawie.