Izba Dyscyplinarna przychyliła się do argumentów prokuratora, który chciał postawić przed sądem karnym sędziego Tuleję. Prokurator w zażaleniu wniósł o uchylenie uchwały Izby Dyscyplinarnej z 9 czerwca 2020 r., która nie zezwoliła na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Tulei. 

Izba Dyscyplinarna uznała wówczas, że "sędzia Igor Tuleya działał zgodnie z prawem w ramach swoich kompetencji". Jednak prokurator zarzucił uchwale SN błąd w ustaleniach faktycznych, polegające na tym, że obwiniony nie dopełnił  obowiązków oraz naruszeniu przepisów procedury ( art 95 b) kpk o jawności posiedzeń).

Czytaj: SN: Sędzia Tuleya nadal z immunitetem - nie będzie zarzutów karnych>>

Przed przystąpieniem do meritum sprawy sędzia przewodniczący wyjaśnił powód zmiany składu orzekającego w ostatniej chwili. Do składu wszedł sędzia Konrad Wytrykowski, z powodu choroby innego sędziego, stąd odroczenie posiedzenia - wyjaśnił sędzia Piotr Niedzielak i ogłosił, że rozprawa jest jawna dla publiczności. - Mile jesteśmy zaskoczeni obecnością obrońców na sali, mimo poprzednich oświadczeń, że nie jesteśmy sądem - dodał.

Czytaj w LEX: Immunitet sędziego >

Sędzia Igor Tuleya był obwiniony o to, że zezwolił bowiem dziennikarzom na udział w rozprawie i ujawnił szczegóły postępowania przygotowawczego.

Sędzia Tuleya nakazał prokuraturze wyjaśnić nieprawidłowości podczas sejmowego głosowania w grudniu 2016 r., popełnione przez posłów rządzącej w Polsce partii. Sędzia Igor Tuleya przewiduje, że może zostać mu uchylony immunitet, z czym wiąże się zawieszenie w czynnościach sędziowskich.

Czytaj w LEX: Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów i asesorów sądowych >

Uzasadnienie uchylenia immunitetu

Izba Dyscyplinarna w uchwale z 18 listopada br. zawiesiła też obwinionego w czynnościach służbowych i obniżyła wynagrodzenie o 25 proc.

Izba zaznaczyła, że uchylenie immunitetu następuje w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa z art. 241 kk, a nie nadużycia uprawnień, jak chciał prokurator. Art. 241 kk stanowi, że kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.

- Gdyby sędzia Tuleya ograniczył się w uzasadnieniu swego orzeczenia, nie naraziłby się na postępowanie dyscyplinarnie. Sędzia powinien się miarkować, skoro wiedział, że na sali są dziennikarze - powiedział sędzia sprawozdawca Piotr Niedzielak. - Przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków funkcjonuje w polskiej przestrzeni prawnej jest interpretowane bardzo szeroko i wynika to z orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego - dodał.

Sędzia sprawozdawca nawiązał do ślubowania sędziowskiego, które składał obwiniony.

Prokurator stwierdził uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. Stopień społecznej szkodliwości nie jest oczywisty dla SN.  Jest wiele treści ocennych w uchwale Izby Dyscyplinarne wydanej w czerwcu 2020.

Cały czas w obrocie publicznym funkcjonuje założenie, że immunitet formalny służy sędziom. Chodzi o to, żeby chronić obywatela przed działaniami innych władz, które wpływają na orzeczenia - podkreślił Niedzielak.

Nawet, gdyby doszło do wydania aktu oskarżenia wobec Tulei, to sędzia obwiniony ma gwarancje procesowe, tj. ma prawo do dwóch instancji

Sędzia Jarosław Sobutka złożył zdanie odrębne.

 


Odmowa uchylenia immunitetu

Sąd Najwyższy w Izbie Dyscyplinarnej w Wydziale I 9 czerwca 2020 r. orzekał w sprawie immunitetu sędziego, odmawiając wówczas uchylenia immunitetu. W wyniku zażalenia prokuratury, sprawę teraz rozpozna trzyosobowy skład tej Izby, który już dwukrotnie odraczał wydanie decyzji.

- Żaden polityczny sąd nie może odsunąć mnie od orzekania. Jestem sędzią europejskim, nie uznam orzeczenia Izby Dyscyplinarnej, niezależnie co się wydarzy będę nadal orzekał. Prawo europejskie nie może ustępować przed bezprawiem - mówił sędzia Igor Tuleya.

Uchylenie immunitetu sędziowskiego będzie oznaczać zawieszenie sędziego w możliwości orzekania.  Z tego powodu wydawane takich decyzji przez Izbę Dyscyplinarną narusza postanowienie Trybunału Sprawiedliwości UE. W ten sposób pod dowolnymi zarzutami polityczna prokuratura i Izba Dyscyplinarna mogą odsunąć dowolnego sędziego, którego orzeczenia są niewygodne politycznie. Jakie jeszcze sprawy do schowania ma prokuratura, że tak zawzięcie walczy o odsunięcie sędziego Tuleyi?” – pyta prof. Krystian Markiewicz, prezes Iustitii.

Obrona sędziego Tulei: swoboda orzekania 

Obrońca sędziego, adwokat Jacek Dubois powiedział na sali sądowej, że smutno mu iż musi bronić wzór rzetelności i sumienności sędziego. Dlatego, że sędzia Tuleja w ramach swobody orzekania dopuścił dziennikarzy do śledzenia w toku sprawy.

- Nie stało się nic w postępowaniu sędziego Tulei , co byłoby sprzeczne z regułami prawa, tu nie ma sporu - przekonywał adwokat Dubois i dodał, że prokurator realizuje model turecki, bo polityka wdarła się na salę sądową.. - Uchwała sądu I instancji nie zawiera błędów. 

Obrońca wskazał, że teraz prokuratura zarzuca obwinionemu, że szczegółowo przeanalizował dowody. Czy jest jakiś przepis zabraniający szczegółowo analizować dowodów w uzasadnieniu postanowienia ? Cały dorobek orzeczniczy mówi: trzeba wyjaśniać wszelkie wątpliwości i dowody. A także - społeczeństwo powinno wiedzieć, na jakiej podstawie zapadło orzeczenie.

Drugim obrońcą sędziego Tulei był adwokat Michał Zacharski, który wskazywał na sprzeczności w uzasadnieniu zażalenia prokuratora.

   Sygnatura akt II DO 74/20, uchwała 3 sędziów Izby Dyscyplinarnej SN z 18 listopada 2020 r.