Prokurator jest wiceprzewodniczącym Rady Okręgowej w Warszawie Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.
Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 30.10.2025 r., (C-373/24, NI PRZECIWKO REPUBLIKA HRVATSKA), orzekł, że art. 2 dyrektywy 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 listopada 2003 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy, należy interpretować w ten sposób, że okres dyżuru pełnionego poza zwykłym czasem pracy prokuratorów, który wiąże się z obowiązkową obecnością tych prokuratorów w miejscu pracy, lub okres dyżuru pozazakładowego, który wiąże się z taką obecnością w ich miejscu zamieszkania, należy zakwalifikować jako 'czas pracy' w rozumieniu tego art. 2, ponieważ w tych okresach dyżuru nałożone na wspomnianych prokuratorów ograniczenia mają taki charakter, że obiektywnie i bardzo znacząco wpływają na ich zdolność do swobodnego zarządzania w owych okresach czasem, w którym nie wymaga się od nich świadczenia pracy, oraz do poświęcenia tego czasu własnym sprawom. Czy wyrok ten zmieni praktykę pełnienia dyżurów przez prokuratorów? Czy skłoni ustawodawcę do zapewnienia zgodności przepisów prawa krajowego z wymogami dyrektywy 2003/88/WE?
Nie jest zaskoczeniem, ponieważ definicja ”czasu pracy” w art. 2 dyrektywy 2003/88/WE zakłada dychotomiczny podział, nie istnieje dyżur jako kategoria pośrednia pomiędzy czasem pracy, a okresem odpoczynku. Tymczasem art. 151(5) par. 2 Kodeksu pracy od lat narusza dyrektywę, co jest krytykowane przez przedstawicieli doktryny prawa pracy, stanowi przedmiot wystąpień związków zawodowych, a także stanowi istotę działań interwencyjnych Rzecznika Praw Obywatelskich kierowanych do Państwowej Inspekcji Pracy oraz Ministra Sprawiedliwości. Wszystkie postulaty zmierzające do prawidłowej implementacji art. 2 dyrektywy zderzyły się z arogancją organów władzy publicznej i brakiem działań legislacyjnych. Jednakże nie zwalnia to pracodawców od stosowania przepisów z uwzględnieniem przepisów tejże dyrektywy, a w przypadku jej naruszenia uprawnia prokuratorów do poszukiwania ochrony sądowej. Sądy krajowe, kierując obowiązkiem dokonania wykładni prounijnej, mają w ramach swoich kompetencji za zadanie zastosować przepisy prawa wspólnotowego, aby zapewnić pełną skuteczność tych norm, nie stosując w razie konieczności, z mocy własnych uprawnień, wszelkich, nawet późniejszych, sprzecznych z nimi przepisów ustawodawstwa krajowego, i nie można przy tym wymagać wnioskowania ani oczekiwania na zniesienie tych przepisów w drodze ustawodawczej lub w jakimkolwiek innym trybie konstytucyjnym (por. wyrok TSUE z 9 marca 1978 r., Simmenthal SpA C-106/77, ECLI:EU:C:1978:49).
W systemie LEX znajdziesz zagadnienie powiązane z tym artykułem:
Odpowiedzialność za wykroczenia przeciwko prawom pracownika
Najczęściej czytane w temacie:
Czytaj więcej w systemie informacji prawnej LEX
To zagadnienie zawiera:
Najczęściej czytane w temacie:
Czytaj więcej w systemie informacji prawnej LEX
Po wydaniu wyroku TSUE ochrona sądowa powinna dotyczyć, zwłaszcza aspektu naruszenia prawa do odpoczynku oraz kwestii rekompensaty za pracę w godzinach nadliczbowych lub wymiaru czasu wolnego od pracy w zamian za czas pracy poświęcony w ramach dyżuru.
Czytaj: Prokuratorzy chcą zmian w zakresie dyżurów; szykują się pozwy?>>
Zadośćuczynienie za naruszenie prawa do odpoczynku
Zgodnie z art. 151 [5] par. 2 zd. 2 K.p. czas pełnienia dyżuru nie może naruszać prawa pracownika do odpoczynku, o którym mowa w art. 132 i 133 K.p. Wymiar dyżuru prokuratora (sędziego) nie może zatem kolidować z prawem pracownika do dobowego i tygodniowego odpoczynku. Jeżeli np. pracownik pracował danej doby przez 8 godzin, to z uwagi na 11-godzinny odpoczynek nie może dyżurować dłużej niż przez 5 godzin. Jednak w praktyce funkcjonowania jednostek organizacyjnych prokuratury wymogi w zakresie prawa do odpoczynku są nagminnie naruszane, tymczasem Trybunał Konstytucyjny już w wyroku z dnia 7 maja 2013 r. w sprawie o sygnaturze SK 11/11 dotyczącym czasu pracy sędziego wskazał, że wobec pracodawców nagminnie naruszających prawo do odpoczynku dobowego i tygodniowego można wykorzystać przepisy ochronne z zakresu prawa pracy, np. art. 281 par. 1 pkt 5 K.p. w związku z art. 131-133 K.p., a także wskazał, że sędzia może na zasadach ogólnych dochodzić roszczeń o odszkodowanie lub zadośćuczynienie za krzywdę. Naruszenie bezwzględnie obowiązujących okresów odpoczynku wynikających z art. 132 par. 1 K.p. i art. 133 par. 1 K.p. stanowi, bowiem naruszenie dobra osobistego pracownika, w postaci prawa do odpoczynku. Należy zaakcentować, że pracownik nie może skutecznie zrzec się prawa do obligatoryjnego okresu odpoczynku zagwarantowanego w art. 132 par. 1 i art. 133 par. 1 K.p. (wyrok SN z 3.02.2011 r., III PK 32/10, LEX nr 1375430). Niestety w praktyce procesowej sądów wyższych instancji w sprawach o zadośćuczynienie za krzywdę w następstwie naruszenia prawa do odpoczynku, bagatelizuje się stopień i rozmiar ujemnych następstw naruszenia dóbr osobistych dla dotkniętego tym naruszeniem oraz stopień winy sprawcy. Można wręcz zauważyć, sprzeczną nawet z obowiązującym art. 151 [5] par. 2 zd. 2 K.p., tendencję, że problem naruszenia prawa do odpoczynku dostrzega się tylko, gdy prokurator (sędzia) świadczy pracę w godzinach dyżuru, tj. wykonując czynności procesowe. Natomiast, gdy nie odnotowano świadczenia pracy podczas tych dyżurów, to przyjmuje się, że naruszenie prawa do odpoczynku nie wywołuje negatywnych konsekwencji dla dysponenta dobra prawnego.
Przedmiotowa praktyka orzecznicza powinna ulec zmianie w świetle wyroku TSUE, ponieważ w sytuacji, gdy okres dyżuru „pod telefonem” (tzw. dyżur pozazakładowy) jest wliczany do czasu pracy, to okres pełnionego dyżuru w zakresie wykraczającym poza prawo do odpoczynku, może zgodnie z ww. wyrokiem TK uzasadniać podejrzenie popełnienia wykroczenia przeciwko prawom pracownika (art. 281 par. 1 pkt 5 K.p.), co determinuje wysoki stopień winy sprawcy, a zarazem wpływa znacznie na stopień i rozmiar ujemnych następstw naruszenia dóbr osobistych dla dotkniętego tym naruszeniem. Za kluczową wskazówkę dla ustalenia wymiaru zadośćuczynienia za krzywdę należy uznać tezy 59, 60, 63, 65 wyroku TSUE, które eksponują dolegliwość pozostawania w dyspozycji pracownika w zakresie wpływającym obiektywnie i bardzo znacząco na jego zdolność do swobodnego zarządzania podczas tych okresów czasem, w którym nie wymaga się od niego świadczenia pracy. Za szczególnie dolegliwe, tym samym rzutujące na wysokość zadośćuczynienia, powinny być uznawane dyżury wyznaczane w bezprawnej formule 7 x 24 h.
Czas wolny lub wynagrodzenie
W dotychczasowej praktyce jednostek organizacyjnych prokuratury dyżury pełnione przez prokuratorów są traktowane jako tzw. dyżury pozazakładowe i tylko świadczenie pracy w ramach tzw. dyżuru aktywnego uprawnia do uzyskania czasu wolnego od pracy, co często błędnie ogranicza się do czasu wykonywanych czynności procesowych bez wliczenia czasu na dojazd do miejsca zdarzenia. Tymczasem TS zgodnie z tezą 61 zd. 2 analizowanego wyroku potwierdził, że cały okres dyżuru, podczas którego narzucony pracownikowi czas na dotarcie do pracy jest ograniczony do kilku minut, należy co do zasady traktować w całości jako 'czas pracy' w rozumieniu tej dyrektywy, ponieważ w tym ostatnim wypadku pracownik jest w praktyce silnie zniechęcony do planowania jakiejkolwiek, nawet krótkotrwałej, aktywności w czasie wolnym. W tym kontekście należy podnieść, że specyfika dyżurów prokuratorskich wymaga niezwłocznego działania po ujawnieniu okoliczności determinujących podjęcie czynności procesowych, co może wystąpić w każdym momencie trwania dyżuru „pod telefonem”, np. obowiązek niezwłocznego dojazdu do miejsca ujawnienia zwłok ze względu na ryzyko utraty śladów. W sposób oczywisty wyłącza to swobodę zarządzania przez prokuratora „prywatnym czasem”, w którym nie wymaga się od niego świadczenia pracy oraz bardzo znacząco ogranicza możliwość poświęcenia tego czasu własnym sprawom zarówno w wymiarze osobistym, jak i społecznym. Powstaje zatem pytanie w oparciu o jakie obowiązujące przepisy należy dokonać implementacji wyroku TSUE w ramach obowiązku wykładni prowspólnotowej?
Obowiązujący art. 99 ustawy Prawo o prokuraturze nie stanowi przepisu, który w sposób zupełny i szczególny normuje czas pracy prokuratora, tym samym nie wyłącza zastosowania Kodeksu pracy oraz innych przepisów bezwzględnie obowiązujących. Należy tu podkreślić, że żaden z przepisów ustawy Prawo o prokuraturze nie reguluje norm i ogólnego wymiaru czasu pracy, o którym mowa w art. 129 K.p. Za aberrację należy uznać myślenie, że formuła systemu czasu pracy wyrażona w art. 99 ustawy Prawo o prokuraturze oznacza „nienormowany” czas pracy, obligując prokuratorów do pracy bez ograniczeń czasowych, co przecież rażąco obraża art. 66 ust. 1 i 2 Konstytucji RP (por. w odniesieniu do sędziów, wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 maja 2013 r. SK 11/11, Dz.U. 2013, poz. 585, GP, OTK Seria A 2013 nr 4, poz. 40, teza 3.4 uzasadnienia). Brak regulacji w zakresie norm i ogólnego wymiaru czasu pracy prokuratora oznacza, że zgodnie z art. 130 ustawy Prawo o prokuraturze w sprawach nieuregulowanych w niniejszej ustawie do prokuratorów stosuje się odpowiednio przepisy ustawy z dnia 16 września 1982 r. o pracownikach urzędów państwowych (Dz. U. z 2023 r. poz. 1917), a w sprawach nieuregulowanych także w przepisach tej ustawy - przepisy Kodeksu pracy.
W przypadku faktycznego świadczenia pracy w czasie dyżuru, zarówno domowego, jak i zakładowego, godziny efektywnej pracy podczas dyżuru, przekraczające normy czasu pracy ustalone dla pracownika muszą być traktowane jako godziny nadliczbowe z wynikającymi z tego konsekwencjami, w tym w zakresie roszczenia o dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych, o którym mowa w art. 151 [1] K.p. Nie stoi temu na przeszkodzie podnoszony argument o zadaniowym czasie pracy prokuratora. W razie stwierdzenia, że pracodawca powierzał zadania, które obiektywnie nie można było wykonać w granicach norm z art. 129 K.p., pracownik nabywa prawo do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych na ogólnych zasadach (zob. wyrok SN z 9.10.2019 r., III PK 141/18, LEX nr 3560653). W przypadku dyżurów prokuratorskich, które zakładają świadczenie pracy po godzinach urzędowania, nie jest (ze względu na losowy charakter zdarzenia lub czynności procesowych) obiektywnie możliwe wykonanie zadań dyżurnego w zakresie w granicach norm z art. 129 K.p. Ponadto w sytuacji, gdy dyżury są bezpośrednio wyznaczane po świadczeniu pracy w godzinach urzędowania jednostki prokuratury, co narusza art. 132 K.p., żaden pracownik przy dołożeniu należytej staranności i efektywności nie może wykonać powierzonego zadania przez 8 godzin na dobę i przeciętnie przez 40 godzin w tygodniu. W takiej sytuacji pracodawca, który postępuje niezgodnie z wyjątkowym wzorcem zawartym w art. 140 K.p. nie może korzystać z dobrodziejstwa z niego płynącego.
Co z dyżurem "pod telefonem"?
W tym miejscu należy zadać pytanie, czy sprzeczność art. 151[5] par. 2 K.p. z Dyrektywą 2003/88/WE wpływa na kwestie uprawnień związanych z pełnieniem tzw. dyżurów pod telefonem, w tym w zakresie kwestii rekompensaty majątkowej za dyżur? W dotychczasowym orzecznictwie TSUE podkreśla się, że dyrektywa 2003/88/WE nie reguluje kwestii wynagrodzenia pracowników, tym samym przyjmuje się, że państwa członkowskie mogą przewidzieć w prawie krajowym, że wynagrodzenie przysługujące pracownikowi za „czas pracy” będzie inne niż wynagrodzenie przysługujące mu za ”'okres odpoczynku”, a nawet, że w tym drugim przypadku pracownikowi nie będzie przysługiwać żadne wynagrodzenie. Jednakże jest to dopuszczalne pod warunkiem, że system ten zapewnia pełną skuteczność praw przyznanych pracownikom przez te dyrektywy w celu efektywnego zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony zdrowia pracowników. Z tych względów ustawodawca w art. 151 par. 3 K.p. przewidział w pierwszej kolejności obowiązek „oddania” pracownikowi czasu wolnego od pracy w wymiarze odpowiadającym długości dyżuru, a subsydiarnie prawo do rekompensaty za pełnienie dyżuru z wyjątkiem dyżuru pełnionego w domu. Tymczasem TSUE w tezie 59 i 60 wyroku zrównał w zakresie pojęcia czasu pracy, tzw. dyżur w miejscu zamieszkaniu z dyżurem w miejscu pracy, ze względu na obiektywny i bardzo znaczący wpływ nałożonych na prokuratora ograniczeń na możliwości zajmowania się przez niego sprawami osobistymi i towarzyskimi. Okoliczność ta powinna zostać oceniona z perspektywy celu Dyrektywy 2003/88/WE, tj. efektywnego zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony zdrowia pracowników. Innymi słowy, należy w świetle cyt. wyroku TSUE przyjąć, że art. 151 par. 3 K.p. nie może wyłączać dyżuru prokuratorskiego pełnionego w domu, zwłaszcza w zakresie uprawnienia do żądania czasu wolnego od pracy w wymiarze odpowiadającym długości dyżuru. Obrazując problem przykładem, jeżeli prokurator pełnił dyżur po godzinach urzędowania lub w dni ustawowo wolne od pracy, chociażby tzw. bierny dyżur, a więc bez faktycznego świadczenia pracy, np. w wymiarze 16 h w ramach doby pracowniczej, to cały ten okres pozostawania w dyspozycji pracodawcy, uprawnia go do czasu wolnego od pracy w wymiarze odpowiadającym długości dyżuru, skoro ten w całości wlicza się do czasu pracy. Niezależnie od tego prokuratorowi przysługują roszczenia za naruszenie prawa do odpoczynku w związku z naruszeniem art. 132 K.p. Za przedmiotową interpretacją przemawiają także argumenty natury systemowej wynikające z art. 98 ust. 2 ustawy o działalności leczniczej. Na gruncie tych przepisów przewidziano odrębne wynagrodzenia za każdą godzinę pozostawania w gotowości do udzielania świadczeń zdrowotnych, która nie jest wliczana do czasu pracy. W świetle konstytucyjnej zasady równego traktowania przez władze publiczne, tym bardziej powinno podlegać rekompensacie majątkowej pozostawanie do dyspozycji pracodawcy przez prokuratora w ramach dyżuru domowego, który stanowi czas pracy.
Konieczne jest jego pilne systemowe, jednolite wdrożenie we wszystkich jednostkach organizacyjnych prokuratury zasad ustalania harmonogramów dyżurów z poszanowaniem wskazań wynikających z wyroku TSUE, a nie pozostawienie z tym problemem jedynie prokuratorów rejonowych. Szczegółowe uregulowanie przez ustawodawcę instytucji dyżurów pełnionych przez prokuratorów, sędziów a także pracowników sądów i jednostek prokuratury, jest tym bardziej konieczne, gdy uwzględni się okoliczność, że orzeczenie to może stanowić kolejny argument, za przyjęciem interpretacji, że samo pozostawanie w dyspozycji pracodawcy poza godzinami pracy jest pracą w godzinach nadliczbowych (zob. K. Stefański [w:] Kodeks pracy. Komentarz. Tom II. Art. 94–304(5), wyd. VII, red. K. W. Baran, Warszawa 2025, art. 151, teza 1.2).
Cena promocyjna: 108 zł
|Cena regularna: 135 zł
|Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 135 zł
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.











