7,5 mln zł - tyle na wyrównanie sędziowskich pensji potrzebuje NSA
Sądy policzyły, ile sędziowie stracili na ustaleniu ich wynagrodzenia w 2023 r. na podstawie ustawy okołobudżetowej, i zaczęły występować m.in. do Ministerstwa Sprawiedliwości o dodatkowe środki na wyrównania. Powołują się przy tym na listopadowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że pominięcie przy tegorocznych sędziowskich płacach ustawy ustrojowej było niekonstytucyjne. Prawo.pl dotarło do pisma prezesa NSA, z którego wynika, że tylko tam na wyrównania potrzeba 7,5 mln zł.

Przypomnijmy, że 8 listopada br. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ustalanie podstawy wynagrodzenia sędziów ustawą okołobudżetową na 2023 r. - narusza gwarancję niezawisłości sędziowskiej i godności sprawowania urzędu. Chodzi o to, że w "budżetówce" na obecny rok po raz trzeci z rzędu ustalono podstawę do wyliczania wynagrodzeń sędziów, prokuratorów i powiązanych z ich płacami zawodów (np. referendarzy) nie tak, jak to wynika z Prawa o ustroju sądów powszechnych czy Prawa o prokuraturze. Taką podstawą - w myśl ustaw ustrojowych - ma być przeciętne wynagrodzenie w II kwartale roku poprzedniego, ogłaszane w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, na podstawie art. 20 pkt 2 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - czyli 6156,25 zł. Tymczasem w ustawie okołobudżetowej na 2023 r. wskazano - 5444,42 zł.
Podobne rozwiązanie planowane jest na 2024 r. - w projekcie okołobudżetówki (który jest już w Sejmie) znowu zaproponowano stałą kwotę 6114,08 zł, gdy tymczasem zgodnie z ustawami ustrojowymi powinno to być już 7005,76 zł.
Zaczęło się to już w 2021 roku, kiedy to z powodu pandemii wynagrodzenia sędziów i prokuratorów zostały utrzymane na poziomie z 2020 roku. Z kolei w 2022 r. wynagrodzenie wyliczono na podstawie II kwartału, ale... 2020 roku, a nie 2021 r. Tymczasem w sądach są już setki powództw - prokuratorskich (we wrześniu było ich ponad 700), sędziowskich i referendarskich, dotyczących wypłaty należnego wynagrodzenia, w związku z uregulowaniem jego podstawy w ustawie okołobudżetowej. Co więcej, sądy wydają już w tych sprawach prawomocne wyroki - powołują się przy tym i na Konstytucję, i na poprzedni wyrok TK, który wskazywał, że nawet w trudnej sytuacji budżetu państwa wynagrodzenia sędziów powinny być bardziej chronione niż wynagrodzenia wszystkich innych funkcjonariuszy i pracowników sfery budżetowej. Sądy dostrzegają, że przesłanką do "zamrożenia" mogła być pandemia, ale w kolejnych latach - 2022 i 2023, nie było już ku temu uzasadnienia. Tylko w Poznaniu we wrześniu br. zapadło 7 wyroków uwzględniających powództwa prokuratorów, dotyczących wypłaty należnego wynagrodzenia w związku z niekonstytucyjnym zamrożeniem mechanizmu ich waloryzacji w 2022 roku.
Czytaj: Szykują się wyrównania sędziowskich wynagrodzeń, w sądach już je liczą >>
Sądy wyliczyły ile do wyrównania, w NSA 7,5 mln zł
17 listopada pisaliśmy, że sądy apelacyjne dostały polecenie wyliczenia tego, co sędziowie i referendarze powinni dostać, by wyrównać im różnice w wynagrodzeniu. Księgowe miały na to czas do 16 listopada, liczono etapami od stycznia do października oraz za listopad i grudzień 2023 r.
Z pism, do których dotarło Prawo.pl wynika, że sądy apelacyjne wystąpiły już do Ministerstwa Sprawiedliwości o środki finansowe na "pokrycie skutków wyroku TK". Część z nich zaapelowała też do sądów niższej instancji o "niepodejmowanie samodzielnych działań w powyższym zakresie". Przy czym część sędziów informuje, że w ich sądach poinformowano, że otrzymają wyrównanie tuż po Nowym Roku.
- Zaznaczam, że wypłatę wyrównania uważam za konieczną ze względów wizerunkowych oraz dbałości o finanse publiczne, gdyż jej brak spowoduje występowanie przez sędziów, asesorów i referendarzy z roszczeniami sądowymi i generować będzie dodatkowe obciążenia w postaci kosztów sądowych oraz odsetek ustawowych - wskazuje jeden z prezesów sądu z południa Polski.
Z pisma prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego, które trafiło już do sędziów NSA, wynika, że trwają - jak wskazano - czynności przygotowawcze do niezwłocznej realizacji skutków tego orzeczenia.
- Z dotychczasowych wyliczeń dokonanych przez Wydział Finansowo-Budżetowy Kancelarii Prezesa NSA wynika, że wyrównanie wypłaconych dotychczas w 2023 r. wynagrodzeń wymaga dodatkowych środków budżetowych w wysokości ok. 7,5 mln zł - dodano.
Czytaj: TK: Wynagrodzenia sędziów niezgodne z Konstytucją >>
Co orzekł TK?
Sprawozdawca, sędzia Rafał Wojciechowski, w ustnych motywach przypomniał, że celem art. 178 ust. 2 Konstytucji ma być stworzenie takiego mechanizmu wynagradzania sędziów, który uwolniłby ich od niepewności co do wysokości przyszłych dochodów i uniemożliwiałby jakiekolwiek manipulacje w stosunku do nich. - Tymczasem wynagrodzenia sędziów w ostatnich latach kształtowane są przez ustawodawcę w sposób całkowicie uznaniowy, zarówno co do zasad ich ustalania, jak i tempa wzrostu. Taka uznaniowość nie powinna mieć miejsca w stosunku do wynagrodzeń sędziowskich - mówił.
Trybunał uznał również, że w obliczu potencjalnie trudnej sytuacji budżetowej, zgodnie z warunkami brzegowymi zdefiniowanymi w wyroku K 1/12 TK (wyrok dotyczący zamrożenia sędziowskich wynagrodzeń z 2012 r.), tym bardziej konieczne jest zapewnienie szczególnej ochrony wynagrodzeń sędziowskich. - O ile regulacja rozpatrywana w tamtej sprawie miała charakter incydentalny, o tyle przedmiot kontroli w niniejszej sprawie ma charakter systemowego usankcjonowania rozwiązania incydentalnego - dodał sędzia Wojciechowski.
Wskazał, że z uwagi na szczególną formę ustawy okołobudżetowej, która tak jak ustawa budżetowa obowiązuje przez rok budżetowy, nie można tej sprawy rozpatrywać bez kontekstu rozwiązań przyjętych w latach poprzednich. Sędzia dodał, że przepisy ustaw okołobudżetowych na lata 2021 - 2023 "w istocie stanowią nowe zasady ustalania podstawy zasadniczych wynagrodzeń sędziowskich".
Czytaj też w LEX: Bałaban Andrzej, Błędne założenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 12.12.2012 r. (K 1/12) w sprawie "zamrożenia" wynagrodzeń sędziów >
Trybunał uznał również, że te przepisy nie tylko nie są spójne z rozwiązaniami zawartymi w Prawie o ustroju sądów powszechnych, ustawie o Sądzie Najwyższym i ustawie o statusie sędziów TK, ale nie są nawet spójne - co do poziomu wzrostu wynagrodzeń oraz charakteru podstawy - z analogicznymi przepisami ustaw okołobudżetowych na lata 2021-2022. - W ustawie okołobudżetowej na 2023 r. zrezygnowano z nawiązania do przeciętnego wynagrodzenia, a podstawa została ustalona kwotowo. Ta uznaniowość nie zapewnia sędziom konstytucyjnych gwarancji co do wysokości ich przyszłych dochodów i nie chroni ich przez potencjalnymi manipulacjami ze strony ustawodawcy - podsumował.
Warto również przypomnieć, że w marcu br. Sąd Rejonowy w Białymstoku wystąpił do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem prejudycjalnym dotyczącym "zamrażania" poprzez ustawę okołobudżetową wynagrodzeń polskich sędziów. TSUE ma ocenić, czy takie rozwiązanie nie narusza przepisów unijnych, zgodnie z którymi państwa członkowskie mają zapewnić skuteczną ochronę prawną czyli dostęp do niezawisłego i bezstronnego sądu.
Czytaj też w LEX: Godlewska-Michalak Barbara, Wynagrodzenie sędziów w państwach prawa jako istotny element ich niezawisłości i bezstronności >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.








