W swoim felietonie opublikowanym w najnowszym numerze kwartalnika "Na Wokandzie" autor stwierdza także, że prowadząc obronę przed sądem opinii publicznej adwokat musi uważać, by nie stać się rzecznikiem prasowym klienta, a zwłaszcza jego tubą dla przekazywania absurdalnych poglądów. Ma jednak prawo, by w jego imieniu odpowiadać na zarzuty lub objaśniać te elementy sprawy, które w odbiorze publicznym przedstawiane są jednostronnie, wybiórczo bądź tendencyjnie. W ten sposób może obronić klienta przed krzywdą wynikłą z podawania w mediach nieprawdziwych informacji. Rzecz jasna, adwokat może reprezentować klienta, który przyjmuje nawet najbardziej niedorzeczną linię postępowania w sprawie. W publicznych komentarzach musi jednak ograniczać się do rzeczowych argumentów. Więcej>>>