LEX Flex Wsparcie prawne i nowoczesny czat AI w elastycznej,
miesięcznej formule
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Jak usprawnić sprawy spadkowe? Większa rola notariuszy, mniejszy krąg spadkobierców

Ministerstwo Sprawiedliwości co rusz poprawia prawo spadkowe. W ocenie prawników zmiany punktowe jednak nie wystarczą i nie rozwiążą problemu długotrwałych postępowań. W ich ocenie warto byłoby mocniej postawić na notariuszy, np. rezygnując z testamentów własnoręcznych, czy zawęzić krąg spadkobierców, co z kolei ograniczyłoby długotrwałe poszukiwania krewnych przy dziedziczeniu… długów. Z kolei notariusze postulują choćby rozluźnienie zasady, zgodnie z którą po notarialne poświadczenie dziedziczenia trzeba stawiać się osobiście.

testament
Źródło: KRN

W pracach rządu, a konkretnie na etapie Komitetu Stałego Rady Ministrów, jest obecnie projekt zmian w Kodeksie cywilnym, ale też procedurze cywilnej, dotyczący m.in. testamentu ustnego. Nie znosi go, ale usuwa z przepisów możliwość stwierdzenia treści testamentu ustnego przez zeznania świadków, zawęża też przesłanki uzasadniające taką formę. Będzie można go sporządzić „kiedy wskutek szczególnych i nagłych okoliczności zachowanie zwykłej formy testamentu jest niemożliwe albo nadmiernie utrudnione, a zachodzi obawa rychłej śmierci spadkodawcy”. Zmiany obejmą też testament wojskowy, a do lamusa ma przejść testament allograficzny. Regulacje są efektem prac Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego.

Kwestie związane z testamentami i dziedziczeniem będzie można też poruszyć podczas zbliżającego się 17. Dnia Otwartego Notariatu, który odbędzie się 21 listopada w całym kraju (jednym z jego patronów medialnych jest Prawo.pl).

Czytaj: Testament ustny ma być niezwłocznie spisany; do lamusa przejdzie możliwość zeznań świadków>>

Zmiany w testamentach nie wystarczą?

Prawnicy podkreślają jednak, że proponowane obecnie zmiany nie rozwiążą problemów przedłużających sprawy spadkowe.

- W moim przekonaniu zmiany idą w dobrym kierunku, np. wprowadzenie testamentu audiowizualnego (z zastrzeżeniem obaw o wykorzystywanie sztucznej inteligencji do wygenerowania oświadczenia woli spadkodawcy) czy większy rygor przy testamentach ustnych. Ponadto podążają z duchem czasu (likwidacja testamentu podróżnego oraz allograficznego, tj. złożonego przed urzędnikiem). Nie sądzę jednak, aby zmiany te spowodowały zmniejszenie liczby spornych spraw sądowych. Formuła testamentu to jedno, zaś ewentualna weryfikacja świadomości spadkodawcy co do rozporządzenia swoim majątkiem to drugie – mówi Tomasz Uljasz, adwokat z kancelarii RESIST Rezanko Sitek.

Dodaje również, że najczęstszą sytuacją sporną w sprawach spadkowych jest kwestionowanie świadomości testatora co do złożonego przez niego oświadczenia woli w testamencie.

Kiedy jedna ze stron postępowania będzie podważała świadomość spadkodawcy, sąd nadal będzie musiał prowadzić żmudne postępowanie dowodowe, które oprócz przesłuchania świadków i zgromadzenia ewentualnej dokumentacji medycznej spadkodawcy, opiera się na dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego lekarza lub lekarzy, zaś na taką opinię czeka się niekiedy latami. Tym samym nowe przepisy niewątpliwie pomogą, ale nie zmniejszą liczby spornych spraw sądowych – podsumowuje.

Także dr Aleksandra Kluczewska, prowadząca kancelarię adwokacką w Olkuszu i Krakowie, uważa, że prawo spadkowe wymaga dalszych zmian, przede wszystkim w celu przyspieszenia postępowań i zwiększenia pewności prawnej.

 Przekazanie części kompetencji notariuszom pomaga w sprawach niespornych, ale gdy spadkobiercy kwestionują testament lub zdolność testatora do świadomego podjęcia decyzji, spór nadal trafia do sądu i może trwać latami. Potrzebujemy więc nie tylko zmian legislacyjnych, lecz także sprawniejszego postępowania dowodowego. Najważniejsze jest zachowanie równowagi: przepisy powinny ograniczać ryzyko fałszerstw i sporów, ale nie mogą prowadzić do sytuacji, w której autentyczna ostatnia wola spadkodawcy zostanie pominięta wyłącznie z powodu nadmiernych formalności – zaznacza.

Czytaj: Testament ustny na nagraniu? Jest projekt zmian w przepisach>>

 Testament ustny do zmiany, a może warto go zlikwidować?>>

Bezspornie, więc u notariusza? Jest pole do legislacyjnej poprawy

Rafał Jabłoński, notariusz prowadzący kancelarię w Łodzi, wiceprezes Fundacji na rzecz Bezpiecznego Obrotu Prawnego, podkreśla, że obecnie obowiązujące przepisy dają możliwość sporządzenia u notariusza testamentu, w tym testamentu z zapisami windykacyjnymi lub zwykłymi czy z pozbawieniem prawa do zachowku (wydziedziczeniem).

Można więc powiedzieć, że jeżeli chodzi o ten etap, to u notariusza można dowolnie ukształtować swoją wolę i dać temu wyraz w postaci testamentu, który, co istotne, może być następnie u notariusza zmieniony. Nie bez znaczenia jest także to, że w drodze umowy w formie aktu notarialnego o zrzeczenie się dziedziczenia czy choćby umowy o zrzeczenie się zachowku spadkodawca i spadkobierca mają możliwość ułożenia swoich przyszłych relacji spadkowych. Natomiast nieco inaczej jest na etapie postępowania związanego z dziedziczeniem. W tym momencie kompetencje notariuszy wiążą się ze sprawami bezspornymi, i to też nie w każdym przypadku, ponieważ w celu uzyskania poświadczenia dziedziczenia wymagana jest obecność wszystkich spadkobierców – przypomina.

Dodaje, że jeżeli nie ma możliwości spełnienia tego warunku, sprawa musi zostać skierowana do sądu. Tak jest np. wtedy, gdy jeden ze spadkobierców przebywa za granicą. Jest możliwość przeprowadzenia takiej procedury przy udziale konsula, ale jest to długotrwałe i kosztowne. To, w jego ocenie, można by zmienić legislacyjnie.

– Mówię o dużej liczbie spraw, które nie są sprawami spornymi i mogłyby zakończyć się szybko u notariusza. Tak jednak się nie dzieje, bo spadkobiercy ustawowi czy testamentowi nie mogą z różnych powodów stawić się jednocześnie w kancelarii notarialnej. To są sytuacje, kiedy przykładowo, bliscy nie mają od wielu lat kontaktu z kimś z dalszej rodziny, którego obecność jest konieczna, lub osoba taka nie może przyjechać do kraju. To powinno zostać zmienione. Notariusz powinien móc, podobnie jak sąd, w sytuacji gdy jest testament lub są spadkobiercy ustawowi, korzystać z możliwości wezwania nieobecnych spadkobierców poprzez ogłoszenie umieszczone np. w prasie. To mogłoby zastępować konieczność powiadamiania potencjalnych spadkobierców, ale też powodowałoby, że duża liczba spraw, powtarzam, bezspornych, nie trafiałaby do sądów – zaznacza Jabłoński.

 

Pomogłyby pełnomocnictwa i umowy spadkowe?

Dr Kacper Górniak, notariusz prowadzący kancelarię w Chrzanowie, zaznacza, że są dwie grupy zmian, które w jego ocenie powinny nastąpić w zakresie prawa spadkowego.

- Zmiany powinny zmierzać do tego, by przyspieszyć sprawy spadkowe, takie jest bowiem oczekiwanie obywateli. Dlatego, w mojej ocenie, potrzebne jest rozszerzenie zakresu kompetencji notariusza przy poświadczeniu dziedziczenia i wprowadzenie możliwości poświadczenia dziedziczenia w pewnych przypadkach, w których dzisiaj jest to niemożliwe – mówi.

Uważa, że można byłoby rozważyć zmiany w prawie konsularnym, ułatwiające i przyspieszające procedury, lub rozluźnienie zasady osobistej obecności u notariusza przez dopuszczenie pełnomocnictw.

W ocenie notariusza przykładem może być regulacja europejskiego poświadczenia spadkowego.

W tym przypadku zasada obecności nie jest bezwzględnie przestrzegana i czasami wystarczający okazuje się milczący konsensus. Część spadkobierców akceptuje dziedziczenie na podstawie testamentu, a pozostali nie sprzeciwiają się temu i to wystarczy do zakończenia procedury. To, że ktoś milczy, nie stawia się, nie jest przeszkodą – mówi dr Górniak.

Kolejnym „obszarem”, którego brakuje, są według niego szeroko pojęte umowy spadkowe, w tym umowy dziedziczenia i, jak zaznacza, przewidziane w niektórych krajach tzw. kontrakty rodzinne.

– Dzięki nim spadkodawca i spadkobiercy mogliby z wyprzedzeniem ustalić, kto i na jakich zasadach będzie dziedziczył, kto ma kogo z tego tytułu spłacić, a umowa byłaby dla wszystkich jej stron wiążąca. To dawałoby możliwość konstruowania prawnie wiążących porozumień dla całej rodziny. Testament obejmuje decyzję tylko jednej osoby. W wielu porządkach prawnych takie umowy funkcjonują i przydają się zwłaszcza przy planowaniu dziedziczenia bardziej złożonych majątków – mówi dr Górniak.

 

Notariusz powinien powiadomić o spadku urząd skarbowy?

Jak podkreśla Magdalena Arendt, wiceprezes Krajowej Rady Notarialnej (KRN), można się zastanowić się nad rozszerzeniem czynności notarialnych w zakresie spraw spadkowych, tak aby notariusze mogli wspierać obywateli nie tylko na etapie uzyskiwania poświadczenia dziedziczenia, ale również w zakresie pozostałych obowiązków związanych z nabyciem spadku, np. składaniem deklaracji w urzędach skarbowych o nabyciu spadku.

To umożliwiłoby kompleksowe wsparcie obywateli, oczywiście jeśli takiej pomocy by chcieli. Zresztą takie rozwiązania obowiązują już w innych krajach. Przykładowo we Francji notariusz może, za dodatkowym wynagrodzeniem, wypełnić taką deklarację za klienta i przesłać ją do urzędu skarbowego. I faktem jest, że teraz deklarację można wypełnić on-line, ale jest to dla zawsze dodatkowy obowiązek administracyjny - podsumowuje. 

Problem z dziedziczeniem ustawowym

Sędzia Katarzyna Wręczycka z Sądu Okręgowego we Wrocławiu, członkini Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, zaznacza, że obecnie duże problemy występują w obszarze dziedziczenia ustawowego z powodu szerokiego kręgu spadkobierców.

 W 2009 r. nadmiernie rozszerzony został krąg spadkobierców, potem w 2023 r. ograniczono go do dziadków, ich dzieci i ich wnuków. Natomiast nadal jest on zbyt szeroki. Problem pojawia się oczywiście nie wtedy, gdy w grę wchodzą aktywa, ale gdy po zmarłym pozostały tylko długi albo są tak duże, że ich wartość przewyższa wartość składników majątku. Kończy się to tym, że po kolei wszyscy ustawowi spadkobiercy odrzucają spadek, a dalszych członków rodziny trzeba wzywać do udziału w sprawie. Często nawet nie mają świadomości, że mogą dziedziczyć długi po krewnym, co więcej, często nawet nie mają ze sobą żadnego kontaktu, a muszą odrzucić spadek - mówi sędzia. 

W jej ocenie zasadne byłoby ograniczenie kręgu spadkobierców ustawowych do krewnych jak przed zmianą z 2009 r. z pozostawieniem jednak dziedziczenia dziadków. 

- Albo np. wprowadzenie zasady, że dziedziczenie w tym przypadku dalszych grup krewnych następuje tylko w sytuacji czynnego złożenia oświadczenia o przyjęciu spadku w terminie ustawowym i skutku jego odrzucenia z upływem terminu. Bo teraz mamy regułę ogólną, że po upływie terminu sześciu miesięcy spadek, a więc i długi, automatycznie przechodzi na te osoby, które się nie złożyły oświadczenia o jego odrzuceniu – zaznacza.

Testament własnoręczny do likwidacji?

W ocenie sędzi Wręczyckiej do przeanalizowania jest też testament własnoręczny.

 Przypomnijmy, chodzi o testament, który nie jest sporządzany w nadzwyczajnej sytuacji, tylko wówczas, kiedy testator dochodzi do wniosku, że chciałby uregulować swoje sprawy na wypadek śmierci. I jest tu kilka wątpliwości. Po pierwsze, kultura prawna i wiedza o testamentach nadal nie są w naszym społeczeństwie zbyt duże. Osoby, które piszą te testamenty własnoręczne, po prostu przelewają na kartkę papieru językiem potocznym swoje oczekiwania, niekoniecznie adekwatne do tego, na co polskie prawo pozwala. Przykładowo przeznaczają poszczególnym bliskim konkretne przedmioty należące do spadku. Potem sąd próbuje posiłkować się np. art. 961 k.c., by przekazanie tych elementów spadku nastąpiło w ramach spadkobrania, a nie zapisów. Kolejny przykład: małżonkowie piszą testament razem, bo nie wiedzą, że tak nie można. Albo dorosłe dziecko „pomaga” rodzicowi, spisując testament na komputerze. Rodzic go podpisuje, a po jego śmierci jest zaskoczenie, że taki testament nie jest ważny, bo nie został napisany przez spadkodawcę - mówi sędzia. 

Dodaje, że notariusza z kolei obowiązują przepisy wynikające choćby z Prawa o notariacie, w tym obowiązek dochowania staranności, czyli również zorientowania się co do stanu psychicznego i stanu świadomości testatora.

- Jeśli będzie miał wątpliwości, będzie musiał odmówić dokonania czynności. I oczywiście notariusz również może nie zauważyć pewnych symptomów, ale jednak to ryzyko jest znacznie mniejsze. Rozumiem, że forma własnoręczna jest nadal bardzo popularna w społeczeństwie, ale być może warto rozważyć zmiany w tym zakresie, popularyzując testamenty notarialne. Bo takie testamenty na pewno zawęziłyby pole do ewentualnych nadużyć i problemów. Powtórzę: z jednej strony czynnik urzędowy dokonywałby czynności przewidzianych w prawie, np. upewniałby się co do stanu testatora, a z drugiej strony ujmowałby jego wolę w formę prawną, jaką dopuszczają przepisy - podsumowuje sędzia Wręczycka. 

 

 

Polecamy książki prawnicze

Przejdź do: Due diligence nieruchomości, Maciej Boryczko - otwiera się w nowym oknie
Nowość
Due diligence BORYCZKO RGB
8% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 275,08 zł | Cena regularna: 299,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 209,30 zł