Dr Balicki: marszałek Sejmu powinien sprawdzić listę przed głosowaniem
Marszałek Sejmu popełnił wczoraj mnóstwo błędów - uważa konstytucjonalista dr Ryszard Balicki. - Między innymi, marszałek nie sprawdził, czy na sali jest quorum, potrzebne do głosowania nad poprawkami do ustawy. Ponadto potwierdzanie udziału posłów po zamknięciu posiedzenia Sejmu było złamaniem regulaminu.
Dr Ryszard Balicki z Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Wrocławskiego twierdzi, że nie przeszkód formalnych, aby obrady plenarne Sejmu odbywały się w innym pomieszczeniu niż sala plenarna. Ale pojawia się wątpliwość, czy w sytuacji, gdy posiedzenie 16 grudnia br. po godz. 18, zostało zwołane już w konkretnym miejscu, a marszałek przenosi je do innego pomieszczenia, nie nastąpiło naruszenie regulaminu Sejmu.
- Jednak dużo większe obiekcje budzi, wszystko, co się działo w Sali Kolumnowej Sejmu i jak głosowano. Jeśli nawet zgodzimy się, że przeniesienie było zgodne z regulaminem, to regulamin obrad muszi być dochowany - uważa dr Balicki. - Na przykład musi być zapewnione miejsce dla wszystkich 460 posłów. Posłowie muszą mieć właściwe warunki do podejmowania najważniejszych decyzji. Widziałem na monitorze, że niektórzy posłowie głosowali stojąc, gdzieś w rogu sali. To nie jest do zaakceptowania - powiedział dr. Balicki radiu TokFM.
Czytaj też>>Sejm uchwalił budżet. Czy legalnie?
Zdaniem konstytucjonalisty ważnym argumentem dla oceny obrad w Sali Kolumnowej, jest zachowanie reguł przebiegu obrad. Posłowie muszą mieć możliwość dojścia do głosu oraz zadawania pytań. Z przebiegu obrad w Sali Kolumnowej wynika, że nie pozwolono im dojść do mównicy. - To jest wyraźne naruszenie normy regulaminowej - podkreśla Balicki. - Wątpliwości może budzić podjęcie decyzji przez marszałka Sejmu o głosowaniu blokowym - nad wszystkimi wnioskami komisji naraz, czyli nie do konkretnego artykułu ustawy. Takie sytuacje się już zdarzały, to prawda, ale nie były to sytuacje nadzwyczajne.
Kolejne wątpliwości nasuwają się w związku z niepewnym quorum. - Marszałek Sejmu popełnił wczoraj mnóstwo błędów - uważa dr Balicki. - Między innymi, marszałek nie sprawdził, czy jest quorum, potrzebne do głosowania nad poprawkami do ustawy. Następny błąd - potwierdzenie udziału posłów po zamknięciu posiedzenia Sejmu.






