Na szali jedna i druga strona kładzie konstytucyjne prawa obywateli - zarówno tych, których dane w aktach spraw się pojawiają i mogą być ujawnione, jak i oskarżonych czy pokrzywdzonych. Prawnicy podnoszą też kwestie konieczności zachowania transparentności postępowania karnego i prawa opinii publicznej do informacji - choćby w wąskim zakresie - o przebiegu bulwersujących ją spraw. 

Mowa o projekcie posłów PiS zmieniającym kodeks karny i kodeks postępowania karnego, który co do zasady miałby dostosowywać polskie przepisy do dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/541 z 15 marca 2017 r. w sprawie zwalczania terroryzmu. Prawnicy podkreślają, że pod takim szyldem próbuje się wprowadzić dodatkowo kilka istotnych z punktu widzenia gwarancji procesowych zmian, w tym "wycina" się ważną część poświęconą udostępnianiu materiałów dowodowych na końcu toczącego się postępowania przygotowawczego i de facto wyłącza dostęp do nich w trybie dostępu do informacji publicznej.

- Jeżeli ktoś będzie chciał zajrzeć do akt jakiegokolwiek postępowania, które zostało zakończone - np. dziennikarz - to będzie to uzależnione od arbitralnych decyzji organów ścigania - mówi w rozmowie z Prawo.pl adwokat Anna Kątnik-Mania, wiceprezes Stowarzyszenia Adwokackiego Defensor Iuris.

 


W ocenie adwokat dr Katarzyny Gajowniczek-Pruszyńskiej, wicedziekan ORA w Warszawie, konsekwencje mogą być jeszcze poważniejsze.
- Czy oznacza to, że decyzja o udostępnieniu akt na koniec śledztwa będzie podyktowana uznaniową decyzją prowadzącego postępowanie? Jeśli tak, to strony - oskarżony, czy pokrzywdzony będą musiały się liczyć z tym, że w toku całego nawet wieloletniego postępowania, mogą nie mieć możliwości konfrontacji z materiałem dowodowym. Taką możliwość uzyskają dopiero z dniem przekazania materiału dowodowego wraz z aktem oskarżenia do sądu - mówi.  

Czytaj: Jeszcze więcej władzy dla prokuratora - warunkiem listu żelaznego brak jego sprzeciwu>>
 

Cel ochrona świadków i biegłych

Zgodnie z obecnie obowiązującym par. 5 art. 156: jeżeli nie zachodzi potrzeba zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania lub ochrony ważnego interesu państwa, w toku postępowania przygotowawczego stronom, obrońcom, pełnomocnikom i przedstawicielom ustawowym udostępnia się akta, umożliwia sporządzanie odpisów lub kopii oraz wydaje odpłatnie uwierzytelnione odpisy lub kopie; prawo to przysługuje stronom także po zakończeniu postępowania przygotowawczego. W przepisie wskazuje się również, że w przedmiocie udostępnienia akt, sporządzenia odpisów lub kopii lub wydania uwierzytelnionych odpisów lub kopii prowadzący postępowanie przygotowawcze wydaje zarządzenie. W wypadku odmowy udostępnienia akt pokrzywdzonemu na jego wniosek należy poinformować go o możliwości udostępnienia mu akt w późniejszym terminie. Z chwilą powiadomienia podejrzanego lub obrońcy o terminie końcowego zaznajomienia z materiałami postępowania przygotowawczego pokrzywdzonemu, jego pełnomocnikowi lub przedstawicielowi ustawowemu nie można odmówić udostępnienia akt, umożliwienia sporządzania odpisów lub kopii oraz wydania odpisów lub kopii. Za zgodą prokuratora akta w toku postępowania przygotowawczego mogą być w wyjątkowych wypadkach udostępnione innym osobom. Prokurator może udostępnić akta w postaci elektronicznej.

Zobacz linię orzeczniczą w LEX: Żądanie udostępnienia przez prokuratora akt sprawy zakończonego postępowania przygotowawczego jako wniosek o udostępnienie informacji publicznej >

W projekcie posłów PiS (który co do zasady ma dostosowywać polskie przepisy do unijnych dotyczących walki z terroryzmem), z pierwszego zdania par. 5 usunięty zostaje fragment o prawie do zapoznania się stron z aktami po zakończeniu postępowania, dodany zostaje jednak par. 5b. zgodnie z którym "par. 5 stosuje się odpowiednio do udostępniania akt zakończonego postępowania przygotowawczego". A to - jak mówią rozmówcy Prawo.pl - jest istotną zmianą. 

Sami autorzy projektu precyzują, że chodzi o "jednoznaczne ukształtowanie podstawy do udostępniania akt zakończonych postępowań przygotowawczych, zapewniającej możliwość szerokiego udostępnienia materiałów określonej sprawy w przypadkach takie udostępnienie uzasadniających, a z drugiej strony gwarantującej ochronę materiałów w sprawach, które pomimo formalnie zapadłej decyzji o zakończeniu postępowania przygotowawczego nie są sprawami zakończonymi w sensie merytorycznym (np. sprawy zakończone umorzeniem z powodu niewykrycia sprawcy przestępstwa albo braku wymaganego zezwolenia na ściganie lub wniosku o ściganie) i mogą zostać podjęte w razie ujawnienia nowych faktów, dowodów lub zaistnienia określonych zdarzeń prawnych. 

Przypominają równocześnie, że obecnie do udostępniania akt zakończonych postępowań przygotowawczych stosuje się regulacje ustawy o dostępie do informacji publicznej. - Niejednokrotnie są one stosowane niewłaściwie prowadząc do nieadekwatnego zakresowo w stosunku do celów tej ustawy ujawniania informacji zawartych w aktach takich postępowań - czytamy w uzasadnieniu. Projektodawcy dodają, że takimi przykładami są przypadki udostępniania akt w całości, nawet gdy znaczna część dokumentów nie obejmuje informacji publicznej.

Czytaj w LEX: Udostępnianie akt postępowania przygotowawczego >

- Jako zagrażające konstytucyjnie gwarantowanym wolnościom i prawom należy ocenić potencjalne ujawnienie w tym trybie okoliczności dotyczących życia prywatnego określonych osób, a także ujawnienie danych osobowych, w tym danych wrażliwych, zawartych w materiałach postępowania, w szczególności w treści protokołów przesłuchań i opinii biegłych - dodano.  

Czytaj: E-rozprawy karne nie wystarczą? Szykuje się kolejne zawieszenie przedawnienia>>
 

Prokurator oceni, co jest bezpieczne a co nie 

Rozmówcy Prawo.pl alarmują - powołując się też na uzasadnienie - że w efekcie takich zmian prowadzący postępowanie przygotowawcze może arbitralnie powoływać się na fakt, że zachodzi potrzeba zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania lub ochrony ważnego interesu państwa i odmawiać dostępu do akt. W efekcie uregulowanie, które w założeniu miałoby chronić przed "wyciekiem" wrażliwych informacji, stanie się narzędziem do tego by dostępu praktycznie w ogóle nie było

- I właściwie, jeżeli ktoś będzie chciał zajrzeć do akt jakiegokolwiek postępowania, które zostało zakończone - np. dziennikarz - to nie będzie mógł korzystać z tych instrumentów, które przewidują dostęp do informacji publicznej, tylko będzie to uzależnione od arbitralnych decyzji organów ścigania. Nie będzie możliwości, aby sąd to następnie skontrolował. W art. 159 k.p.k. na odmowę udostępnienia akt w postępowaniu przygotowawczym przysługuje zażalenie, ale... stronom. Można złożyć taki wniosek, ale prawdopodobieństwo, że taki dostęp będzie możliwy w sprawach, w których organy ścigania nie będą chciały przekazywać informacji nie jest duże - dodaje Kątnik-Mania.

W jej ocenie, takie rozwiązanie służy doraźnym interesom osób, które nie są zainteresowane tym, by opinia publiczna ujrzała to co jest w aktach postępowania przygotowawczego. I to mimo, że w konsekwencji może to doprowadzić do poważnego nadużycia - i tak, szczątkowego już - zaufania względem organów ścigania.

Czytaj w LEX: Udostępnianie akt sprawy sądowej, zawierającej informacje niejawne o klauzuli "tajne" i "ściśle tajne", do przejrzenia, sporządzenia odpisów i kserokopii >

- W uzasadnieniu wskazano na biegłych i ochronę ich danych. Jako biegły mogę powiedzieć, że takie tłumaczenie nie ma żadnego uzasadnienia. Bo te dane mogą być przecież choćby anonimizowane. Akta powinny być dostępne, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Ze względu na choćby rzetelności, transparentność postępowania karnego - mówi z kolei Jacek Kudła, biegły, ekspert z zakresu m.in. czynności operacyjnych policji.

Czytaj: Karne e-rozprawy możliwe, ale z ich realizacją nadal problemy>>
 

I dodaje, że swoich opinii się nie wstydzi. - Nie wstydzę się tego jak daną sprawę oceniam, to jest efekt mojej pracy i wiedzy. Piszę wiele opinii, które zawsze mogę obronić. Nie rozumiem takiego ograniczenia. Wydaje mi się, że to może być nadużywane w różnego rodzaju sprawach, o których opinia publiczna powinna wiedzieć, a jeśli te zmiany wejdą w życie... wiedzieć nie będzie - mówi.

Zobacz procedury w LEX:

Dostęp do akt postępowania przygotowawczego stron, obrońców, pełnomocników i przedstawicieli ustawowych >

Dostęp do akt postępowania przygotowawczego innych osób >


Problem szerszy - skuteczna obrona dopiero na etapie sądu

Wątpliwości co do propozycji zmian ma również adwokat dr Gajowniczek-Pruszyńska, co więcej w jej ocenie może to również być utrudnieniem w dostępie do akt dla stron. 

- Może się zdarzyć, że na etapie postępowania przygotowawczego podejrzany nie będzie miał w ogóle możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym sprawy. Nie zostaną mu wydane akta, nie zostanie zapoznany z tymi materiałami. To jest naruszenie prawa do obrony i rzetelnego procesu, tym bardziej jeśli jest osobą nie posiadająca pełnomocnika lub obrońca. Jeśli te zmiany wejdą w życie obrońca, oskarżony, jako główni zainteresowani będą mogli spotkać się z absolutną odmową zapoznania ich z aktami sprawy ze strony prokuratora - mówi adwokat.  

I podaje kolejny przykład. - Podejrzany ma postawiony zarzut w sprawie wieloosobowej, dotyczącej grupy przestępczej, w oparciu o określone zeznania. I ani obrońca, ani podejrzany decyzją prokuratora nie mogą przez miesiące, lata zweryfikować treści owych zeznań, które stanowią kanwę stawianych zarzutów. Dostajemy do ręki postanowienie o przedstawieniu zarzutów, prokurator może się zgodzić dać nam kopie naszych wyjaśnień ale jeżeli uzna, że jest potrzeba ochrony ważnego interesu państwa, może nam do końca postępowania odmawiać wglądu w akta. Innymi słowy nie będziemy mogli podjąć faktycznej, rzeczywistej obrony i polemiki czy składania określonych wniosków dowodowych. Już nie mówię o sporządzaniu prywatnych opinii biegłych - wskazuje.

Zobacz procedurę w LEX: Dostęp do akt postępowania sądowego stron, obrońców, pełnomocników i przedstawicieli ustawowych >

W jej ocenie w konsekwencji do sądu będą trafiać sprawy, w przypadku których obrońca oskarżonego, oskarżony nie znają treści dowodów. - Akt oskarżenia nie jest przecież źródłem dowodowym. Tam są wyszczególnione dowody, które my dopiero w aktach oceniamy. Jeśli dobrze czytam intencje ustawodawcy, to widzimisię prokuratora spowoduje, że obronę będzie można skutecznie podjąć dopiero na etapie sądowym - dodaje.   

Adwokatka podkreśla, że to nic innego jak zakneblowanie ust stronom postępowania. Dodaje równocześnie, że znika też możliwość zapoznawania się z aktami zakończonego postępowania przygotowawczego w inny sposób niż aktem oskarżenia.

Zobacz procedurę w LEX:  Dostęp do akt postępowania sądowego innych osób (poza stronami, obrońcami, pełnomocnikami i przedstawicielami ustawowymi) >