Informację taką przekazał pełnomocni sędziego mec. Michał Romanowski, według którego odsunięcie sędziego Tuleyi od orzekania jest bezprawne.

SA: Tuleya jest sędzią i może orzekać

Wniosek i przygotowywany pozew to następstwo postanowienia warszawskiego Sądu Apelacyjnego z 24 lutego br. który rozpatrując skargę prokuratury na wcześniejsze postanowienie sędziego Tulei, gdy jeszcze orzekał stwierdził, że Igor Tuleya "jest nieprzerwanie sędzią sądu powszechnego Rzeczypospolitej Polskiej, z przypisanym do tego urzędu immunitetem i prawem do orzekania". Sąd uznał, że uchylenie immunitetu może nastąpić na podstawie prawomocnego orzeczenia niezależnego, bezstronnego i niezawisłego sądu w toku sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, a "Izba Dyscyplinarna nie ma żadnej z tych właściwości".

Więcej: SA: Sędzia Tuleya może orzekać>>

 


Po tym orzeczeniu Igor Tuleya zwrócił się do prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie o przywrócenie do orzekania. Ten jednak odmówił stwierdzając, że cały czas w mocy pozostaje postanowienie Izby Dyscyplinarnej SN o pozbawieniu go immunitetu. Sąd Okręgowy w Warszawie w komunikacie przekazanym mediom poinformował, że sędzia Igor Tuleya pozostaje nadal zawieszony w obowiązkach służbowych. Zdaniem kierownictwa SO, orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie rozstrzygnęło tylko i wyłącznie kwestię zasadności postanowienia, wydanego przez Igora Tuleyę o zawieszeniu postępowania karnego. - Powyższe rozstrzygnięcie nie wpływa na zmianę stanowiska Prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie w zakresie konieczności respektowania uchwały Sądu Najwyższego Izby Dyscyplinarnej z dnia 18.11.2020 r. o zgodzie na pociągnięcie sędziego Igora Tuleyi do odpowiedzialności karnej i zawieszeniu w obowiązkach służbowych - czytamy w komunikacie.

Więcej: Sąd Okręgowy: Sędzia Tuleya nadal zawieszony>>
 

Teraz decyzja sądu pracy

Pełnomocnik sędziego złożył w poniedziałek w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Żoliborza w wydziale pracy i ubezpieczeń społecznych wniosek o zabezpieczenie, w którym domaga się nakazania prezesowi Sądu Okręgowego w Warszawie natychmiastowego dopuszczenia sędziego Tuleyi do orzekania. We wniosku podkreślono, że uchwała Izby Dyscyplinarnej, na podstawie której zawieszono sędziego Tuleyę jest orzeczeniem nieistniejącym i nie stanowi podstawy dla odmowy dopuszczenia sędziego do orzekania.

Mec. Romanowski zauważył, że z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE i tzw. starych Izb SN wynika, iż Izba Dyscyplinarna nie jest sądem. Adwokat powołał się przy tym na konkretne orzeczenia TSUE i Sądu Najwyższego. Zwrócił też uwagę, że statusu sądu odmówił Izbie Dyscyplinarnej w uzasadnieniu styczniowego wyroku Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Według adwokata, prezes warszawskiego sądu okręgowego Piotr Schab stawia się ponad prawem, odmawiając respektowania orzeczeń TSUE i SN. "Postawa prezesa Schaba jest niegodna sędziego, dla którego prawo, a nie oczekiwania władzy wykonawczej, powinny stanowić jedyne kryterium postępowania. Prezes Schab rażąco narusza prawa Pana Sędziego Tuleyi jako sędziego, jako pracownika i jako osoby - podkreślił Romanowski w informacji przekazanej mediom.