Skargę nadzwyczajną w tej sprawie wniósł Prokurator Generalny. Domagał się uchylenia zaskarżonego orzeczenie i przekazania sprawy Sądowi Apelacyjnemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy to uwzględnił. Chodzi o wznowienie postępowania o odszkodowanie i zadośćuczynienie za internowanie w stanie wojennym.

Trybunał Konstytucyjny kwestionuje przepis o wysokości odszkodowania 

Sąd Okręgowy w Poznaniu 6 listopada 2008 roku wydał wyrok w sprawie o przyznanie odszkodowania i zadośćuczynienia Stanisławowi J., który w stanie wojennym był 7 miesięcy internowany przez komunistyczne władze za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. W postępowaniu tym zasądził od Skarbu Państwa na rzecz wnioskodawcy kwotę 20 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia.

Stało się tak dlatego, że w tym czasie obowiązywał przepis art. 8 ust. 1 ustawy z 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego, który ograniczał wysokość odszkodowania i zadośćuczynienia do kwoty 25 tysięcy złotych.

1 marca 2011 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że ten artykuł jest niezgodny z Konstytucją RP. Orzeczenie to zapadło już po uprawomocnieniu się wyroku Sądu Okręgowego.

Czytaj: Trzy lata więcej na wniesienie skarg nadzwyczajnych w starych sprawach>>

Pełnomocnik chce wznowienia sprawy, Sąd Apelacyjny wniosek oddala 

Z kolei 14 czerwca 2012 roku Sąd Apelacyjny w Poznaniu oddalił wniosek pełnomocnika mężczyzny o wznowienie postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem sądu okręgowego. Wskazał, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do stwierdzenia, że rzeczywista szkoda i krzywda, wynikłe z internowania uzasadniały zasądzenie kwoty wyższej niż 25 tysięcy złotych. Sąd uznał także, że skoro wyrok na podstawie którego Stanisław J. otrzymał zadośćuczynienie w kwocie 20 tysięcy złotych nie został przez niego zaskarżony, to pozwala to przyjąć, że zasądzona kwota go satysfakcjonowała.

Powołał się przy tym na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 1 marca 2011 roku wskazując jednak, że warunkiem skutecznego wystąpienia z wnioskiem powinno być kumulatywne spełnienie trzech warunków: orzeczenia przez sąd na podstawie uchylonych później przepisów, żądania w pierwotnym wniosku kwoty ponad 25 tysięcy złotych i wyceny szkody i krzywdy na kwotę wyższą niż 25 tysięcy złotych. W ocenie sądu sytuacja taka nie miała miejsca, co skutkowało oddaleniem wniosku. 

 


SN: Apelacja mało refleksyjnie podeszła do sprawy

Zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand w skardze nadzwyczajnej wskazał, że orzeczenie sądu apelacyjnego narusza zasady, wolności i prawa człowieka i obywatela określone w Konstytucji RP, jak również przepisy kodeksu postępowania karnego. Ocenił, że sąd dokonał błędnej interpretacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego przez co uniemożliwił wnioskodawcy uzyskanie należnej rekompensaty.

Zobacz linię orzeczniczą w LEX: Początek naliczania odsetek w stosunku do roszczeń odszkodowawczych osób represjonowanych >

Sąd Najwyższy uznał zasadność podniesionych w skardze nadzwyczajnej zarzutów. Uzasadniał, że sąd podszedł do sprawy w sposób dowolny i mało refleksyjny, nie dając podstaw do stwierdzenia, że zrealizował dyrektywy wynikające z art. 7 kodeksu postępowania karnego. Wskazał, że zaskarżone orzeczenie jest szablonowe i zaznaczył, że świadomość sądu o braku jego zaskarżalności powinna skłonić go do szczególnej uwagi i staranności w zakresie przedstawienia motywów swojej decyzji. 

Zaznaczył również, że wydając zaskarżone postanowienie Sąd Apelacyjny w Poznaniu naruszył w szczególności zasadę sprawiedliwości społecznej poprzez niesprawiedliwe potraktowanie wnioskodawcy w procesie decydowania o tym, czy zachodzą przesłanki uzasadniające przyznanie odszkodowania i zadośćuczynienia.

Co więcej - zdaniem SN - sąd apelacyjny nie wskazał też, jaki materiał dowodowy uzasadniał brak podstaw do stwierdzenia, że rzeczywista szkoda i krzywda wnioskodawcy była wyższa niż 25 tysięcy złotych. 

Czytaj: Skarga nadzwyczajna topi sądowe archiwa>>